Zawodnicy mają kontakt w polu karnym, ktoś upadł, kibice gromko domagają się rzutu karnego, a mimo to sędzia wyraźnym gestem nakazuje grać dalej. Niektórzy mogą w takiej sytuacji dojść do wniosku, że to błąd albo wręcz ignorowanie oczywistego faulu. Czy aby na pewno?

Kontakt to nie zawsze faul

Trzeba na wstępie oddzielić grubą kreską jedną rzecz. W trakcie meczu zawodnicy mają ze sobą kontakt niemalże cały czas. Przepychają się, walczą bark w bark, próbują zastawić piłkę czy dokonują wślizgów. Gdyby każdy taki moment przerywać gwizdkiem, to arbiter musiałby przerywać mecz co kilkanaście sekund.

Dlatego sędziowie muszą ocenić, czy kontakt rzeczywiście był nieprzepisowy i czy dawał jednej ze stron nieuczciwą przewagę. Sam fakt, że ktoś na murawie upadł, nie oznacza jeszcze, że doszło do przewinienia, o czym z resztą przeczytasz więcej na portalu Fuksiarz.pl.

Pole karne to najtrudniejsze miejsce do oceny

Nie da się ukryć, że decyzje w polu karnym są szalenie trudne, bo mają ogromny wpływ na mecz. Rzut karny to jedna z najlepszych okazji do zdobycia gola, więc sędzia musi dokładnie ocenić każdą jednorazową sytuację. Problem polega na tym, że wiele starć w polu karnym odbywa się przy dużej prędkości, często też robi się tam tłoczno.

Gra bark w bark

Gra bark w bark jest normalna i przepisowa. Piłkarze walczący o piłkę i kontakt, którzy mieszczą się swoim zachowaniem w granicach przepisów, nie spowodują, że sędzia zatrzyma mecz. I to nawet wtedy, jeśli jeden z nich straci równowagę i przewróci się po takim starciu. To nie zawsze będzie faulem. Liczy się to, czy zawodnik atakował przeciwnika w sposób uczciwy, czy jednak próbował walczyć o piłkę, a przy tym wykazywał niesportowe zachowania.

Intencja i intensywność kontaktu

Sędziowie patrzą najpierw na samą intensywność takiego kontaktu. Przypadkowe zahaczenie o rywala czy drobne przetrzymywanie nie zawsze są wystarczającym powodem do odgwizdania rzutu karnego. A już zwłaszcza wtedy, gdy atakujący wyraźnie szuka przewinienia, albo w drugą stronę: teatralnie reaguje na całą sytuację.

Czy to normalne, że zawodnicy tyle upadają?

Przy wysokim tempie gry nawet drobny kontakt może zachwiać równowagę gracza. Do tego dochodzi fakt, że napastnicy często próbują wykorzystać każdą sytuację w polu karnym, wiedząc, jak dużą wartość ma rzut karny. Czasem kontakt faktycznie utrudni akcję, innym razem piłkarz przesadzi z reakcją, licząc, że sędzia spojrzy na niego przychylnym okiem.

A co z systemem VAR?

VAR pojawił się właśnie jako odpowiedź na takie niesnaski, jednak nie rozwiązał on wszystkich problemów. System co prawda pomaga analizować powtórki i wychwytywać wyraźne przewinienia, jednak wiele sytuacji nadal pozostawia szerokie pole do interpretacji. Dlatego też nawet po analizie wideo jedni uważają decyzję za oczywistą, podczas gdy inni twierdzą, że taka sytuacja była kontrowersyjna.

Bukmacherska Sp. z o.o. prowadzi działalność jako legalny organizator zakładów wzajemnych na podstawie zezwolenia wydanego przez Ministerstwo Finansów.

Hazard wiąże się z ryzykiem. Uczestnictwo w grach hazardowych jest możliwe wyłącznie dla osób pełnoletnich, a korzystanie z nielegalnych usług jest zabronione i może skutkować konsekwencjami prawnymi.