Tragiczne wydarzenia rozegrały się 5 grudnia 2022 roku. 43-letni mężczyzna szedł ulicą wraz z żoną, kiedy nagle stracił przytomność. Kobieta natychmiast rozpoczęła akcję ratunkową i prowadziła ją do czasu przyjazdu Zespołu Ratownictwa Medycznego. Następnie pacjent został przetransportowany do Łużyckiego Centrum Medycznego w Lubaniu.
Tego dnia dyżur w szpitalu pełniła 52-letnia obecnie lekarka anestezjolog. Ta oceniła stan pacjenta w karetce, a następnie odmówiła przyjęcia go do szpitala, powołując się na brak miejsc na Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii.
Ratownicy, zgodnie z poleceniem dyspozytora, musieli przewieźć 43-latka do szpitala w Zgorzelcu, oddalonego od Lubania o około 24 kilometry. Mężczyzna zmarł krótko po przyjęciu do tej placówki.
Biegli wskazali na brak wymaganych procedur
W toku śledztwa powołano zespół biegłych ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej. Ich opinia stała się jednym z kluczowych elementów postępowania.
Według prokuratury biegli jednoznacznie stwierdzili, że po przetransportowaniu pacjenta w stanie krytycznym do szpitala w Lubaniu lekarka nie wdrożyła wymaganych procedur medycznych na Izbie Przyjęć.
Nie przeprowadziła również wymaganej diagnostyki. W szczególności nie wdrożono wstępnej, szybkiej diagnostyki ukierunkowanej na poszukiwanie potencjalnie odwracalnych przyczyn zatrzymania krążenia. Nie zlecono także badania krwi przy użyciu analizatora parametrów krytycznych, który pozwala na wykluczenie niektórych odwracalnych przyczyn zatrzymania krążenia.
Biegli wskazali również, że lekarka nie wykonała badań za pomocą aparatu ultrasonograficznego, które mogły umożliwić rozpoznanie patologii istotnych dla oceny stanu pacjenta.
Prokuratura podkreśla, że nie wykonując tych czynności, lekarka nie ustaliła przyczyny pogorszenia stanu zdrowia mężczyzny, który znajdował się w stanie krytycznym.
Śledczy:
Podejrzana, kierując się brakiem miejsca na Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii, bez zabezpieczenia pokrzywdzonego do czasu znalezienia wolnego miejsca i transportu oraz bez wymaganej konsultacji z lekarzem specjalistą anestezjologiem, odmówiła przyjęcia pokrzywdzonego, odsyłając go do oddalonego o 24 km szpitala, mimo że pacjent znajdował się w trakcie zatrzymania krążenia.
Lekarka nie przyznała się do winy
Prokuratura zarzuciła kobiecie nieumyślne narażenie pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Za zarzucany jej czyn grozi kara do roku pozbawienia wolności.
Oskarżona nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej przestępstwa i złożyła wyjaśnienia. Wcześniej nie była karana sądownie.
Akt oskarżenia został skierowany do Sądu Rejonowego w Lubaniu. To właśnie ten sąd zdecyduje, czy lekarka poniesie odpowiedzialność karną za decyzje podjęte 5 grudnia 2022 roku.
Lekarka odeszła ze szpitala w Lubaniu. Gdzie pracuje dziś?
Jak informuje serwis eluban.pl, po publikacji tej informacji pojawiły się komentarze dotyczące funkcjonowania lubańskiego szpitala.
Część komentujących twierdziła, że w przypadku poważnych zagrożeń zdrowia wolałaby korzystać z pomocy placówek w Zgorzelcu lub Jeleniej Górze:
Szpital w Lubaniu powinien już dawno być zlikwidowany. Bo jak wiem z obserwacji, wszystkie poważne przypadki – karetki z miejsca zdarzenia w większości kierowane są bezpośrednio do Zgorzelca lub Jeleniej Góry.
Inny komentujący stwierdził: „(...) każdy mieszkaniec w Lubaniu wie, że szpital w Lubaniu to drama! I pomocy lepiej szukać w Zgorzelcu”.
W komentarzach pojawiły się także informacje, że oskarżona lekarka nie pracuje już w Łużyckim Centrum Medycznym i że miała znaleźć zatrudnienie w Zgorzelcu.
Redakcja eluban.pl postanowiła zweryfikować te informacje. Portal ustalił, że lekarka sama złożyła wypowiedzenie w lubańskim szpitalu i nie pracuje tam od sierpnia 2023 roku. Jej nazwiska nie było jednak na oficjalnych listach personelu zgorzeleckiego szpitala.
Dlatego redakcja zwróciła się do Wielospecjalistycznego Szpitala – SP ZOZ w Zgorzelcu z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej. Pytanie dotyczyło tego, czy lekarka świadczy obecnie usługi medyczne w placówce, do której w grudniu 2022 roku trafił odesłany z Lubania 43-latek.
Dyrektor zgorzeleckiej placówki Zofia Barczyk dla lubańskiego medium:
W odpowiedzi na wniosek o udostępnienie informacji publicznej Wielospecjalistyczny Szpital – SP ZOZ w Zgorzelcu informuje, iż Pani ***** ********** świadczy obecnie usługi medyczne w Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii na podstawie umowy cywilno-prawnej.
O odpowiedzialności karnej za wydarzenia z 5 grudnia 2022 roku zdecyduje Sąd Rejonowy w Lubaniu.