Dla wielu ogrodników i działkowców to jeden z najbardziej uciążliwych chwastów. Szybko się rozrasta, trudno go usunąć i potrafi zdominować rabaty. Niewiele osób wie jednak, że podagrycznik pospolity to nie tylko roślina jadalna, ale również cenione od wieków zioło lecznicze, szczególnie kojarzone z łagodzeniem dolegliwości związanych z dną moczanową.
Już sama jego łacińska nazwa (Aegopodium podagraria) nawiązuje do podagry, czyli dawnego określenia dny moczanowej. W medycynie ludowej świeże liście oraz napary z podagrycznika stosowano jako środek wspomagający usuwanie nadmiaru kwasu moczowego z organizmu, łagodzący stany zapalne oraz obrzęki stawów. Warto jednak pamiętać, że nie zastępuje on leczenia zaleconego przez lekarza – może jedynie stanowić jego uzupełnienie.
Jak rozpoznać podagrycznik?
Roślina osiąga zwykle od 30 do 100 cm wysokości. Ma charakterystyczne, potrójnie podzielone liście o ząbkowanych brzegach (patrz zdjęcie poniżej). Łodyga jest gładka i pusta w środku, a od maja do lipca pojawiają się na niej drobne białe kwiaty zebrane w baldachy.
Jedną z najbardziej charakterystycznych cech podagrycznika jest jego wyraźny, świeży zapach, przypominający połączenie pietruszki, selera i marchwi. Po roztarciu liścia w palcach aromat staje się jeszcze bardziej intensywny.
Gdzie rośnie?
Podagrycznik można spotkać niemal w całej Polsce. Rośnie w lasach liściastych, parkach, zaroślach, przy drogach, nad rzekami oraz w przydomowych ogrodach. Najlepiej czuje się w miejscach wilgotnych i półcienistych, dlatego często pojawia się tam, gdzie inne rośliny mają trudniejsze warunki do wzrostu. Na terenie Bolesławca znaleźliśmy go bez trudu. Rośnie nawet na trawnikach bolesławieckich osiedli.
Jak można go wykorzystać?
Najsmaczniejsze są młode, jasnozielone liście zbierane wiosną. Można je:
- dodawać do sałatek,
- przygotowywać z nich pesto,
- dorzucać do zup i sosów,
- przyrządzać podobnie jak szpinak,
- suszyć i przygotowywać z nich napary.
Świeże liście bywały również wykorzystywane do robienia okładów na bolące i opuchnięte stawy.
Podagrycznik jest bogaty w witaminę C, karotenoidy, flawonoidy, sole mineralne i olejki eteryczne. Choć współczesne badania potwierdzają obecność wielu cennych związków biologicznie aktywnych, skuteczność tej rośliny w leczeniu dny moczanowej nie została jednoznacznie potwierdzona w dużych badaniach klinicznych.
Z tego względu warto traktować ją jako element zdrowej diety i tradycyjnego ziołolecznictwa, a nie zamiennik terapii prowadzonej przez lekarza.
Następnym razem, zanim wyrwiecie podagrycznik z ogródka, warto przyjrzeć mu się bliżej. Być może rośnie tam nie uporczywy chwast, lecz roślina, którą nasi przodkowie cenili zarówno w kuchni, jak i domowej apteczce.
Uwaga! Łatwo o pomyłkę
Choć podagrycznik pospolity jest rośliną jadalną, zbierać go powinny wyłącznie osoby, które potrafią go bezbłędnie rozpoznać. Należy zachować szczególną ostrożność, ponieważ należy do rodziny selerowatych, w której występują także gatunki silnie trujące.
Największe niebezpieczeństwo stanowi możliwość pomylenia go z szalejem jadowitym lub szczwołem plamistym – roślinami zawierającymi silnie toksyczne substancje, których spożycie może prowadzić do ciężkiego zatrucia, a nawet śmierci.
Podagrycznik można rozpoznać między innymi po charakterystycznych, potrójnie podzielonych liściach oraz świeżym zapachu przypominającym pietruszkę lub seler. Jeśli po roztarciu liści nie wyczuwamy tego aromatu albo mamy jakiekolwiek wątpliwości co do oznaczenia rośliny, lepiej zrezygnować z jej zbioru.
Eksperci podkreślają prostą zasadę: jeśli nie masz stuprocentowej pewności, że to podagrycznik, nie zbieraj go i nie spożywaj. W przypadku dziko rosnących roślin ostrożność jest zawsze ważniejsza niż ciekawość.
