Tak siedzę myślę nad Tym naszym Bluesem i doszedłem do ciekawych wniosków. Mianowicie. Na pewno pamiętacie o Chucku Berrym, miał niby wystąpić w B-c. Kazdy wie co sie z tym koncertem stało. Wydaje mi się że jego nazwisko miało zachęcić do kupna biletów. Co jak co nie miał w ogóle występować jedynie przyciągać fanów. Z zakupu biletów kasa miała iść na zapłatę dla Gwizad BnB. Alę na nieszczęście plan nie wypalił, i wszystko potoczyło sie jak sie potoczyło.
Skandal na bluesowo-rockowym koncercie
Dyskusja dla wiadomości: Skandal na bluesowo-rockowym koncercie.
-
-
Stowarzyszenie Blues nad Bobrem w Bolesławcu prowadzi rozmowy z Urzędem Miasta Bolesławiec w celu rozwiązania zaistniałej sytuacji związanej z zerwanymi koncertami z 15 i 16 sierpnia. Jednak w świetle pojawiających się w mediach nieprawdziwych informacji pragniewmy przedstawić fakty związane z organizacją tychże koncertów. 1. Koncerty z dnia 15 i 16 sierpnia były organizowane przez Gminę Miejską Bolesławiec oraz firmę Rogers Agency Dariusza Gruszeckiego. 2. Przerwany koncert z 15 sierpnia nosił nazwę „Bolesławiec Blues Rock Festival". Impreza ta była wyłącznym dziełem Pana Gruszeckiego i Stowarzyszenie Blues nad Bobrem nie miało nic wspólnego z jej organizacją. Pan Gruszecki stworzył na potrzeby tego koncertu własne logo i nazwę. Zainteresowanych odsyłam do orginalnego plakatu imprezy z zaznaczonym jasnym podziałem na dwie oddzielne imprezy, oraz wywiadu z Panem Gruszeckim w Gazecie Wojewódzkiej (http :/ ww. Gazetawojewodzka. Pl/skrypty/download. Php? 8/ 8/ 6/26woje05), który taki podział również zdecydowanie potwierdza. 3. Odwołany koncert z dnia 16 sierpnia miał być Koncertem Finałowym Festiwalu Blues nad Bobrem. Stowarzyszenie nie miało jednak nic wspólnego z jego organizacją. Na prośbę władz miasta użyczyliśmy logo i nazwę jego organizatorom: Gminie Miejskiej Bolesławiec oraz firme Rogers Agency Dariusza Gruszeckiego. 4. Pan Dariusz Gruszecki nie miał jakiejkolwiek rekomendacji Stowarzyszenia do organizacji Koncertu Finałowego BnB. Jako podwykonawcę wskazały go władze Bolesławca - główny organizator imprezy. 5. Stowarzyszenie organizowało w tym roku Warsztaty Muzyczne im Wojtka Seweryna, codzienne jam session w klubie festiwalowym, Mszę Święta w oprawie bluesowej, oraz Przegląd Zespołów Bluesowychg im T. Nalepy. W organizacji wspomagał nas Bolesławiecki Ośrodek Kultury. Wsparli nas liczni darczyńcy i patroni medialni, oraz wielu bezinteresownych i doskonale pracujących wolontariuszy. Wszystkim ludziom dobrej woli bardzo dziękujemy. Imprezy te odbyły sie bez przeszkód.
-
W cywilizowanym mieście odbyłaby się konferencja prasowa rozwiewająca wątpliwości społeczeństwa i podatników, na której dowiedzielibyśmy się więcej szczegółów na temat poważnego podejścia do tematu BnB i ludzi, którzy za to odpowiadają. Pieniądze, które utopiono w tą organizacyjną kichę, też mnie interesują. Połowę życia spędziłem na walizkach, jeżdżąc po świecie w środowisku koncertów, spektakli i festiwalów o światowym zasięgu, zawsze w towarzystwie organizatorów, ludzi z tzw. Branży. Dlatego pękałem ze śmiechu, widząc rozmach reklamy oraz powiadomienie mediów ogólnopolskich o tak doniosłym wydarzeniu, jak koncert Chucka Barry'ego. Przecież profesjonalista gołym okiem widział amatorszczyznę na kilometr. Przeraża mnie ignorancja towarzysząca organizowaniu wszelkich większych imprez w mieście. Brak odważnych decyzji i coraz bardziej ogarniająca nas biurokracja powoduje, iż mamy to, co mamy, czyli od wielu lat tzw. Sznurek, mydło i powidło. Jeszcze święto ceramiki w wyniku tego geniuszu bolesławieckich decydentów nie wygląda tak tragicznie, jak np. Dni Miasta, ponieważ tradycja i wspaniałe rzemiosło broni się samo od wieków (na szczęście). Jednak w kwestii BnB czy Pleneru przeżywamy skandal za skandalem. Trzeba podkreślić, że przedsiębiorca odpowiada za każdy nieodpowiedzialny ruch w swojej firmie całym majątkiem. Zaś politycy za wszystkie porażki, za źle podjęte decyzje, zamiast ponieść odpowiedzialność finansową, dostają podwyżki, nagrody i 13-ste pensje. Pewnych ludzi się nie zmieni, ale dla dobra miasta proponowałbym może ich wymienić. Post Pana Krzysztofa Rojewskiego potwierdza fałszywe deklaracje Pani od marketingu politycznego, tajemniczej i często milczącej Pani Gergont, która bierze pieniądze za funkcję Rzecznika prasowego. Życzę miłego przeglądania się w lustrze tym wszystkim, którzy zaraz będą chcieli mnie ugryźć.
-
Gryźć nie zamierzam, bo surowizny nie jadam, a poza tym wpis powyżej to prawda, więc jak dla mnie nie ma powodów do ataku. Oczywiście jesteśmy zawiedzeni, zniesmaczeni i chcemy wyjaśnień, które powinny być już dawno przedstawione. Zostaje tylko mieć nadzieję, że za rok ktoś wyciągnie wnioski z tej imprezy i będzie ok.