Jubileusz spółki skarbu państwa, który miał być okazją do świętowania, dla wielu doświadczonych pracowników z długim stażem pracy stał się symbolem rozczarowania. Powód? Zasady przyznawania świadczeń jubileuszowych oraz odpraw zostały zmienione na niekorzyść tych, którzy przepracowali w zakładzie całe zawodowe życie.
Jubileusz spadł z pięciu do 1,7 pensji
W wypowiedzianym Zakładowym Zbiorowym Układzie Pracy obowiązującym do końca sierpnia 2025 roku pracownik po 35 latach stażu otrzymywał jubileusz w wysokości pięciokrotności pensji. Obecnie, w indywidualnych umowach o pracę jest to już tylko 1,7 pensji. Powinien to regulować regulamin wynagradzania, ale wciąż go nie ma.
Co więcej – dawniej do stażu pracy wliczano również lata przepracowane w innych zakładach, choć wyłącznie państwowych. Teraz liczy się tylko okres zatrudnienia w obecnym przedsiębiorstwie.
Oznacza to, że wiele osób, które mogłyby liczyć na wyższy jubileusz, spadło do niższego progu. To samo dotyczy odpraw emerytalnych i rentowych, które również zostały obniżone.
Największe rozczarowanie wyrażają pracownicy, którzy planują odejść na emeryturę w najbliższych latach. Liczyli bowiem na korzystniejsze rozwiązania, a teraz muszą zweryfikować swoje plany. „Przeliczyliśmy się” – słychać w rozmowach z pracownikami.
Galeria (17)
Pokaż pozostałe zdjęcia (14)
Uroczystość, która nie należała do pracowników, a do polityków
Jubileusz powinien należeć do pracowników, a w rzeczywistości bardziej przypominał imprezę o politycznym charakterze. Taki wyborczy wiec Koalicji Obywatelskiej, w której rękach od 2023 roku (po wyborach) znajduje się spółka skarbu państwa.
Posłanka Koalicji Obywatelskiej Zofia Czernow odczytała list gratulacyjny od wicemarszałek Moniki Wielichowskiej, a Grzegorz Przybylski, przewodniczący powiatowej Koalicji w Bolesławcu, odczytał list Michała Jarosa, szefa dolnośląskich struktur KO. Był tez list od Ministra Aktywów Państwowych Wojciecha Balczuna. Przemówienia uznano za przydługie, a całości przyświecało nieco partyjne nastawienie.
– Za dużo polityków, za mało pracowników – komentowali pracownicy z kilkudziesięcioletnim stażem.
Są jeszcze inne uwagi. Obecni na uroczystości projektanci zostali potraktowani niczym celebryci, podczas gdy zwykli pracownicy ciężko pracujący na odlewni i w innych działach pozostali całkowicie niezauważeni. Najbardziej urażeni czują się emeryci, którzy przepracowali w zakładzie całe życie – na jubileuszu nie byli najważniejszymi gośćmi.