Doczekaliśmy się odpowiedzi Straży Miejskiej ws. nietypowej sytuacji przy Starej Mleczarni w Bolesławcu. Chodzi o zgłoszenie Czytelnika, który twierdził, że 19 sierpnia, około godz. 11:00, zauważył kobietę fotografującą zaparkowane samochody.

Wspomniana pani miała robić zdjęcia aut na parkingu przy tej galerii. Czytelnik przekazał redakcji, że zapytał ją o powód fotografowania oraz poprosił o okazanie dokumentu lub legitymacji potwierdzającej, kim jest. Miał od niej wtedy usłyszeć:

Nie interesuj się, pryszczaty.

Mieszkaniec twierdził również, że w związku z sytuacją skontaktował się ze Strażą Miejską w Bolesławcu. Poinformował nas, że usłyszał, że mundurowi nie podejmą działań, ponieważ nie mogą interweniować w tej lokalizacji.

Redakcja zwróciła się więc do Straży Miejskiej w Bolesławcu z pytaniami dotyczącymi tego zdarzenia. Poprosiliśmy między innymi o potwierdzenie, czy 19 sierpnia jednostka otrzymała zgłoszenie dotyczące kobiety fotografującej samochody.

Odpowiedź komendant Straży Miejskiej w Bolesławcu Kamili Chalewicz-Pudłowskiej jest jednoznaczna:

Nie.

Szefowa bolesławieckiej Straży Miejskiej odniosła się również do kwestii tego, co mieszkaniec powinien zrobić w podobnej sytuacji:

Opisana sytuacja nie jest w kompetencjach straży miejskiej.

I dodała:

Jednocześnie informuję, iż Straż Miejska w Bolesławcu nie posiada wiedzy o powodach prawdopodobnego wykonywania zdjęć przez opisaną przez Państwa osobę.

Co Wy na to? Zapraszamy do dyskusji.

(Zdjęcie nagłówkowe: archiwum).