Drudzy będą pierwszymi

Drudzy będą pierwszymi
fot. B.org Wyniki wstępnej rekrutacji do liceów pokazują, że I LO straciło na atrakcyjności. Chciało przyjąć 180 uczniów, a zgłosiło się do nich jedynie 144. Takiego problemu nie ma II LO.
istotne.pl mirosław sakowski, liceum, reklama, czernatowicz
Które liceum wybrałbyś jako najlepsze?
Liceum Sakowskiego
56.91
Liceum Czernatowicza
43.09

Wyniki wstępnej rekrutacji pokazują, że dyrektor Cezary Czernatowicz ma w tej chwili o jedną klasę mniej niż zaplanował. W szkole dyrektora Sakowskiego na 150 oferowanych miejsc zgłosiło się 160 kandydatów.

– Widać, że II LO zaczyna skutecznie rywalizować z I LO o absolwentów gimnazjów – komentuje wyniki Katarzyna Biegasiewicz-Mularczyk rzeczniczka Starostwa Powiatowego. – Analiza ilościowa wskazuje, że pierwszy etap rekrutacji wypadł lepiej dla drugiego niż pierwszego ogólniaka.

Biegasiewicz dodaje jednak, że jest pewne „ale”. Dotyczy ono jakości kandydatów. – Może być tak, że do tych szkół chcą przyjść uczniowie słabsi, którzy mają zbyt małą liczbę punktów rekrutacyjnych – wyjaśnia rzeczniczka. – Dlatego ostatecznie o wynikach naboru dowiemy się dopiero po końcu roku szkolnego – dodaje.

Mirosław Sakowski z takim stawianiem sprawy rekrutacji polemizuje. – Biorąc pod uwagę moje doświadczenie, nikogo nam nie ubędzie – mówi. – W zeszłym roku przyjęliśmy 159 uczniów ze średnią 60 punktów rekrutacyjnych i był to bardzo wysoki wynik. Jestem pewien, że w tym roku też przyjdą do nas najlepsi – dodaje.

Uczeń nasz pan

Zabieganie o ucznia to norma, bo uczeń stał się klientem, któremu proponuje się to, co w szkole najatrakcyjniejsze: dobre pracownie informatyczne, kompetentni nauczyciele, nowoczesne Orliki, ciekawe zajęcia pozalekcyjne realizowane w ramach różnych projektów i wiele innych rzeczy.

Ilość dzieci maleje i jeżeli szkoła nie zwabi do siebie odpowiedniej ich liczby, dyrektor będzie musiał rozpocząć redukcję etatów lub redukcję godzin pracowników. Obawa, że szkoła nie będzie miała dobrych wyników rekrutacyjnych, to dla nauczycieli dodatkowy stres. Obniżenie dochodów czy myśl o ewentualnym zwolnieniu na pewno nie budują dobrej atmosfery w miejscu pracy.

Kiedy Mirosław Sakowski został dyrektorem II Liceum Ogólnokształcącego powiedział, że jego zadaniem jest również zapewnienie swoim nauczycielom pracy. Jako menadżer miał kilka pomysłów na uatrakcyjnienie oferty szkoły.

– Drugie liceum miało potencjał, świetnych nauczycieli i dobre zaplecze. Brakowało nam zwycięstw w olimpiadach i konkursach – opowiada Sakowski. – Nastawiliśmy się na takie działania, a kiedy nauczyciele i uczniowie zaczęli odnosić sukcesy, można było o tym mówić głośno i to reklamować – dodaje dyrektor.

Jednym z pierwszych jego pomysłów był program „Poznaj II LO”. W liceum odbył się cykl zawodów sportowych adresowanych do gimnazjalistów. Dyrektor wykorzystał tutaj znajdującego się przy liceum Orlika. Potem powstała w liceum galeria im. Michała Twerda, malarza i wieloletniego nauczyciela szkoły. W galerii regularnie odbywają się wernisaże artystów z Bolesławca.

Od września 2013 roku w placówce ma funkcjonować winda dla niepełnosprawnych uczniów. Dzięki temu będzie to pierwsza szkoła ponadgimnazjalna dostosowana dla osób niepełnosprawnych.

Również od września w liceum ruszy Interaktywne Centrum Nauki „Science Lab” – projekt stworzony przez licealistów, który zdobył pierwszą lokatę w konkursie Uniwersytetu Ekonomicznego. Uczniowie będą prezentować kolegom z różnych szkół doświadczenia z przedmiotów przyrodniczych, a zwłaszcza z fizyki. Pieniądze zarobione przez ICN mają zostać przeznaczone na dodatki dla nauczycieli, stypendia dla uczniów oraz na doposażenie innych gabinetów naukowych.

Dobrym pomysłem na zaproszenie do swojej placówki najlepszych uczniów była też oferta stypendialna. Każdy gimnazjalista-olimpijczyk, który ma wysoką średnią, otrzyma w II LO stypendium. Wszystkie te działania były promowane w mediach, co ewidentnie przyniosło szkole Sakowskiego rekrutacyjny sukces.

Reklama dźwignią edukacji?

Dyrektor Sakowski swobodnie mówi o reklamowaniu sukcesów uczniów i nauczycieli II Liceum. Wysyła informacje wszystkim lokalnym mediom, ale – jak mówi – za darmo nikt ich regularnie nie publikuje.

– Nie reklamuję siebie – tłumaczy. – A tylko to, co w szkole się dzieje. Dzięki tej reklamie zmieniamy dotychczasowy wizerunek liceum i prezentujemy jego atuty.

Cezary Czernatowicz, dyrektor pierwszego ogólniaka, z płatnej reklamy korzystać nie chciał. Dopiero przed samą rekrutacją zdecydował się na płatną reklamę. Możliwe, że dyrektor szkoły z bogatą tradycją oraz świetnymi wynikami uczniów na olimpiadach i konkursach nie zauważył, że intensywniejsza i efektywniejsza informacja o szkole jest niezbędna.

Nikt na nasze pytania wysłane do I LO nie odpowiedział. Pytaliśmy dyrektora Czernatowicza o to, gdzie i ile razy, oprócz dwóch strony w gazecie, reklamował szkołę odpłatnie i czy zdaniem dyrektora reklama jest szkole potrzebna?

Patrząc na wstępną rekrutację do obu szkół działanie reklamowe przyniosło dyrektorowi Sakowskiemu zamierzone efekty. Jego szkoła jest rozpoznawalna i atrakcyjniejsza dla gimnazjalistów niż placówka dyrektora Czernatowicza.

Można oczywiście na płatne reklamowanie szkoły się zżymać. Ale w takim wypadku lepiej znaleźć jakiś dobry sposób na darmowe zaprezentowanie jej atrakcyjności szerszemu gronu uczniów.

(informacja: ii)