Wraz z nadejściem jesieni właściciele działek i przydomowych ogródków rozpoczynają porządki. Opadające liście, przycięte gałęzie i usuwane chwasty trzeba jednak odpowiednio zagospodarować. Straż Miejska w Bolesławcu zwraca uwagę na coraz częstsze przypadki rozpalania ognisk na działkach i posesjach.
Jak podkreślają strażnicy, spalanie odpadów roślinnych powoduje powstawanie gęstego dymu, który może być uciążliwy dla mieszkańców okolicznych osiedli.
„W związku z trwającymi pracami porządkowymi na terenach ogrodów działkowych oraz przydomowych ogródkach Straż Miejska w Bolesławcu przypomina o bezwzględnym zakazie spalania odpadów roślinnych. W ostatnich dniach jest coraz więcej przypadków rozpalania ognisk na działkach/posesjach, co generuje gęsty dym i niepokój mieszkańców” – czytamy w komunikacie.
Nie tylko dym. Straż Miejska ostrzega przed pożarem
Rozpalanie ognisk w celu pozbycia się liści i gałęzi wiąże się nie tylko z uciążliwościami dla sąsiadów. Straż Miejska zwraca również uwagę na zagrożenie pożarowe, szczególnie gdy spalane są przesuszone materiały roślinne, a w okolicy pojawiają się podmuchy wiatru.
„Przesuszone materiały roślinne w połączeniu z podmuchami wiatru mogą błyskawicznie doprowadzić do niekontrolowanego rozprzestrzenienia się ognia, stanowiąc realne zagrożenie dla życia, zdrowia oraz mienia sąsiadów” – ostrzegają strażnicy.
Co zrobić z liśćmi i gałęziami?
Jak przypomina Straż Miejska w Bolesławcu, odpadów roślinnych nie należy spalać. Istnieją inne sposoby ich zagospodarowania: można je kompostować na terenie własnej działki lub posesji, segregować i umieszczać w przeznaczonych do tego pojemnikach na bioodpady albo przekazać do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. Ten ostatni znajduje się przy ul. Staszica 6 w Bolesławcu.
Nawet 5000 zł grzywny za łamanie przepisów
Straż Miejska przypomina również o konsekwencjach prawnych związanych ze spalaniem odpadów. Za łamanie przepisów ustawy o odpadach oraz prawa miejscowego grozi mandat karny w wysokości do 500 zł.
„W przypadku skierowania sprawy do sądu – grzywna nawet do 5 000 zł” – informują strażnicy.