Substancja, widoczna na trawniku, to najprawdopodobniej pianka okazała (Mucilago crustacea) – przedstawiciel niezwykłej grupy organizmów zwanych śluzowcami. Choć na pierwszy rzut oka mogą przypominać grzyby lub pleśń, w rzeczywistości bliżej im do... ameb.

To fascynujące stworzenia, które potrafią się przemieszczać! Przez większość czasu żyją ukryte głęboko w ziemi lub w rozkładającej się materii organicznej. Jednak obfity deszcz, jaki niedawno przeszedł nad naszym regionem, dał im idealny impuls do wyjścia na powierzchnię. Zwróćcie uwagę, że śluzowiec pokazany na zdjęciu w żaden sposób nie niszczy zieleni. Traktuje ją jak drabinkę, dzięki której może wspiąć się wyżej. Na łamach istotne.pl już informowaliśmy o innym przedstawicielu tego gatunku, o śluzowcu zwanym „Masłem czarownicy”.

Dlaczego piana nagle zbrązowiała?

To całkowicie naturalny proces i znak, że cykl życia tego organizmu właśnie dobiega końca. Jasna powłoka była jedynie wapienną skorupką ochronną. Pod nią przez ostatnie dni rozwijały się miliony mikroskopijnych zarodników. Ciemny, sypki proszek, w który zmienia się plama, to właśnie dojrzałe zarodniki. Lada moment rozniesie je wiatr lub kolejny deszcz, a po dotychczasowej pianie nie zostanie nawet ślad.

Poniżej zdjęcie – pianki okazałej – forma dojrzała:

Pianka okazała - śluzowiecPianka okazała - śluzowiec • Autor zdjęcia: istotne.pl

Czy jest się czego bać? Zdecydowanie nie!

Śluzowce są całkowicie nieszkodliwe.

  • Nie są jadowite ani toksyczne dla ludzi i domowych czworonogów,
  • Nie pasożytują na trawie i nie niszczą trawnika – traktują źdźbła jedynie jako "drabinę", po której wspinają się, by wiatr łatwiej rozniósł ich zarodniki,
  • Żywią się bakteriami, oczyszczając w ten sposób otoczenie.

Jeśli zauważycie podobne zjawisko na swoim podwórku, nie musicie podejmować żadnych radykalnych kroków. Natura poradzi sobie z nim sama w kilka dni. Jeżeli jednak brązowy pył psuje estetykę osiedlowego trawnika, można go bez problemu spłukać silnym strumieniem wody z węża ogrodowego. Warto patrzeć pod nogi – jak widać, przyroda w Bolesławcu potrafi zaskoczyć nas w najmniej oczekiwany sposób!