ależ Masi - ja się świetnie z rózią "zabawiam", daleki jestem od traktowania tej osóbki poważnie:D
Fala rozwodów
-
-
Satyrze jakoś nie sądzę aby był mąż ;-)
Adamie czyli mamy "klowna" na forum? ;-). -
Masi - rózi się wydaje,że jest znawczynią kobiet i koneserką mężczyzn, z resztą nie przypominam sobię,by ktoś poważny przechawalał się, od kogo to nie dostal zaproszenia albo ile kosztowaly jego wakacje, choć napoleon mawial,że skromnośc jest cechą ludzi małych, to w tym przypadku próżność jest cechą ludzi niepoważnych.dlatego cale z nią pisanie traktuję już jako rozrywkę:Dteraz muszę tłumaczyć na francuski prawo o spółkach, więc rózia jest miłą odskocznią:D wiesz, blichtr i wielki świat:P
-
Nie nie zdradziłem, ale dałem powody do zwątpienia. Pozdrawiam wszystkich.
-
Ja sądzę, że Wu i Róża zostaną wiernymi sobie przyjaciółeczkami ;-) Jak najbardziej pasują do siebie ;-)
Manipulacja, wyrachowanie to podstawa u tych Pań :-).2009-01-31, 23:30I coś na wesoło -> S1ZZreXEqSY[/youtube]http://fr.[youtube]S1ZZreXEqSY[/youtube]
;-). -
Masi - masz czasem nierówno pod sufitem, do jednego gara W i rózię......
-
Adamie racja, Róża przynajmniej jest szczera. ;-).2009-01-31, 23:58A szczerość jest podstawą, przynajmniej wiadomo kogo gdzie zaszufladkować ;-).
-
ale ostatnio W tu nic nie napisała, skąd te nagłe konwulsje z twojej strony??hmm;)
-
A zastanawiałeś się dlaczego nic nie pisze? ;-)
Hm... Zauważ od kiedy ;-)
Przecież tu nie ma nic skomplikowanego. ;p. -
oj czepiasz się czepiasz, w Metz widocznie, il existe une forte degeneration des cerveaux:D
-
Jasne Adamie, pisz tak więcej ;-)
Ps Już się nie czepiam :-) Bo cieszę się, że Olo właśnie dostrzegł to o czym pisałem dużo wcześniej :-) Może to i moja fantazja jest aż tak znakomita, ale nie sądzę ;-).2009-02-01, 00:39Jutro porobię może kilka fotek Katedry to wrzucę, bo dziś drinkowałem z "arabami" ;-). -
cóż, do wszystkiego Masi trzeba podchodzić z dystansem po prostu, ja myślę,że twoja fantazja jest zapewne bezgraniczna;) Olo jeśli już, powinien ten dystans zachować, a gdy zaczął go tracić, trzeba było się wycofać po cichu a nie jojczyć nad rozlanym mlekiem. A co on dostrzegł o czym ty pisałeś?w razie gdybym nie myślał o tym samym:P2009-02-01, 00:41aa, i nauczyłbyś się francuskiego w tym Metz!
-
Qui, demain matin avec plaisir ;-)
Mistrzu ;-). -
bon, j`attends mon cher mais.....je suis courieux.....bo wciąż nie rozumiem co z tą W tak dokladnie....;(
-
O proszę, co ja tu widzę :) Oj Masi, Masi, masz chłopie za*y problem, tylko przyczyn się doszukujesz nie tam gdzie trzeba. No i jeszcze dla Twojej wiadomości - jak nie piszę, znaczy że mnie nie ma. Nadinterpretacja faktów. Dzisiaj też mnie nie będzie do wieczora, trzymajcie kciuki za mnie, bo to ważny dzień, papa, pozdrawiam wszystkich i buziaczki for all (skoro już tak kosmopolitycznie jedziecie ;D :).