Nie truję, tylko zadaje pytania. Recenzji jeszcze nie znalazłem, ale za to mam parę ciekawych rzeczy (no niestety jeszcze więcej pytań), jak np: - propos ataków na ipn "do pracy w IPN Pana Zyzaka przyjął szef krakowskiego IPN dr. Marek Lasota, który jest czynnym politykiem PO(jest nie tylko członkiem tej partii ale i radnym z ramienia PO). " no to jest ciekawe, powie ktoś teraz, że ipn jest w rękach pisu? Jednak stało się to po tym jak książka trafiła do drukarni. - wałęsa nie spotkał się z autorem. Jedynie jego współpracownicy zaproponowali pomoc przy tworzeniu kolejnej autobiografii (to już zaczerpnięte z 'rzeczpospolitej'), szkoda, bo wtedy książka pewnie mogłaby być pełniejsza. Wymieniać mogę jeszcze trochę, ale po co? Przecież i tak nikt nie przeczyta książki, tylko poleci na obiegowych opiniach z jakiejś ulubionej gazety, telewizji, radia itp. (i czy to maryja, czy tvn, czy polsat to na prawdę nie robi mi różnicy, ale nie dlatego, że je ignoruję, tylko dlatego że podają gotową papkę do połknięcia a potem wykrzyczenia).
Medialny fenomen Pawła Zyzaka
Dyskusja dla wiadomości: Medialny fenomen Pawła Zyzaka.
-
-
Dodam jeszcze tylko: wałęsa i rydzyk jak wiadomo się nie lubią (może nawet nie cierpią) a 'walczą' pod tym samym sztandarem tej samej dziewicy. Nie chore? I za kim ma stanąć młody człowiek? Przecież to można wodę z mózgu sobie zrobić...
-
Dzisiaj miernota jest wszechobecna. Miernota może zostać prezydentem, napisać książkę i zaśpiewać dla tłumów. Pytanie jest ważne, kto tę miernotę zaprasza i promuje? 24 letni magister historii, który dostał pracę w IPN-ie jako ksero kopiarz historii na zamówienie ze sposobu w jaki plącze się we własnych opowieściach podczas spotkania przekręca i miesza wydarzenia jak pod wykrywaczem kłamstwa. Jest kompletnie niewiarygodny i naiwny do bólu. Przez pierwsze długie minuty spotkania próbuje nam opowiedzieć genezę tej nieszczęsnej książki. Coś w stylu jak Jakaś Pani opowiadała mu o tym, że druga Pani widziała jak Wałęsa miał być w latach młodości stojącym pod sklepem i pijącym piwo "obszczymurkiem" sikającym w kościele do kropielnicy i tym podobne rewelacje... ŻENADA. WSTYD! Jakich to rewelacji historycznych oczekują co niektórzy cichociemni bolesławieckiej polityki obecni na sali? O Zyzaku naukowcu z pisowskiego kapelusza - zrobiło sie głośno, gdy wydal książkę o Lechu Wałęsie "Lech Wałęsa. Idea i historia" To przez niego Wałęsa myśli o zwróceniu wszystkich nagród i wyjeździe z kraju. 24 letni nie opierzony pseudo-naukowiec bez doświadczenia i jakiejkolwiek oglady, metodyki, zasad pisania prac naukowych. Zyzak zbierał materiały do swojej pracy przez dwa lata - "" Postanowiłem ja napisać, bo znałem wizerunek Wałęsy z książek, filmów dokumentalnych i podręczników. I jednocześnie obserwowałem Wałęsę w telewizji, wypowiadającego się w sposób mało zrozumiały, mało kulturalny i niekonsekwentny. Zastanawiałem się czy człowiek o takiej mentalności, wypowiadający się w taki sposób, mógł - jak sam mówi - obalić komunizm i czy mógł być tajnym współpracownikiem SB. Chciałem poznać prawdę o Wałęsie, bo tylko prawda może być interesująca. "" Zyzak. Biedny młody zagubiony człowiek delegowany przez swoich mocodawców do rozpoczętej kampanii wyborczej z ramienia PIS i innych toruńskich szamanów. NO CÓŻ CO ZROBIĆ? To nie PO, ale PIS sam sobie wbija ostatnie gwożdzie do trumny.
-
Zgadzam się z przedmówcą, że miernota jest wszechobecna. Ale czy to też nie tyczy się autora powyższego posta. To co Pan Nowak zaprezentował na spotkaniu to to jest dopiero żenada. Pozdrawiam.
-
Novak, no znalazl się, sześciesięcioletni stry pryk po zawodówce będzie oceniał prace magisterskie, żenua, cytat z Novak: "Bogdan Nowak. Bolesławiec. 2009-04-22, 16: 30. Dzisiaj miernota jest wszechobecna. Miernota może zostać prezydentem, napisać książkę i zaśpiewać dla tłumów. " Nic dodac, nic ując.
-
Ja jak zwykle pod prąd - popieram Pana Zyzaka tak gorąco jak popieram Panią Nelly ROKITĘ. Mają ze sobą sporo wspólnego -- po pierwsze wyznają tą samą linie polityczną -"KACZORYZM" A po drugie co najważniejsze przyczyniają sie bardzo do upadku "KOCHANEGO PiSu. Nelli wyeliminowała z polityki swego mężusia "filozofa". Natomiast zyzaczek podkopuje ulubiony pisior.
-
Miernota napisała pracę magisterską, miernota była promotorem, miernota recenzowała i miernoty pozwoliły na obronę miernej pracy. Dziwne, że aż tyle miernot jest na UJ. Ciekawe, bardzo. Jakoś dalej nie widzę nic więcej poza opluwaniem autora, nie książki. A tak ode mnie: co z tego, że wałęsa sikał do kropielnicy jak miał 10 lat? Jakim wielkim problemem jest mieć nieślubne dziecko? Przecież nikt nie jest w stanie odebrać lechowi tego z czego znany jest na świecie. To on jest symbolem upadku komunizmu i tego nawet pan magister zyzak nie jest w stanie odebrać. Wałęsa nie urodził się na sianku w stajence, przecież ma prawo do jakiś błędów z okresu młodzieńczego, prawda? Więc po co człowieka, który chciał to w opisać musimy równać z ziemią? Dlaczego dopiero teraz ktoś odważył się napisać więcej niż pochwały? Dlaczego dopiero teraz mamy biografię? a co do polityków, to oni sami wbijają sobie gwoździe (jak dla mnie) do wspólnej trumny, tak jak ludzi z pisu tak i z po nie czytali książki i pewnie nikt nie przeczyta, bo wystarczą szlagierowe opinie.
-
Donaldyzm to animowana wersja kaczyzmu!
-
Lexus i Ne ne - Wy akurt wyrobiliście sobie pogląd na spotkanie na podstawie 3 minutowego filmu zamieszczonego na YouTube.Nowak w przedstawionym fragmencie prześmiewczo trawestował argumentację dotyczącą źródeł pozyskania informacji , wcześniej przedsawioną przez Zyzaka :-)
-
Mylisz się Julian, Twoja pomyłka inaczej mowiac to skrajna stronniczość, Novak ocenia metodologie pracy magisterskiej, a nie wie nawet co to jest metodologia nauk.
-
Nie byłem na spotkaniu, ale przeczytałem przed chwilą opinie internautów i jestem pod wrażeniem. A to Polska właśnie - chciałoby się powiedzieć. Dla mnie z tego wszystkiego najważniejsze są właśnie reakcje Polaków na tego typu publikacje: jak najgorsze, żeby było jasne. Nietolerancja, nienawiść, plucie na tego, który ma inne zdanie. Tutaj niestety PiS wiedzie prym, od nich się to zaczęło, oni zaczęli dzielić kraj [ "tutaj stało ZOMO itp. ] I oni niestety robią to dalej, np. rękami takiego biednego Zyzaka, bo przecież wiadomo, że to tylko narzędzie w określonych rękach. I tylko żal, że świat na to patrzy, a my załatwiamy się sami. Von Bismarck - śmiertelny wróg Polaków powiedział kiedyś prorocze słowa: Dajcie Polakom wolność, a zniszczą się sami. I to się właśnie dzieje. Smutne...
-
Miernota ma ma to do siebie, że łyka wytwory Żyzakopodobnych jak pelikan, całe szczęście, że stanowi specyficzny folklor polityczny, więc ja bym się miernot nie obawiała - trzeba im tylko wyrażnie powiedzieć: NIE! Polska to WOLNY kraj...
-
Panie Nowak, jak Pan udowadnia wyżej miernota moze zostać również radnym. Nie czytałem książki Zyzaka, więc na jej temat się nie wypowiadam. Jedna z osób wypowiadających się wyżej wspomniała, że nie ma żadnego dowodu na to, że Wałęsa był TW. Otóż jest dokładnie przeciwnie. Przeczytałem dokładnie książkę Gontarczyka (który nawiasem mwóiac napisał krytyczną recenzję książki Zyzaka) i Cenckiewicza wraz z dokumentami dołączoonymi do niej i po jej przeczytaniu nie mam żadnych wątpliwości co do tego, ze Wałęsa był TW SB w latach 1970-1976. Zawodowo zajmuje się ocenianiem tego co ludzie mówią, piszą, oceną dokumentów i wyciąganiem na ich podstawie wniosków i powtarzam - tylko idiota, albo człowiek złej woli móglby zaprzeczać oczywistym fakotm. Pomijam tu już o wiele bardziej złowrogie działania Wałęsy w okresie, gdy był on prezydentem, kiedy m.in. przywląszczył sobie dokumenty z własnej teczki (! ) za co powinien odpowiadać przed TS i wiele innych "przekrętów" związanych z dokumentacją dotycząca jego osoby (że wspomne tylko słynne mikrofilmy bodajże Świaczkowskiego). Natomiast w tym szumie wokół Zyzaka mnie o wiele bardziej zaniepokoiła ta bolszewicka reakcja rządu, ta zapowiedź kontroli na UJ-ocie, te nerwowe chrząkanie naszego znakomitego piłkarza - donka, ta wrzawa wokół IPN-u, który z tą książką nie miał nic wspólnego (przeciwnicy powiedzą zaraz, ale "wytwarzał atomosferę", a ja mówie kułacy w bolszewickiej rosji to dopiero wytwarzali atmosfere). Niech powstaje jak najwięcej książek o Wałęsie, jak ktoś słusznie napisał, niech pwostanie z 10 różnych i przedstawiających go jako bohatera bez skazy, i neutralnych, i negatywnych. Uczmy się rozmawiać o naszej historii bez sprowadzania dyskusji do utarczek personalnych.
-
Lolko, w całej wspaniałości demaskujesz swe zapędy konsyliacyjne, to jest piękne, ale jak je pogodzić z admiracją dla autora "wojny na górze", "falandyzacji prawa" i "sprawy Oleksego", wielbiciela służb specjalnych. Polityka to "strefa brudu", gdzie nie wartosci, a skutecznośc sie liczy, wiec na próżno tu szukać autorytetu moralnego, czyli to czy Wałęsa miał nieślubne dziecko czy nie miał; wspólpracował z SB czy nie wiekszego znaczenia dla jego oceny nie ma i o tym nie warto gadać, ale o tym warto, że Lech Wałęsa, jako polityk, odegral w Wolnej Polsce plugawą i wrecz wiarolomną rolę.
-
Ludzi wielkich nie wolno mierzyć małą miarą! Kaczyńscy są tak mali i tyle można by było na ten temat napisać ( do czego mgr Zyzaka zachęcam ), że wszystkie Wałęsowskie rewelacje są niczym... Może powinni sami przeskoczyć TEN płot...