Dzwony przy kościele Chrystusa Króla na osiedlu Jana Pawła II od dłuższego czasu nie są uruchamiane. Nie oznacza to jednak, że wieloletni spór został już prawomocnie zakończony. Proboszcz parafii złożył skargę kasacyjną od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu. Sprawą 8 września zajmie się Naczelny Sąd Administracyjny.
O dotychczasowym przebiegu postępowania Krzysztof Gwizdała opowiedział w programie „Co w prawie piszczy”. Rozmowę przeprowadził Maciej Psyk z Kanału z Londynu.
Najpierw była prośba do parafii
Sprawa rozpoczęła się w 2021 roku. Jak relacjonował Gwizdała, dzwony rozbrzmiewały wówczas nawet cztery razy dziennie: o godz. 6.30, 12.00, 17.30 i 18.30. Każde dzwonienie trwało około dwóch minut.
– Pomyślałem sobie: co robi dobry sąsiad? Odzywa się do drugiego sąsiada. W 2021 roku napisałem maila do parafii. Napisałem do księdza, że dzwony dzwonią zbyt często, i zapytałem, czy nie można ograniczyć czasu albo liczby dzwonień – mówił Krzysztof Gwizdała.
Jak dodał, nie otrzymał odpowiedzi. Następnie zwrócił się do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. W związku ze zmianą przepisów sprawa trafiła ostatecznie do Starostwa Powiatowego w Bolesławcu.
Pierwsze postępowanie zostało umorzone, a w uzasadnieniu powołano się między innymi na tradycję używania kościelnych dzwonów. Gwizdała odwołał się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Jeleniej Górze. SKO uchyliło decyzję i poleciło przeprowadzenie pomiarów hałasu.
Pomiary wykazały przekroczenie norm
Badania przeprowadzili specjaliści z Politechniki Wrocławskiej. Pomiary wykonano w trzech miejscach, w tym przy zabudowie mieszkalnej znajdującej się najbliżej kościoła.
Według informacji przedstawionych w wywiadzie w tym punkcie odnotowano około 65 decybeli, podczas gdy dopuszczalny poziom wynosił 55 decybeli. Po otrzymaniu wyników starosta zobowiązał parafię do dostosowania głośności dzwonów do obowiązujących norm.
Nie był to zakaz korzystania z dzwonnicy. Decyzja określała jedynie maksymalny poziom hałasu.
– Decyzja starosty mówi tylko: dostosuj głośność, zrób tak, żeby nie przekraczać poziomu 55 decybeli. Nikt nie zabrania dzwonić – podkreślił redaktor naczelny Istotne.pl.
Po wydaniu decyzji dzwony zostały wyłączone. Gwizdała opowiedział również o telefonach od mieszkańców osiedla, którzy dziękowali za podjęcie sprawy. Jedna z osób miała wskazywać, że po wyłączeniu dzwonów jej mąż mógł wreszcie odpocząć po nocnej zmianie.
Parafia zaskarżyła decyzję
Proboszcz odwołał się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które utrzymało decyzję starosty. Następnie sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu.
WSA uznał, że obowiązek przestrzegania powszechnie obowiązujących norm hałasu nie narusza wolności religijnej ani prawa do sprawowania kultu. Sąd podkreślił również, że decyzja nie zakazuje używania dzwonów, a jedynie nakazuje dostosowanie emitowanego przez nie dźwięku do określonych prawem parametrów.
Proboszcz nie zgodził się z takim rozstrzygnięciem i wniósł skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Jej rozpoznanie zaplanowano na 8 września.
Kościelna instrukcja o używaniu dzwonów
W rozmowie przypomniano również dokument skierowany we wrześniu 2023 roku do proboszczów archidiecezji wrocławskiej. Dotyczył on używania dzwonów kościelnych oraz innych urządzeń emitujących hałas.
W dokumencie wskazano, że dźwięk dzwonów – bez względu na to, czy są uruchamiane ręcznie, czy elektronicznie – nie może przekraczać poziomów określonych w przepisach. Zastrzeżenie to dotyczy również dzwonienia wzywającego wiernych na mszę lub nabożeństwo.
Zwrócono także uwagę, że wygrywanie melodii religijnych o określonych godzinach, jeżeli nie jest związane z odbywającym się nabożeństwem lub innymi publicznymi czynnościami religijnymi, nie korzysta z przewidzianego w prawie wyjątku.
Dokument powstał jeszcze przed wniesieniem skargi kasacyjnej w bolesławieckiej sprawie. Jego autor zalecał proboszczom uwzględnianie obowiązujących przepisów i aktualnego orzecznictwa podczas reagowania na skargi mieszkańców oraz interwencje organów administracji.
Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła
Dzwony od dłuższego czasu milczą, jednak postępowanie sądowe nadal trwa. Ostatnie słowo będzie należało do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który 8 września rozpozna skargę kasacyjną proboszcza. Do czasu wydania rozstrzygnięcia nie można więc mówić o prawomocnym zakończeniu całej sprawy.
– To naprawdę kwestia miejsca zamieszkania. Jeżeli ktoś mieszka daleko od dzwonów, może inaczej patrzeć na ten problem. Jeżeli jednak ma za oknem dzwon, który odzywa się kilka razy dziennie i faktycznie hałasuje, optyka się zmienia – podsumował Krzysztof Gwizdała.
Całą rozmowę można obejrzeć na Kanale z Londynu w serwisie YouTube.