Nie dajcie się zwieść oswiadczeniu UM :-) Umowa pomiędzy Rogers Agency a UM jest tylko i wyłącznie wewnętrzną sprawą organizatorów. Na plakatach i biletach jako organizatorzy widnieją solidarnie UM i Rogers Agency dlatego w świetle przepisów konsumenckich nabywca biletu nie musi znać szczegółów porozumienia pomiędzy tymi podmiotami by żądać zwrotu części pieniędzy za bilet lub karnet od któregokolwiek z organizatorów. Praktyka wskazuje, że najlatwiej odebrać kasę od tego kto jest na miejscu, więc o ile biuro Rogers Agency będzie np nieczynne lub nie wypłaci pieniędzy to należy udać się do UM i tam pozostawic swe żądanie w formie pisemnej + kserokopia biletu (na dziennik) :-).
Skandal na bluesowo-rockowym koncercie
Dyskusja dla wiadomości: Skandal na bluesowo-rockowym koncercie.
-
-
Pożyjemy, zobaczymy ;) 100 zł drogą nie chodzi?
-
KONIEC BLUESA W BOLESŁAWCU, ukartowane czy przypadek? Prezydent i Gruszecki tandem nie do pobicia gratuluje! Na szczęście biletu nie kupiłem. Żal mi bluesa i ludzi zawiedzionych. Mam nadzieje, że w przyszłym roku ktoś się odważy zorganizować bluesa i podzwonić po zespołach. Może ktoś zagra. Stowarzyszenie nie powinno tego tak zostawić dziwie się, że tak po prostu oddali organizację koncertu i odcięli się od tego całkowicie! Dziwne trochę to jest. Pozdrawiam.
-
Ja bym tam do Darka nie miał aż takich pretensji. Był przecież duży współorganizator, czyli Gmina Miejska. Prezydent powinien był kontrolować, czy wszystko idzie dobrze. Julian ma rację, można o zwrot prosić Urząd Miasta lub prezydenta bezpośrednio.
-
Ten fragment oświadczenia UM wyraźnie mówi kto był organizatorem i zleceniodawcą a kto tylko zleceniobiorcą :-) "W związku z niezrealizowaniem przedmiotu umowy na organizację Koncertu Finałowego Festiwalu Blues nad Bobrem przez Rogers Agency, w tym z odwołaniem Koncertu Finałowego w dniu 16 sierpnia 2008 roku, Gmina Miejska Bolesławiec odstąpiła od zawartej umowy, a tym samym wypłacenia należności za organizację Koncertu Finałowego Festiwalu Blues nad Bobrem". Prosta forma wytłumaczenia zawiłości kodeksu cywilnego dla mieszkańców okolicznych miejscowości (w tym miłośników burakow z Łazisk): Dobry gospodarz kupuje psa po to aby sam nie musial szczekać. Jeśli pies kogos pogryzie, narobi szkód lub szczeka „niewtenczas", to nikt nie dyskutuje z czworonogiem tylko bierze Pana za bety :-).
-
Tak, BnB w przyszłości (jeżeli takowa dla tej imprezy istnieje) bedzie postrzegany przez wydarzenia tego weekendu więc watpliwa sprawa aby przetrwał w chocby doststecznej formie. Ujmę to tak że na zaufanie trzeba pracować długo, natomiast stracić jest łatwo i szybko, a odbudować zaufanie u publiczności to. W naszych warunkach mało realne.
-
Nawet jak pies zrobi kupę, to pana można wziąć za bety i kazać mu posprzątać po jego u :).
-
Ekipa Romana już dawno pogubiła wątki, tego co dla Bolesławca jest ważne. Roman bardziej martwi się tym, co zrobi jak przestanie być prezydentem. W wielu organizacjach ważny jest interes. Na pewno trudno go zrobić na BnB. Kto dzisiaj słucha bluesa? Jeżeli chodzi o BnB, to niestety żyjemy wspomnieniami. Lata 90-te już nie wrócą. Pamiętam jak Pani Juszkiewicz mówiła o problemach z organizacją. Roman niestety słucha tych, którzy mówią mu to co chce usłyszeć. Zobaczcie co jest reklamą święta ceramiki (wjazdy do miasta) - DODA i KOMBII! A gdzie podziała się ceramika? Weźmy przykład z Pana Nowaka. Wykorzystajmy to, że jemu i jego znajomym się jeszcze chce!
-
Wspólczuję wszystkim, którzy się rozczarowali brakiem konertów szumnie zapowiadanych przez organizatora powołanego przez władze miejskie. Współczuję zespołom potraktowanym w wyjątkowo lekceważący sposób (powinni być przynajmniej tel. odwołani). Współczuje strat finansowych. Najbardziej jednak współczuję miastu! -Złych i nieodpowiedzialnych władz; -Złej opinii, która pojdzie w świat po takim skandalu; -Utrudnionej drogi promocji zwłaszcza w sferze kulturalnej, ponieważ Blues-Rock. Festiwal próbował się oglaszać w kraju. Teraz wszyscy w najlepszym razie uśmiechną się z przekąsem słysząc o ważnych wydarzeniach w mieście. Dalsze konsekwencje ocenicie później, chociaż władze miasta będą nas w dalszym ciągu mamiły megalomańskimi poglądami.
-
Ale kanał. Dlaczego nie pozostawia się organizacji koncertu BnB fachowcom? Pani Juszkiewicz pracowała wiele lat przy festiwalu i robiła to koncertowo. Ma prawdziwe - nie wyimaginowane, jak DGr- kontakty w świecie muzycznym, przyjaźni się z wieloma wykładowcami warsztatów i myślę, że jest jedyną osobą, na której prośbę muzycy mogliby do nas jeszcze przyjechać po tym, co nawyczyniał Gr. P. Juszkiewicz cieszy się szacunkiem, za jej czasów nigdy coś podobnego by się nie zdarzyło. Już w zeszłym roku byłaby taka klapa, jak przedwczoraj, gdyby p. Juszkiewicz i garstka młodych wolontariuszy nie wzięła spraw w swoje ręce. A potem DGr dostał nagrodę Prezydenta za promocję miasta. W tym roku też dostanie, ciekawość? Gratuluję Krzysztofowi dziennikarskiego nosa. Pomyślmy, gdzie my byśmy się dowiedzieli o kulisach tej afery, gdyby nie ten portal? W Azart Sat, zapewne...
-
Pani Krystyna już dawno zrezygnowała z organizacji Finału BnB. Uzasadniła to wystarczająco. Jednak władze miasta chciały udowodnić (komu? ), że są w stanie zorganizować lepsza imprezę w przygotowanym do tego miejscu (patrz ostatni materiał wspomnieniowy z BnB zmontowany w Azart-Sat). No i władze udowodniły co potrafią! Gratuluję!
-
Ja słucham bluesa!
-
Jeśli Jezuss ma na myśli mnie i moją rodzinkę z Piły, to rzeczywiście przejechaliśmy kawał drogi żeby zobaczyć Cree (i to się udało), TSA i DŻEM. Dla tych kapel głównie przyjechaliśmy do Bolesławca ale chodziło nam o dobrą zabawę! Kupiliśmy dwudniowe karnety po 90 zł każdy (3x90zł=270zł), zarezerwowaliśmy kwaterę z wyżywieniem (280 zł), dodać do tego koszty przejazdu w obie strony (ok. 200zł), sami widziecie ile nas ta nieudana impreza kosztowała! Chcieliśmy z mężem zrobić synowi, który kocha bluesa, taki prezent z okazji 18 urodzin. Dziękuję Panu Gruszeckiemu i wielkie ukłony składam w kierunku Gminy Miejskiej Bolesławiec. Potraficie „wystawić ludzi do wiatru". Nie omieszkam „rozsławiać" waszej gminy tu u nas w Pile. Pozdrawiam innych Bolesławian, tych, którzy mają serce (poznaliśmy Ich).
-
Nie sądzicie, że to dziwne... Bardzo mocno od dobrego miesiąca reklamowana impreza w Jeleniej Górze na 15-lecie Muzycznego Radia także została odwołana... Niestety w taką pogodę nie można było liczyć na dobrą frekwencję. Zespoły, również przyjechały i również nie zagrały, ale tam nikt na nikogo nie psioczy i nie jest to żadną aferą. Myślę, że większość napisanych tu komentarzy także jest bardzo konkretną wizytówką Bolesławca... "Chcesz zmieniać ten świat, to zacznij od siebie".
-
Do Lola. Impreza z góry skazana była na fiasko, dlatego taki żal. W jeleniej czysty przypadek w bolcu wręcz ukartowana reguła, pozdrawiam.