Skok w bok :)

  • Warunek spełniony?:-)

  • Tak - ale w ostatnim komentarzu pod fotką w mojej galerii, w dalszym ciągu nie wierzę, że to Twój ( aczkolwiek uroczy) wpis :-).

  • Satyrze, po rpostu z etgo wnioskuje, że Lolka uważa Cię za ściemniacza ;-) Może najwyższy czas wybić jej to z głowy? ;-).

  • Bo to nie mój wpis....

  • Nie uważam tak, Masi, Satyr po prostu pomylił mnie z inną "Lolką" :-).2009-04-21, 15:38No więc widzisz, Satyrze - tropy na NK okazały się mylne - pozdrawiam cieplutko i znikam :-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szukam chętnej na skok w bok tylko dojrzałe panie, absolutna dyskrecja zapewniona, również wrażliwość długie rozmowy na tematy ciekawe wchodzą w rachubę wraz z ciepłą bliskością i zrozumieniem, lubię słuchać kontakt: real. Dyskretny małpa gazeta. Pl.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Cybuchu jak coś ja na twojim miejscu to bym sobie rzyły podcioł.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    K-a niemoge cie pojechac ty cybuchu bo mie modernizator blokuje złamasie.2009-05-15, 00:26Rudolf reniferze nie zrobiła na mnie wrarzenia.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wzajemnie nie robisz na mnie wrażenia, musi być coś z tobą nie w prządku jak twoja kobieta potrzebuje od mnie ciepłych słów dowartościowania i odrobiny satysfakcjonujących pieszczot lepiej zastanów się nad sobą co ci brak i nie strasz bo się zesrasz. Ucałowanie rączek dla twojej kobiety.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ty hu-u to z tobom jest coś niech ci stara wyłysieje nygusie rudolf pajacu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jacku jak jesteś w porządku wobec swojej kobiety to nie masz się po co denerwować one nie skaczą w bok. Ale po twoich emocjach widać że jest inaczej, a to już twój problem. Ciepłe całuski na rączki twojej kobiety.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zauważam, że jedną z plag dzisiejszych czasów jest to, że kobiety garną się do stanowisk urzędniczych — przede wszystkim w administracji państwowej, ale również w firmach prywatnych.Jest to dla tych kobiet nieszczęście.Wmawia się im, że wskutek tego stają się „niezależne finansowo”. Jednak zdaj sobie sprawę, że przez osiem godzin dziennie będziesz zależna we wszystkim, nie tylko finansowo, od swoich szefów! Ładna zamiana.Kobieta nie nadaje się do pracy w administracji z podstawowego względu: my traktujemy stosunki personalnie. Natomiast Mężczyźni mają silny gruczoł logiczny i formalny. Pan Albini może być podwładnym pana Zevacco, ale gdy ich szef zrobi rewolucję od A do Z i zamieni im stanowiska, to p. Zevacco bez wahania będzie wykonywał polecenia p. Albiniego. Każdy zna zakres swoich obowiązków. Tak liczy się pozycja formalna.U kobiet — nie! Po trzykroć: nie, nie i nie Dla nas liczy się osoba, a nie stanowisko i zakres obowiązków. Kobieta na stanowisku urzędniczym sama czuje się nieszczególnie, powoduje zaś deregulację biura, bo na miejsce ścisłych formalnych związków wkradają się sympatie i antypatie osobiste.Po jakimś czasie kobiety potrafią sfeminizować biuro, przerabiając je na miejsce, w którym kobietom jest dobrze. Tyle że wtedy biuro staje się niewydolne. Przestaje być ostrym narzędziem, powołanym do specyficznych celów. Bardziej zajmuje się urlopami pracowników niż irygacją Sycylii.Co więcej — każdy Włoch jest uczony przez matkę, że ma atakować kobietę, by ją zdobyć. Dzięki temu my mamy zawsze pod dostatkiem fatygantów. Gdy jednak dotyczy to szefa i podwładnej, sytuacje stają się dwuznaczne. A czasem jednoznaczne.Nie tyczy to tylko szefa. Jeśli ulegniesz koledze z pracy, natychmiast staniecie się „parą” — a „para” to znacznie więcej niż jedno. Powstanie związek nie uwzględniony w schemacie organizacyjnym biura! Biuro będzie funkcjonować inaczej niż powinno!To jest problem biura, które nie powinno cię przyjąć. Jest jednak i twój problem: ty niszczysz swoją osobowość.Kobieta może założyć własną firmę, robiąc coś, na czym się zna. Projektować ogrody? Projektować wnętrza? Organizować przyjęcia? Są setki zawodów, w których kobieta może upiększyć świat, zarabiając przy tym całkiem niezłe pieniądze.Ale stać się trybikiem w maszynie? Kobieta? Nigdy!Pozdrawiam z wesołego Innsbrucka.

  • Widzę ,że Czarny Lotos poszedł w ślady Grażyny i popisał sie felietonem :-)

  • Satyrze, jedynie zapomniała podać link, skąd skopiowała to dziełko:dhttp://www.sosnowiecki.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=183&katid=575&aid=8134

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Podawałam link nie raz :-)