Aktualizacja
Żołnierz ze Świętoszowa osiągnął swój cel. Na socialmediowym portalu napisano:
Dziękujemy Wam bardzo za udział❤️ jak Irek trochę odpocznie to na pewno sam skieruje do Was słowo❤️wszyscy sprawiliście, że znowu udowodniliśmy, że dobrych ludzi jest więcej🥹
Przypomnijmy. 13 sierpnia informowaliśmy, że żołnierz Ireneusz Kudelski rozpoczął bieg we wtorek, 11 sierpnia, o godzinie 9. Do soboty, 15 sierpnia, chce pokonać cały dystans liczący aż 444 kilometry. To ogromne wyzwanie fizyczne, ale tym razem jego celem nie jest wyłącznie sportowy wynik.
Biegacz postanowił wykorzystać swój wysiłek, aby pomóc małemu Jasiowi. Chłopiec ma obecnie rok i urodził się z bardzo poważną wadą serca. Ma serce jednokomorowe oraz złożoną wadę obejmującą między innymi podwójne odejście dużych naczyń.
Roczny Jaś ma za sobą już dwie operacje serca
Mimo tak poważnych problemów zdrowotnych Jaś każdego dnia walczy o zdrowie i prawidłowy rozwój. W pierwszym roku życia przeszedł już dwie operacje serca, a przed nim kolejne etapy leczenia.
Rodzina potrzebuje środków między innymi na rehabilitację, leki, dojazdy i pobyty w szpitalu, a także inne wydatki związane z leczeniem oraz dalszym rozwojem chłopca.
Właśnie dlatego chor. Ireneusz Kudelski zdecydował się na pokonanie jednego z najtrudniejszych biegowych wyzwań, jakie można sobie wyobrazić. 444 kilometry Głównego Szlaku Sudeckiego zamierza przebiec w mniej niż 100 godzin.
Każdy kilometr ma pomóc Jasiowi
Organizatorzy akcji podkreślają, że wysiłek żołnierza ma przede wszystkim pomóc nagłośnić zbiórkę dla chłopca. Liczy się nie tylko sam wynik sportowy, ale również zainteresowanie historią Jasia i dotarcie z informacją o zbiórce do jak największej liczby osób.
„444 km dla małego serduszka” – to hasło towarzyszy niezwykłej próbie.
Możesz pomóc!
Rodzina chłopca zachęca do wsparcia zbiórki oraz udostępniania informacji o akcji. Każda wpłata może pomóc w pokryciu kosztów dalszego leczenia i rehabilitacji. Więcej: sercedziecka.org.pl/pomagam/jan-zurek-zegarski.
Dla Ireneusza Kudelskiego każdy kolejny kilometr Głównego Szlaku Sudeckiego ma więc dodatkowe znaczenie. 444 kilometry nie są tym razem wyłącznie próbą wytrzymałości – mają być sposobem na pomoc małemu chłopcu, przed którym jeszcze długa droga do zdrowia.
Więcej o akcji: facebook.com/profile.php?id=61592919881850.