Fala rozwodów

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Arianin i ona na prawdę w pracy takie teorie głosi? Zakładając ze szkoła jej jest koedukacyjna to tam chodzą jacys chłopcy? Oni tak spokojnie słuchają? Czy dla nich tez ma szkołę podrywania np. pań w kwiecie wieku? Nie doszło to to dyrektora? Przeciez to niemoralne... dlatego wydaje mi sie ze to walek. Nauczyciele to raczej co innego głoszą, nawet jak sami w to nie wierzą, ot tak, bo Słowacki wielkim poeta był".

  • Ona umawia sie z uczennicami po lekcjach a niekiedy mówi o tych wszystkich głupotach na godzinie wychowawczej. Dyr to jej kumpel podbnie jak starosta wiec raczej jest bezpieczna. Robi normalne wykłady i tam odpowiada na pytania. MOja była dziewczyna często mi o jej pogladach opowiadała. Babka ma kasę, ładnie wyglada i młodzież to łyka. Głownie dziewczyny. Ona po prostu proponuje droge na skróty.

  • różo - jeśli nieskromnie przyznajesz,że masz taką pozycję w mieście,że możesz mówić co chcesz - to uwierz mi,że sprawdzimy niebawem,czy tak jest naprawdę.p.s - wiesz co - ciekawi mnie czy ty w ogóle wiesz co piszesz, samymi swoimi postami udowadniasz, jak przedmiotowo traktujesz nawet swojego partnera. I nie gadaj głupot,że nie negujesz moich teorii wychowawczych różo - bo ja przede wszystkim nie uczę dzieci życia tylko przedmiotu. To jest aż żalosne, jak swoje dotychczasowe życie przełożyłaś na teorię wychowawczą, swoje własne życie osobiste, w którym musialaś ssać czyjś portfel usprawiedliwiasz teraz czymś, co modnie nazywasz zabezpieczeniem finansowym. W tym wszystkim najbardziej mnie denerwuje to, że twoją jedyną ambicja, skoro partnerzy dbają o twoje finanse, jest zabawa czyimś życiem. Ale mam nadzieję że to nie pomoże ci naprawiać swojego wlasnego dziurawego sumienia. I rób dalej to, co lubisz najbardziej - poradź swoim uczennicom, żeby rwały bogatych nawet jak mają żony,na ten temat zapewne się habilitowalaś:) Arianinie - powinieneś po prostu powiedzieć,w jaki sposób zmienilo się podejście twojej dziewczyny i wszystko będzie jasne. Jesteś przecież naocznym świadkiem,więc przemów.Znowu ja - widzisz, roza ma pozycję społeczną i znajomości - może ci się tylko śmiać w twarz:P

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jezu, mam nadzieje ze chociaz w podstawówce nie uczy... Rozo72 czego nauczasz, jesli to nie sekret? WDZWR? A moze religii? - ).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pamiętaj Adamie, że wszystko jest do czasu! Na Rózie też kiedyś przyjdzie pora! Życie da jej takiego kopa, że się nie pozbiera. Swoją drogą chciałabym bardzo, żeby kiedyś któraś z jej uczennic sprzątnęła jej sponsora z przed nosa ;).

  • Z przed nosa niebawem sprzątnie jej zegar biologiczny, na którego nie będzie miała wpływu nigdy ;-).

  • To dosyc przykra sprawa choc pozbierałem sie juz dość dawno. Wiele mi pomogła moja obecna dziewczyna. Gdyby nie ona nie wiem co by było. Przynajmniej ona nie zastanawia się nad moim portwelem i za to jestem jej wdzięczny. Moja była dziewczyna chodziła na wykłady i gdy przychodziła wiele mówiła o Rózy. Coraz bardziej jej imponowała. Podróże, ciuchy imprezy mało zobowiazan, swiat bez wad. Moja była coraz bardziej w to wierzyła. Zaczeło ją wszystko drażnić. W końcu poznała faceta dość bogatego i kilka lat starszego i juz było z górki. Co miałem zrobić? Przez 4 miechy byłem rozbity ale juz jest ok. Z Różą lepiej nie zadzierać, wiem co mówię, ale o tym na forum nie napisze. Po prostu tzreba ją ignorować i już.

  • nie, bo ingnorowana będzie robiła to dalej!2009-03-01, 19:32Arianinie - nie zadzierać, lepiej o tym nie napiszesz?? to brzmi podejrzanie

  • Adamie, w gruncie rzeczy co nas to obchodzi, Ty jesteś "biednym" nauczycielem, a mnie utrzymuje MOPS... Wolę chodzić w obdartych gaciach niż żyć w kłamstwie i obłudzie ;-).

  • AMEN!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • To na koniec piosenka ;-)

    ;feature=channel

    ;-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ale się tu działo! W szoku jestem :-) Adamie, moje życie prywatne nie powinno Cię obchodzić. Jakież to typowe dla zakompleksionego belfra! Co z tego, że mnóstwo kobiet i mężczyzn jest szczęśliwych. O nie! Trzeba zorganizować krucjatę albo powołać inkwizycję i spalić mnie na stosie razem z uczennicami, które uległy pokusie. Czy wg Ciebie lepiej byłoby aby Arianin związał się ze swoją byłą dziewczyną, miał z nią dzieci a następnie doszłoby po latach do rozwodu? Człowieku, Ty masz swoje metody pedagogiczno-wychowawcze a ja swoje. Nikogo na siłę do niczego nie zmuszam. Dlatego Dyrekcja szkoły nie ma do mnie zastrzeżeń.

  • Różo, przecież sama piszesz o swoim życiu osobistym, więc w czym problem?

  • Pisała także o moim - "robaczym" :-) ) Ale jej wybaczam :-) ).

  • Nie wiemy - czy Ariani nie byłby szczęśliwy, bo odebrałas mu niestety tą możliwośc wyboru - i nie masz jakiegokolwiek dowodu,że nie ulozyloby mu się. nie wiedzialem, że jesteś na tyle przewidująca, by wywróżyć komuś,że po latach dojdzie do rozwodu.Mam nadzieję,że w życiu spotka cię to samo, co ofiary twej nauki.Rosalindo - sama piszesz o swoim życiu osobistym od conajmniej kilku miesięcy, toteż można się bylo o nim sporo dowiedzieć. skoro już rzekłaś, jaka ważna jesteś, to nietrudno rzecz - że dyrekcja nie widzi zadnych zastrzeżeń.rózo - na stosie palono czarownice na przykład - czyżbyś tak się wlaśnie oceniala? Nie mieszaj do tego swoich uczennic, bo ich nikt palić nie chce. Nie dopowiadaj sobie i nie fantazjuj bo na pewno ci to już w niczym nie pomoże:)p.s- swoją drogą Rosalind- ja mam mleko pod nosem, ale ty - dwa razy starsza ode mnie nauczyciel pedagog wdajesz się w bluzgi forumowe i opisujesz swoje życie osobiste? CZyż to nie rozkosznie smieszne??