~Masi cool :D Czarny lotosie a gdzie ty bywas wogóle?
Skok w bok :)
-
-
A poczytaj sobie, to się dowiesz, że Lotosik w hotelu pod Mont Blanc pracuje, nie to, co my - cepry z Bolca :-).
-
W hotelu, albo nawet w motelu :).
-
A wszystko przez to, że pensja w szkole nie wystarczała Lotosikowi na waciki :-).
-
My to się w ogóle nie zaliczamy do takiej kategorii jak Rózia :-) jesteśmy na samym dole :-) bo Nam wystarcza na waciki :-).
-
Nie tylko na waciki i na te ze skrzydełkami też :).
-
Masi, fantastyczny dowcip oddający sedno sprawy choć do mnie nie pasujący z tego powodu, że prostytutką nie jestem :-). Ale jak wiesz dobre dowcipy z życia są wzięte :-)Lolu Mont Blanc niestety troszkę daleko :-).
-
Lotosie, ostatnio jesteś bardzo grzeczną i ułożoną osobą ;-)
Ja tylko z uwagą czytam Twoje "fantastyczne" wpisy, które są doskonałym źródłem informacji odnośnie Twojej osoby ;-). -
Masi, to chyba odnieśliśmy sukces wychowawczy :-) Lotosik przemówił ludzkim głosem :-).
-
Masi, żarcik kapitalny ;-) trafiłeś idealnie. Jeśli chodzi o Rose, to znudziła mnie już ta kobitka, nawet nie chce mi się już czytać jej wypocin ;) Wczoraj słyszałam niezły kawał ;)
Przychodzi facet do lekarza: -Panie doktorze, żona mnie zdradza, ale w ogóle nie rosną mi rogi. Lekarz na to: -No wie Pan, z tymi rogami to taka przenośnia... -Uff, co za ulga. Już myślałem, że to niedobór wapnia. Hehehe ;). -
Dobre, dobre Tygrysku ;-)
Sukces to odniósł Lotos zmieniając się na lepsze ;-). -
Absolutnie się nie zmieniłam ale na pewno odniosłam sukces jeśli taki zagorzały przeciwnik (ba! wróg mój nawet, co to chciał do Kuratorium pisać! :-)) jak Masi spogląda na mnie łaskawszym okiem. Będę przez jakiś czas milutka jak Kotka, mrrrauu ;-)Ropucho! Nawet się nie odzywaj! Głupia wiedźma... ;-) hi hi hi
-
Lotosie, z tego co pamiętam odniosłaś sukces "puszczając się " z żonatym facetem dla ratowania jego małżeństwa ;-)
To utkwiło w mojej pamięci na stałe ;-) Następnym daj się ponieść "głębokiej" refleksji przed napisaniem posta ;-) Buziaczek dla Ciebie ;-). -
Tylko, że Masi nie lubi kotek, bo są fałszywe hihihihi zdecydowanie woli tygrysice ;)
Hehehehe. -
Razem* ;-).