Bolesławiecka gazeta lokalna „istotne.pl” jest bezpłatna i prezentuje informacje z powiatu bolesławieckiego. Ukazuje się od 2009 roku. Artykuły przygotowują bolesławieccy dziennikarze. Gazeta dociera do mieszkańców Bolesławca i jest chętnie wybierana przez lokalnych reklamodawców ze względu na jakość tytułu i cenę reklam.
Wyjątkowa historyczna wkładka w 2026 roku
W 2026 roku nasza gazeta wzbogaciła się o wyjątkową czterostronicową wkładkę historyczną. To projekt finansowany z programu ministerialnego. Od lipca przez pół roku czytelnicy bezpłatnej gazety powiatu bolesławieckiego będą mogli zagłębić się w niezwykłą podróż w czasie. Projekt „Sześć gmin, jedno serce historii. 1901–2001 sto lat tożsamości mieszkańców powiatu bolesławieckiego” to autorski cykl publikacji, który ma ocalić od zapomnienia lokalne dziedzictwo i pokazać, jak bardzo różnorodne losy składają się na wspólną tożsamość regionu.
Cykl nie jest przypadkowym zbiorem historycznych ciekawostek. Publikacje skupią się na kilku kluczowych obszarach. „Sześć gmin, jedno serce historii” – ma wspólny mianownik pozostaje ten sam: ludzie i ich opowieści.
Patrzymy władzy na ręce od początku
Pierwszy numer gazety zainaugurowaliśmy artykułem krytycznym "Promocja za jeden długopis". Pisaliśmy o tym, że bolesławieccy urzędnicy w 2008 roku wydali na promocję miasta ponad 600 tys. złotych. Z zestawienia wydatków wynikało, że miasto promowane było chaotycznie, a efektów działań w ogóle się nie mierzyło. Z tego samego zestawienia wyczytać było można, że sporo pieniędzy wydawało się na utrzymanie prezydenta na stanowisku. Brzmi znajomo?
W 2008 roku, pisaliśmy, że wydano 13,5 tysiąca na 250 długopisów w etui. Na promocję ścieżek rowerowych w Internecie zdecydowano się wydać jedynie 253 złote, a na aktualizację albumu Grzegorza Matoryna „Bolesławiec. Miejsca- ludzie-wydarzenia” oraz zakup 600 egzemplarzy albumu wydano 26 400 złotych.
I niewiele się zmieniło do dzisiaj. Mamy tego samego prezydenta, promocję Teatru Nowaka za ponad 140 tysięcy na świecie ceramiki, niedofinansowane kluby sportowe i nawet pan prezydent tak samo kończy niewygodne tematy, jak 17 lat temu.