O planowanych zmianach starosta bolesławiecki Tomasz Gabrysiak mówił podczas sierpniowej sesji Rady Powiatu Bolesławieckiego. Jak wyjaśniał, pomysł uproszczenia procedur pojawił się jeszcze podczas powodzi w 2024 roku.
Starosta zwrócił uwagę na to, że wykorzystanie wojska do działań związanych z zagrożeniami cywilnymi wymaga obecnie uzyskania szeregu uzgodnień i zgód. W sytuacji klęski żywiołowej czas ma natomiast kluczowe znaczenie.
I przypomniał, że podczas niedawnej powodzi udało się w nocy włączyć żołnierzy z bolesławieckiej jednostki wojskowej w akcję, jednak – jego zdaniem – procedura nie była dostosowana do sytuacji wymagającej bardzo szybkiej reakcji.
Tomasz Gabrysiak przekazał radnym, że wspólnie z dowódcą jednostki rozmawiał o możliwości uproszczenia procedury. Wstępne rozwiązanie zakłada, że w przypadku zagrożenia – zarówno militarnego, jak i niemilitarnego – część żołnierzy mogłaby zostać postawiona w stan gotowości po kontakcie starosty z dyżurnym oficerem jednostki
Dodał, że Powiat będzie musiał jeszcze uzyskać akceptację tejże procedury.
Zdjęcie: archiwum.