Zyzak - historyk. Kojder - informatyk. Sami fachowcy. Nic dodać nic ująć. Pytanie kto jest lepszym Zyzak historykiem, czy Kojder informatykiem. A i pozdrowienia dla Ciotki Rozalii, która podpisuje się teraz Basia.
Medialny fenomen Pawła Zyzaka
Dyskusja dla wiadomości: Medialny fenomen Pawła Zyzaka.
-
-
Jak można hołubić młodzieńca, który w swoim krótkim życiu ma same wpadki i robi za cień nieobliczalnej kaczki dziwaczki oraz jej zdziwaczałych popleczników przerażonych utratą lukratywnych stanowisk. W maju 2006r. Młodzi działacze PIS wysłali do prezydenta Bielska-Białej list, w którym pisali, że "Gazeta Wyborcza" musi zniknąć ze szkół. " GW " propaguje negatywny stosunek, wręcz nienawiść, do Państwa Polskiego, opluwając całą klasę polityczną, a co za tym idzie władze miejskie i wiejskie" - czytamy w dokumencie podpisanym przez Zyzaka. Młodzi z PIS chcieli, by prezydent Jacek Krywult skłonił dyrektorów podległych mu instytucji, aby nie prenumerowali " GW " Miesiąc póżniej, w gazecie " W prawo zwrot! " Zyzak opublikował artykuł pt. "Diabeł jest zoofilem". Główna teza: homoseksualiści są wysłannikami diabła. " Pedały, wykorzystując pojedyncze napaści i słowne wyzwiska, umiejętnie zjednuja sobie ludzkie współczucie" - pisał Zyzak. Tekstowi towarzyszyło zdjęcie transwersyty podpisane: "ZBOCZENIEC" W pażdzierniku 2008r. Zyzak został pracownikiem krakowskiego IPN. Został tam zatrudniony na czas urlopu innego pracownika i pracował tam do kwietnia tego roku. Naukowiec od siedmiu boleści jeździ po wioskach i miasteczkach i usiłuje sprzedać swoje wypociny naiwnym sfrustrowanym lokalnym... Ciekawe, kto to szambo finansuje. Ot, krótki wspaniały profil naszego "naukowca", spreparowanego na kolanie dla krucjaty wyborczej PIS-u Na pewno ostatniej!
-
Pytanie do tych, co pamietaja popisy Wielkiego Elektryka, kto z was zyczy sobie, aby ta Świetlana postać powróciła na swe dawne stanowisko albo na inne, np.: na stanowisko Premiera?
-
Panie Bogdanie, to po co Pan tam w ogóle poszedł?
-
I kto to mówi... :-).
-
Nie zrozumiałaś mojego pytania Lolko... Ja bym tam nie poszedł na jego miejscu i z takimi deklaracjami jakie tu czytam. Ja nie poszedłem, bo żmijki zygzakowate to sobie w lesie mogę pooglądać :-).
-
Wielki elektryk uchronił Polske od rzeżni. Gdyby mu zabrakło wyobrażni dzisiaj swiętowalibyśmy nie 9-ciu górników wujka a 2 miliony.
-
Boguś żal mi Ciebie. To ty w tym wszystkim jesteś mocno sfrustrowany a że chłopak cię ośmieszył, a właściwie sam się ośmieszyłeś, to musisz wywlec parę swoich pustych wywodów tutaj. Żałośnie wypadłeś i ciekaw jestem czy w ogóle czytałeś to co Zyzak napisał. Założę się, że pewnie tylko słyszałeś od kogoś...
-
Franz - wraca mi sympatia dla Twojego nicka :-)
-
Franz, Zyzak ma kupę szczęścia, że ja też nie poszłam, inaczej stwierdziłby, że rotwajlery to bardzo łagodne pieski pokojowe :-).
-
Franz, nie miałem ochoty oglądać czy słuchać jakiegoś Zyzaka. Ja po prostu chciałem spojrzeć w oczy organizatorom tego spotkania. Do towarzystwa jakoś brakowało mi samego prezydenta B-ca. Dziękuję Franz za trafne pytanie.
-
Mnie się z Wałęsą co najwyżej donoszenie (oczywiście donoszenie zakupów żonie) kojarzy, więc nie wszystko. A Dolnoślązaczka to "gupia" czy udaje? Sama tytuluje magistrem za znakomitościami dziennikarskimi (ja tam wole passenta, to dopiero stary ubek, siedlecka coś o tym pisała), a potem odbija piłeczke i krzyczy "wygralam"!
-
Julian, jakoś mnie to nie rusza :-)
A teraz zupełnie z innej beczki: Czy w Roswell rozbił się NOL (z ang. UFO)? Mogę udowodnić, że tak, i że nie... którą wersję Wam zapodać? Podobno również na Księżycu nigdy Armstrong nie postawił swojej stopy, a przecież w tym roku obchodzimy 40-lecie tego wydarzenia... Tylko po co? Terie spiskowe są stare jak świat... ta też się zestarzeje :-).2009-04-22, 22:22P. Nowak... nie wiem po co w to mieszać prezydenta... -
Lolko -tak, tak, gdy argumentów brak, to trzeba byc ostrzejszym od rottwailera, trzeba tez palic ksiązki, blokowac dyskusje, dokonwywac opresji na Uniwerkach... heheh demokraci od siedmiu boleści-wałesowska szkoła.
-
Z Panem N-m pewnie będzie tak jak z A. Michnikiem. Ten też przez lata używał w stosunku do Prezydenta obelg najcięższego kalibru, a teraz modli się do niego kilka razy dziennie (a w nocy pewnie też) ;-).