Nauczyłem się tego, czytując felietony :P.
Śmierć turyście w małym mieście
Dyskusja dla wiadomości: Śmierć turyście w małym mieście.
-
-
Zapomniałeś, ze Kutuzow bąka puścił i może wychędorzył jakąś dzierlatkę ale nie na balkonie ;).2008-12-13, 22:01Chyba wychędożył*.
-
Ja wiem- to przez niego bolesławiec nie ma sukiennic ani kolumny zygmunta! Z zazdrości zabrano nam te wszystkie zabytki! Czas się zmobilizować i kilka dobudować, bo pies z kulawą nogą nie zaglądnie do miasta, gdzie jakiś kościół bez balkonu stoi...
-
Ok Adamie - zmykam pośnić o Bolesławcu bez granic, o jego zabytkach i możliwościach, coby nasi przedsiębiorcy dobrze mieli a lud miodem i winem mógł zapełniać troski ;).
-
Tkwie tu od rana i czekam by podjąć rękawicę rzucona wczoraj przez imć Stanisława, a tu nic...:-)Bogobojna boleslawiecka prawica poszła chyba na sumę...Lekcja fechtunku słownego musi zaczekać:-)
-
Niedziela ma to do się, że się nie działa ;)
Ale czasami bywa. I to były raczej dwa nagie miecze niż ochrona dłoni. -
Czytając wypowiedzi na temat turystyki w naszym miescie widać jak wiele nie ma pojęcia co to takiego jest. Najgorsze to przedstawianie tego problemu/turyści w naszym mieście/ w kontekscie politycznym. Tam gdzie nie ma zgody nic z tego nie będzie. Powinna to być wspólna sprawa a nie przechwalanie się bądż wytykanie jedni drugim. Turysta nie jest w stanie tego pojąć. To osoba najczęściej na krótko odwiedzająca dany region lub miasto itp. Działania winny iść w kierunku turysty i starać się wyjść na przeciw jego potrzebom. Należy dotrzeć do tych małych i dużych, mlodych i tych trochę starszych, działać tak by ci którzy tutaj dotrą jeszcze wrócili i to jest najlepsza reklama. Tak to wygląda w praktyce- ci którzy kupili np. coś ładnego z ceramiki szukają okazji by cos dokupić, a przy okazji zobaczyli nasz np. Barok /jak ktos pisze tylko przez kraty- a szkoda/, dobrze zjedli, zobaczyli nasz rynek, do tego doczytali w dostosowanym do tego przewodniku o takich nazwiskach jak/pomijam te które były wymienione / jak Wendel Roskopf czy Wilhelm Neunherz, K. F. Schinkel, E. Petzold i wiele innch, pewnie będą chcieli zobaczyc cos więcej. Należy dać im tę mozliwość i robic wszystko by jeżeli tutaj będą czuli się dobrze. Wtedy zostawia pieniądze w sklepie, na bazarze, restauracji, kiosku, kościele, kawiarni, zarobią taksówki itp. Jest to cały ciąg potrzeb, a miasto winno robić wszystko by im sprostać. Szeroko rozumiana i dostępna informacja turystyczna, parkingi/autokary mają problemy z parkowaniem/, traktowanie turysty jako gościa a nie jako intruza oraz współpraca podmiotów turystycznych może wnieść coś pozytywnego. Oferty turystyczne muszą być elastyczne i dopasowane do odbiorcy. Z turystycznym pozdrowieniem.
-
Bolesławianka - wszystko się zgadza - tylko co poponujesz?
-
Warto dodać to, co gdzieś tu się już pojawiło: nasza tradycja to nie tylko to, co pozostawili nam Niemcy (i co z różnych względów zostało w pewnym stopniu zaprzepaszczone). Nasza tradycja to też te wszystkie miejsca, z których pochodzimy - tygiel kultur i zupełny brak zainteresowania dla tego, co Bolesławiec naprawdę wyróżnia pośród miast Dolnego Śląska - mamy tu Polaków ze wschodu, z Jugosławii, z centralnej Polski, z Francji, całkiem niedaleko Łemków. Dlaczego tego nie wykorzystać? Dlaczego to wszystko kojarzy nam się jedynie z jakimiś sporadycznymi imprezami, które większość młodych ludzi irytują, bo trącą myszką. Co roku w trakcie dni Bolesławca mamy Festiwal Kultury Południowosłowiańskiej. Śledziłam w tym roku dyskusję na portalu dotyczącą tego wydarzenia i zobaczyłam, że święto to jest bardzo często odbierane bardzo negatywnie - jako coś niebolesławieckiego (? ) i jedynie dla starszych. A naprawdę niewiele trzeba, by było to święto dla wszystkich niezależnie od wieku i od tego, czy jesteśmy z okolic i mamy dziadków tudzież pradziadków z Bośni, czy nie.
-
Kacha jesteś dopiero drugą osobą w tej dyskusji, która ma w głowie sprawny mózg! Nie długo Europa i świat zobaczą niesamowity film o reemigrantach z Bośni. Bolesławiec jeśli nie wykorzysta tego faktu. By ruszyć tyłkiem, to będzie przez wielu ludzi wyśmiany. Festiwal muzyki i jedzenia bałkańskiego(Bośnia) zrobiony np. na 3 dni, dla starszych i młodych ludzi, może dac taką kasę, że urzędnicy będą w szoku! Muzyka z Bośni ta nowa jest SUPER i młodzi z Polski, Niemiec, Czech wyrywaliby sobie bilety wstępu na koncerty! Można ściągnąć zespoły, zrobić reklamę 6 miesięcy przed festiwalem, w TV, prasie, internecie. Moi synowie mają lat 17 i 20, a mają ogrom nagrań nowej muzyki z Serbii, z kolegami na imprezach puszczają głośno, że się dom trzęsie, ale dają też na dyskoteki(odpłatnie), jak zobaczę w ich pokoju, to napiszę tu nazwy zespołów.
-
Moi synowie piszą na płytkach tak, że trudno odczytać, ale jeden piosenkarz to DJ KRMAK, a jego utwory to np. :D ktore, Bibije, Armani, Nova godina, Lamborgini, Fato itd.
-
Zgadzam się nasze miasto ma potencjał i może jestem tylko zwykłą bolesławianką, która chciała by czegoś więcej niż tylko piękny rynek. Mamy zabytki, zadbajmy o to! Gratuluję Pani Grażynce, którą znam i cieszę się że daje nam dużo do zrozumienia - mam nadzieje - że możemy coś z tym zrobić. Sama chciała bym zwiedzać nasze zabytki a nie omijać je za każdym razem kiedy przechodze! A co dopiero turysta?
-
Milan - nie rozumiesz tematu. Jesteś zwykłym dzikusem niepojmującym istoty sprawy. Twój biznes - Twoja sprawa. Jeśi tubylcy to kupią to tylko możesz się cieszyć Owszem, Twoich krajanów jest tu dużo ale tak jak ty szukają chleba a nie szukją rozrywki. Działaj a nóż Ci wyjdzie choć wątpię w skuteczność.
-
Sądzę, że w tych wypowiedziach jest sporo prawdy ale niektóre są też nie na temat. Szkoda, że osoby mające wpływ na problemy dotyczące turystyki w naszym mieście tego nie czytają i wiele nie widzą. Górą jest chęć bardzo szybkiego zarobienia pieniędzy. Turyśći zostawią tutaj swoje pieniądze jeżeli stworzy się im tę możliwość. Nasze miasto nie jest do tego przygotowane, posiadanie czegoś jeszcze o niczym nie świadczy. Turysta zawsze chce zaspokoić swoje /często bardzo różne / potrzeby. Ktoś mnie wyżej pytał o ew. Propozycje- owszem można niewielkim nakładem sporo zmienić. Powiem krótko dlaczego grupy turytstyczne omijają nasz miasto? - brak możliwości zaparkowania autokaru, -jeżeli już się grupa zatrzyma to kolejne problemy; toalety. -zabytkowy kościół można oglądać przez kraty/ drobna inf. Tak jak np. w Kłodzku czy innych miejscowościach z numerem tel. Lub godzin otwarcia /, -podobna jest sytuacja z zabytkową salą ślubów, -w okolicach pomnika Kutuzowa czy basenu miejskiego grupy towarzyskie niezbyt miłe, -bardzo długo czeka się w rest. Czy kawiarniach /grupa ok. 15 osób w jednej z rest. W rynku by napić się kawy i zjeść jakieś ciasto lub lody musiała przeznaczyć na to ok. 1, 5 godz. Kolejna sprawa karty pisane raczej tylko w j. Polskim. -informacja turystyczna np. Wzorem innych miast o tym co dzieje się w mieście zostawiać inf. W punkcie; it; we Wrocławiu, Co można zaproponować by zachęćić do zatrzymania się chociaż na krótko jeżeli ktoś doświadczył coś takiego? Natomiast dużym plusem jest to, że można wjednym z zakładó ceramicznych poznać i zobaczyć całą technikę produkcji tych wyrobów. Z turystycznym pozdrowieniem! .2008-12-20, 12:49Przepraszam za błędy typu mała duża litera itp, miałąm problem z komputerem.
-
Dla Trumf - Twoim zdaniem jestem dzikusem, i nie rozumiem istoty sprawy. Myślę, że istota sprawy, to problem z takimi jak Pan gawędziarzami, siedzącymi za biurkiem. Mówisz, że moi krajanie szukają chleba, a nie rozrywki- TAK! A chleb kupuje się za pieniądze uzyskane od przyjezdnych z innych terenów Polski, w miejsce gdzie dostają rozrywkę. Tylko lenie, nieroby i cwaniaki udawać będą, że w Bolesławcu i okolicy trzeba głodować, bo nie ma wyjścia z problemu! A rękawy zakasać i do roboty!2008-12-20, 15:50Dla Trumf - a jeśli Pana zdaniem jestem dzikusem, to potwierdzam, że TAK! Pan zaś moim zdaniem jest nierobem... Lepiej być sytym dzikusem, niż głodnym nierobem.