Do tragicznego wypadku doszło w piątek, 16 października 2026 roku, około godziny 15:50. Jak wynika z ustaleń prokuratury, 49-letni Grzegorz Z. z Jerzmanic-Zdroju kierował Audi w kierunku tej miejscowości. Podczas wyprzedzania samochodu ciężarowego zjechał na przeciwległy pas ruchu, gdzie zderzył się czołowo z prawidłowo jadącym Seatem Ibizą.

Wypadek w powiecie złotoryjskim
Wypadek w powiecie złotoryjskim • Autor zdjęcia: Dolnośląskie Alarmowo

Za kierownicą Seata siedziała 25-letnia kobieta, a na fotelu pasażera podróżował jej mąż. Na tylnym siedzeniu znajdował się jego 14-letni syn.

Kobieta doznała bardzo poważnych obrażeń i zmarła na miejscu – w czasie reanimacji. Przybyły lekarz podjął próbę uratowania dziecka poprzez cesarskie cięcie, jednak to się nie udało.

Mąż kobiety doznał obrażeń wewnętrznych oraz licznych złamań obejmujących między innymi głowę, klatkę piersiową, miednicę i nogi. Został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Legnicy. Nastolatek nie odniósł poważniejszych obrażeń.

Spieszył się na wizytę hydraulika

Jak ustalili śledczy, kierowca Audi wracał z pracy i spieszył się do domu na umówioną wizytę hydraulika.

Przed wyprzedzeniem wspomnianej ciężarówki gwałtownie wyprzedził również samochód marki Škoda, który jechał bezpośrednio przed nim. Następnie podjął manewr wyprzedzania pojazdu ciężarowego, mimo że z przeciwka nadjeżdżał Seat.

Po zderzeniu Seat wpadł do rowu, a Audi zatrzymało się w poprzek jezdni. W stojące Audi uderzyła następnie Škoda, której kierowca nie był w stanie uniknąć zderzenia. Przebieg wypadku zarejestrowała kamera zamontowana w tym ostatnim pojeździe.

Grzegorz Z. został zatrzymany. Był trzeźwy, jednak tester wykazał obecność środków odurzających w jego ślinie, dlatego pobrano mu krew do dalszych badań.

Mężczyzna usłyszał zarzut umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym poprzez nieprawidłowe wykonanie manewru wyprzedzania, co doprowadziło do śmierci kobiety i obumarcia płodu, a także do obrażeń ciała pasażera Seata.

Wypadek w powiecie złotoryjskim
Wypadek w powiecie złotoryjskim • Autor zdjęcia: Dolnośląskie Alarmowo

Podejrzany przyznał się do zarzucanego mu czynu, złożył obszerne wyjaśnienia i wyraził skruchę. Jednocześnie zaprzeczył, jakoby prowadził samochód pod wpływem narkotyków.

Prokuratura Rejonowa w Złotoryi wystąpiła do sądu z wnioskiem o zastosowanie wobec 49-latka tymczasowego aresztowania na trzy miesiące. Sąd Rejonowy w Złotoryi zdecydował jednak o zastosowaniu środków zapobiegawczych o charakterze wolnościowym.

Podejrzany został objęty dozorem policji, zakazem opuszczania kraju, a także zakazem opuszczania miejsca zamieszkania na dłużej niż trzy dni bez zgody prokuratora. Ma również zakaz kontaktowania się ze świadkami i zbliżania się do nich na odległość mniejszą niż 50 metrów.

Sąd zastosował ponadto poręczenie majątkowe w wysokości 30 tysięcy złotych, powołując się na ustabilizowaną sytuację życiową podejrzanego.

Prokurator złoży zażalenie

Prokurator nie zgadza się z tym rozstrzygnięciem i zapowiedział złożenie zażalenia.

Kara

Za zarzucany czyn mężczyźnie grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności. Jeżeli badania potwierdzą, że prowadził pojazd pod wpływem środków odurzających, może mu grozić kara od pięciu do 20 lat więzienia.

Śledztwo pozostaje w toku. Prokuratura oczekuje na wyniki badań toksykologicznych, sekcję zwłok, która ma zostać przeprowadzona we Wrocławiu, oraz opinię biegłego dotyczącą obrażeń odniesionych przez męża zmarłej kobiety.

Zdjęcia: Dolnośląskie Alarmowo.

Biuro Ronin - Odszkodowania Bolesławiec
Biuro Ronin - Odszkodowania Bolesławiec • Autor zdjęcia: Biuro Ronin