12 sierpnia 2026 roku Sąd Najwyższy rozpoznał kasację wniesioną przez Prokuraturę Okręgową w Legnicy. W całości uwzględnił argumentację prokuratury i uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, który w październiku 2025 roku uniewinnił czterech byłych pracowników KGHM.

Sprawa wróci teraz do Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, który rozpozna ją w innym składzie. Termin ponownego rozstrzygnięcia nie jest jeszcze znany.

Sprawa dotyczy prawie 500 tys. zł

Postępowanie dotyczy wydarzeń z lat 2013–2018 roku (do 31 marca) w Lubinie. Według ustaleń prokuratury oskarżeni mieli doprowadzić KGHM Polska Miedź S.A. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez poświadczanie nieprawdy w dokumentacji dotyczącej czasu pracy oraz zjazdów do kopalni.

Śledczy zarzucili Tadeuszowi I., kierownikowi Działu Normowania jednego z zakładów KGHM, oraz trzem pracownikom tego działu – Piotrowi P., Pawłowi K. i Piotrowi S. – wprowadzanie pracodawcy w błąd co do wysokości należnego wynagrodzenia.

Chodziło między innymi o ewidencjonowanie pracy w godzinach nadliczbowych oraz raporty dotyczące zjazdów pod ziemię. Prokuratura twierdziła, że w ten sposób wypłacono nienależne środki.

Łączna wartość szkody została określona na prawie 500 tys. zł.

Najpierw zapadły wyroki skazujące

Prokuratura Okręgowa w Legnicy skierowała akt oskarżenia do sądu w czerwcu 2021 roku.

11 kwietnia 2024 roku Sąd Okręgowy w Legnicy wydał wyrok skazujący.

Tadeusz I. został skazany na rok i sześć miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywnę w wysokości 50 tys. zł. Sąd zobowiązał go również do naprawienia szkody w kwocie 188 103,68 zł.

Pozostali trzej oskarżeni – Paweł K., Piotr P. i Piotr S. – otrzymali kary po roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem ich wykonania na okres roku próby. Każdy z nich został również zobowiązany do zapłaty grzywny w wysokości 30 tys. zł oraz naprawienia szkody w kwotach odpowiednio 83 175,62 zł, 123 090,75 zł i 97 834,95 zł.

Sąd Apelacyjny uniewinnił czterech mężczyzn

Od wyroku Sądu Okręgowego odwołali się obrońcy oskarżonych.

15 października 2025 roku Sąd Apelacyjny we Wrocławiu wydał wyrok uniewinniający. Tym samym zmienił wcześniejsze rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego w Legnicy.

Prokuratura nie zgodziła się z tym rozstrzygnięciem i skierowała sprawę do Sądu Najwyższego.

W styczniu 2026 roku prokurator sporządził i wniósł kasację, zarzucając sądowi odwoławczemu rażące naruszenie przepisów prawa procesowego, które miało wpływ na treść wyroku.

Sąd Najwyższy uchylił wyrok

12 sierpnia 2026 roku Sąd Najwyższy uwzględnił kasację Prokuratury Okręgowej w Legnicy w całości.

Prokuratura argumentowała, że Sąd Apelacyjny we Wrocławiu niewłaściwie ocenił zgromadzony materiał dowodowy. Zdaniem śledczych dowody zostały ocenione w sposób sprzeczny z zasadami prawidłowego rozumowania oraz doświadczenia życiowego, co doprowadziło do błędnych ustaleń faktycznych i w konsekwencji do uniewinnienia oskarżonych.

Według prokuratury zgromadzone dowody były wystarczające do przypisania oskarżonym zarzucanych im czynów.

Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu we Wrocławiu do ponownego rozpoznania.

Sprawa wróci na wokandę

Postępowanie nie zostało więc zakończone. Sprawę ponownie rozpozna Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, tym razem w innym składzie.

Prokuratura Okręgowa w Legnicy zapowiada, że przed sądem będzie wnosić o utrzymanie w mocy wyroku skazującego wydanego w 2024 roku przez Sąd Okręgowy w Legnicy.

Na razie nie wiadomo, kiedy Sąd Apelacyjny ponownie zajmie się sprawą.