Obawiam się, Adamie, że Róża nie zna odpowiedzi na Twoje pytania i mało wie o wartościach wyższych, a to, co uprawia, szumnie nazywając wykładami, może nauczyć pewnej techniki, ale nie rozwiązywania problemów.
Fala rozwodów
-
-
Masz na myśli to- iż Róża jest fanką 'Niebezpiecznych związków"? No jakoś jej pisanie o miłości przeplatane z portfelem, modliszkami i techniką - która jednostronnie traktuje o szukaniu męża z odpowiednim statusie społecznym nie idzie w parze z prezentowaniem postaw, jakie powinni mieć ludzie, by unikać problemów lub walczyć z nimi. Ja rozumiem, że każdy ma swoją filozofię życiową, ale jeśli pomyślę sobię, że młoda panna, która będzie jak gąbka chłonęła słowa o tym, jak wyrywać portfele i być modliszką prędzej zajmie się szukaniem sponsora niż męża.2009-01-04, 20:32Miałem nawet przez chwilę wrażenie, że sama Róża umniejsza rolę miłości, bądź napomyka o niej przy okazji. I chyba sama przyczynia się do zaniku owej magii, jeśli przez nią rozumie to, że glupie kobity, co wyszły z miłości mają problem z pijakami a miłość lokowana jest w portfelu... Każde kwestie, nawet finansowe są ważne, ale nie jestem też w stanie zrozumieć także tego- jeśli Róża pisze, iż kobiety nie są uczone gotowania, haftu i francuskiego, tylko matematyki i fizyki - a jaki wpływ ma Różo ów haft na szukanie portfela? Bo co do kobiecości to się zgadzam, ale twoje teorie edukacyjne niewiele mają wspólnego akurat z rozwodami, a zwłaszcza z miłością- chyba, iż w dobie globalizacji modliszki będą haftowaly mężom sexowne wdzianka.
-
Tak też to odbieram, ale, cóż - każdy ma swoją filozofię życiową.
-
Właśnie o tę filozofie życiową chodzi. I teraz jeśli dopasują sie osoby z podobnym podejściem do życia(nawet jeśli jedno robi za ofiarę a drugie za kata) i sprawia im to przyjemność i czerpią z tego satysfakcję to chyba ok, gorzej jeśli wydaje sie iż osoby są dopasowane =>zawsze nawet po latach wychodzi :(
Ale każdą filozofie można poddać zakwestionowaniu. I na podstawie doświadczenia zdobytego zmienić poglądy. Bo tylko KROWA nie zmienia poglądów. -
Adam, wiedza kosztuje a pytań zadałeś mi tak wiele, że zaczynam się zastanawiać czy samotnie weekendów w domu nie spedzasz kontemplując zawiłości filozofii. Nie chce sie z Tobą wdawać w dysputy bo nie Tobie mam pomóc. Moje wychowanki mi wierzą i ufają dobrze na tym wychodząc. Jesli jesteś w szczęśliwym związku to chwała Ci (i Jej) za to, a jak chcesz porady to uwaznie przeczytaj co napisałam i wyciagnij wnioski, nie pożałujesz. :-)
Ja naprawdę nie mysle o kobietach islamu. "Róża pisze, iż kobiety nie są uczone gotowania, haftu i francuskiego, tylko matematyki i fizyki - a jaki wpływ ma Różo ów haft na szukanie portfela? Bo co do kobiecości to się zgadzam, ale twoje teorie edukacyjne niewiele mają wspólnego akurat z rozwodami, a zwłaszcza z miłością- chyba, iż w dobie globalizacji modliszki będą haftowaly mężom sexowne wdzianka. " - ten fragment swiadczy o tym ze widzisz tylko czarne i białe. Ja uczę sztuki balansu pomiedzy modliszką a zakochaną nastolatką, portfelem a miłością. Kazdego dnia w zależnosci od sytuacji kobieta powinna byc inna ale przy podjeciu decyzji o zamążpójściu musi rzucić na szale wszystko: od miłości po pragmatyzm. Ja Ciebie nie przekonam tak jak psycholog nie wyleczy zdrowego psychicznie :-) Rozumiesz? Jeśli nie to proszę daj sie innym zastanowić. ;-). -
A ja jestem we >Francji i mam jak na razie spokoj z wami khe khe.
-
A my z Tobą khe khe.
-
Lolka no widzisz, przynajmniej bedziesz mmiec chzile spokoju, ide spqc; °.
-
Dysortograf khe khe.
-
Lolka widzisz, nie mialas okazji mnie poznac z tej strony ;).
-
Wszystko przez to, żeś nie machał tą tekturką khe khe.
-
Ech Lolkq TY zawsze wiesz co nqjlepsze ;).
-
A co Ty, Masi, bez okularów piszesz khe khe?
-
NIe ta klawiatura ;) wiec wez poprawke ;p
Lolka wiec kiedy mnie zaprosisz na jakas dobra herbatke? Khe khe. -
Jak dorośniesz khe khe.