Klient nasz pan

Dyskusja dla wiadomości: Klient nasz pan.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie w tym wątku, W, ale w innych bywały wypowiedzi na temat tego, jak słabo Grażyna pisze. A co do tematu, to dyskusje o nim też średnio intensywne.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No to trzeba było pisać w innych wątkach, jak były opinie na temat poziomu felietonów. Teraz nikt juz nic nie pisze, więc się trochę wyrwałaś poniewczasie :) Ja się już powoli przyzwyczajam do tego, że felietony są na mniej więcej jednakowym, miernym poziomie, i pisać tego po raz kolejny chyba nie ma sensu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Można było, ale to nie znaczy, że trzeba. Zebrało mi się ogólnie - może wyrywna nie jestem, ale - jak było widać z postu - pisałam o niejednym felietonie. Chyba jest to dozwolone? Na myśli miałam też to, że właśnie pod tym felietonem pojawiły się wpisy o nudzie, o tym, że felieton super, o tym, że tendencyjny. Wyraziłam też coś w rodzaju zadowolenia, że pojawiła się tu jakaś - nie najgorsza - forma cykliczna. Gdzie miałam o tym napisać, droga W? Założyć osobny wątek pt. "Co Kacha myśli o felietonach Grażyny Hanaf"? Po co? Ludzie wpadają na forum, żeby się wypowiedzieć w stylu: "Odpieprzcie są od... ", a ja nie mogę się tu pojawić ze swoją opinią? Nawet jeśli Twoim zdaniem nie na temat? Poza tym co jest na temat na forach internetowych? Bo ja zazwyczaj nie mogę się zorientować. Widzę tylko, że niektóre są zdominowane przez kółka wzajemnej adoracji, w których jedni kokietują drugich, oraz przez jakieś zwalczające się oboziki, pomiędzy którymi dzieje się coś na kształt walki, która tak naprawdę jest obrzucaniem się inwektywami.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Myślę, że Pani Grażyna Hanaf z Maroka, grabi sobie powoli w mieście Prezydenckim zwanym Bolesławiec... Obym się mylił.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czym? Tym felietonem? Równie dobrze można by napisać, że nie w Bolesławcu, a w Polsce, bo u nas z urzędnikami wszędzie ten sam problem. Temat felietonu był co najmniej bardzo uniwersalny. Powiem tyle, że znani mi cudzoziemcy z Niemiec tudzież Finlandii, rozbijający się o polskie urzędy, czasem proszę mnie o pomoc w wytłumaczeniu, co z nimi nie tak, że nie potrafią załatwić prostych spraw. A ja im odpowiadam, że nie wiem, bo sama miewam te same problemy. Ostatnio np. pani urzędnik narzekała przy mnie na problemy z zamówieniem pizzy. "Miruś, zamów mi jakąkolwiek, jakąkolwiek, byleby bez owoców morza. Ja nie znoszę tych krewetek, bo wyglądają jak pędraki, które wykopuję w moim ogródku. Obrzydlistwo. Fuj... Łe! Nie znoszę. Tylko z tym mi się kojarzą, jak coś takiego można jeść". Itp, itd. A ja stałam tam, nie wiem, po co. Czułam się, jakbym podsłuchiwała w restauracji. A tak naprawdę to ten felieton, choć poruszał temat dotyczący dość powszechnego problemu, nie dotyczy jakiejś konkretnej osoby (każdy może sobie w postaci URZĘDNIKA wyobrazić, kogo sobie tam chce), więc "nie grabi" nim sobie pani Grażyna. Chyba że o inne felietony chodzi, ale jak W napisała, o innych felietonach można pisać tylko w innych miejscach.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kacho, wszystko jest dozwolone, ale poczułam się obrażona tym, że oczekujemy jako bolesławianie nie wiadomo czego, nie wiadomo jakich mocnych wydarzeń, i nie wiadomo jakich super talentów, które by się nam tu miały objawiać.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kacha - albo nie jesteś w temacie albo rzeczywiście urwałaś się z choinki :)
    To nie jest felieton, to nie jest ocena urzędników - to jest atak na PR. Osobiście, potrafię to zrozumieć bo PR jest be i kropka ale "metody" bzdurne :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Może Ty nie oczekujesz - na pewno też nie każdy ma taką potrzebę. Niemniej jednak co poniektórzy dają temu wyraz. Możliwe, że wyraziłam się dość nieprecyzyjnie, ale kiedy czytałam co poniektóre wpisy pod felietonami, odnosiłam takie właśnie wrażenie - felietony są be, bo nudne, nie takie, jak gdzie indziej (gdzie? Nie wiem), nie poruszają istotnych tematów. Ot, takie frazesy. Podobały mi się opinie, że felietony są be, bo... (konkretny argument), albo felietony są ok (konkretny argument).2009-02-08, 20:51Trumf, ja nie ma podstaw sądzić, że to tylko o PR. Zresztą, widać to po postach. Pojawiło się tu i inne nazwisko. Wciąż uważam, że felieton ma dużo bardziej uniwersalną wymowę i wkurza mnie to, że koniecznie musimy dzielić portale na pro-R i anty-R i w każdym artykule szukać takich podtekstów, by sobie to dopasować do teorii, że tu się ciągle o niejakim PR źle pisze, a tam cięgle dobrze.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kacha - Twoim chyba podstawowym argumentem jest to, ze to Bolesławiec tj powinniśmy się cieszyć poziomu tych wypocin. Powiem/napiszę Ci, że miejsce publikacji pseudo felietonu nie zwalnia autorki podstawowych zasad pisania takowych. Dla mnie to akurat temat przewodni :) Każdy może cosik napisać ale by brać te słowa "poważnie" powinny być napisane poważnie czyt. konsekwentnie, regułami, logicznie. Te teksty są tylko luźno zebranymi "wolnymi" myślami których autor nie potrafił zebrać w myś podstawową Jeśi potrafisz wyczytać między wersami treść podstawową - gratuluję.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Każdy felieton to osobny tekst, nie musi ich łączyć jakaś nadrzędna myśl. Co poniektóre są niespójne (raz jeszcze napiszę, że dla mnie niespójna była "Walka", a pierwszy marokański po prostu nie miał zakończenia, jakiejś puenty, co jest ważne w felietonach). Mam swoich ulubionych felietonistów, na ich czele Wiech. Mniej więcej wiem, na czym polega dobry felieton, a felietony Grażyny uważam za różne, raz jest lepiej, raz gorzej - dobrze, gdy ktoś o formie pisze. I widzę, że się to zdarza. Ostatni felieton moim zdaniem jest dość udany. Dość zabawna, jasna historia - łatwo zrozumieć i można się uśmiechnąć. Odczytywanie każdego tekstu jako tekstu o PR jest moim zdaniem obsesją. I to jest Twój temat przewodni chyba, a nie to, jak felietony są napisane. Nie rozumiem, co masz na myśli, pisząc, że felietony mają być napisane "poważnie. czyt. konsekwentnie". Nie można już się posłużyć poczuciem humoru?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Konsekwentnie - oznacza, że autor powinien wiedzieć co chce napisać a nie, że chce coś napisać. Dla mnie Grażyna boryka się z tym drugim problemem. Powodów nie szukam bo są zbyt oczywiste ;).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Może nie we wszystkich, ale w ostatnim przynajmniej widać, że wie, co chce napisać. Nie jest tak źle, Trumf, jak Ci się wydaje. Przejrzyj felieton od a do zet, porządnie, może dasz radę zobaczyć jednak jakąś konsekwencję. Mnie jej brakowało w "Walce" (nawet błąd logiczny), ale ogólnie aż tak bardzo bym nie narzekała. Poczekam do następnych felietonów. Trumf, błagam, przyjrzyj się też temu, co piszę. Nie każę być Ci zadowolonym z poziomu felietonów. Wydaje mi się jednak, że brak tu bardziej konstruktywnej krytyki. Cieszę się, że są felietony, bo wprowadziły coś nowego do portalu. Że są różne, to fakt, ale że są jednoznacznie złe - tego nie mogę napisać. Powiem więcej, niektóre są naprawdę przyzwoite. By pisać świetne felietony, trzeba mieć - moim zdaniem - talent i doświadczenie. Dlatego czekam, zżymając się na niektóre. I raz jeszcze, Trumf, skąd ta teoria, że felieton musi łączyć jakaś myśl przewodnia. Nie byłoby nudno, gdyby każdy felieton był o jednym?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kacha - bzdury piszesz - nie chce mi sie pisac jak KON wyglada a tym bardziej z koniem sie kopac (moze oslem). Jesli chcesz wazeliny to wejdz prosto na profil a nie publicznie sie oprozniasz :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Grażynko, dziękuję za wszystkie felietony-Ty wiesz Paryż stoi przed Tobą szeroko otwarty. Kocham Cię za ten felieton jesteś cudowna!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Trumf, myślisz, że jeśli w Twoich postach pojawiają się jakieś uśmiechnięte buźki, to jesteś mniej wulgarny? Umiesz czytać? Piszę, że niektóre felietony mi się nie podobają! Żadnym też nie jestem zachwycona, choć ostatni przypadł mi do gustu. To Twoim zdaniem wazelina. Wazelina zaczyna się tam, gdzie człowiek przestaje być choć trochę krytyczny? Szkoda, że nie rozumiesz, czym jest felieton, masz dość ciekawą teorię na temat tego, jak ich cykl powinien wyglądać. Ciekawi mnie też to, dlaczego tu tak często dochodzi do konfrontacji z końmi i osłami. To dość odtwórcze sformułowanie na forum dotyczącym felietonów. Wymyśl coś lepszego. Poza tym osły to bardzo mądre zwierzęta. Swoją upartością starają się nie dać człowiekowi i nie zdechnąć z przepracowania. Co prawda człowiek okrucieństwem mimo wszystko nieraz doprowadzał je do śmierci, ale mimo to są to dość niezależne i mądre zwierzaki. Obu tych cech i Tobie życzę. Może wtedy, jak coś będzie dobre albo złe, po prostu postarasz się to tak ocenić, miast kurczowo się trzymać raz przyjętej opinii.