Kamil Barczyk, dyrektor Szpitala św. Łukasza w Bolesławcu i nowy szef połączonych szpitali Bolesławiec–Zgorzelec, stał się bohaterem fragmentu programu Kanału Zero Extro. Robert Mazurek próbował przedstawić jego wybór na stanowisko dyrektora jako sprawę kontrowersyjną.

Największą uwagę zwrócił fragment, w którym Mazurek nazwał Kamila Barczyka lekarzem.

– Któż mógł wygrać, drogie misie? Wygrał Kamil Barczyk. Trzydziestoparoletni młody lekarz, zarabiający w zeszłym roku ponad bańkę, ponad milion złotych. Nie, ale spoko, jako lekarz tylko jakieś 900 tysięcy, więc skromny człowiek – mówił Robert Mazurek, komentując wybór Barczyka na dyrektora połączonych szpitali.

Problem w tym, że Kamil Barczyk nie jest lekarzem. Od lat funkcjonuje publicznie jako menedżer ochrony zdrowia. Kierował bolesławieckim szpitalem, a według publicznych biogramów ma wykształcenie techniczne i ekonomiczne oraz doświadczenie w zarządzaniu placówką medyczną.

Kolejna wątpliwość to sugestia, że Barczyk został dyrektorem szpitala dzięki temu, że jest radnym sejmiku z ramienia PSL. Taki skrót myślowy nie oddaje chronologii wydarzeń. Barczyk najpierw został dyrektorem Szpitala św. Łukasza w Bolesławcu. Funkcję tę objął w 2019 roku. Dopiero później wszedł do polityki samorządowej i został radnym.

Dyrektor zasługuje na krytykę

Wpadka Mazurka nie oznacza, że Kamil Barczyk nie powinien być oceniany. Przeciwnie, jako dyrektor publicznego szpitala, radny sejmiku i osoba zarządzająca dużymi pieniędzmi publicznymi powinien odpowiadać na pytania dotyczące przejrzystości działania placówki. W ostatnich miesiącach istotne.pl pytało szpital m.in. o relacje ze spółką MEDASK, której właścicielami są osoby związane ze szpitalem. Podczas konferencji prasowej 12 czerwca Barczyk nie odniósł się do szczegółów sprawy i stwierdził, że odpowiedzi zostały już udzielone. Redakcja podtrzymuje jednak, że część informacji nie została udostępniona, a sprawa trafiła do sądu administracyjnego.

Licznik
Sprawa szpitala i MEDASKU
Brak pełnej odpowiedzi trwa już:
Kamil Barczyk od 2026-04-14 14:48
Zobacz cały temat

To właśnie w takich sprawach krytyka dyrektora jest uzasadniona: gdy chodzi o pieniądze publiczne, powiązania personalne, zamówienia, rozliczenia i dostęp do informacji publicznej. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, jak szpital współpracował z prywatną spółką, jaki był zakres tej współpracy i czy placówka prawidłowo realizuje obowiązki informacyjne.

Obrona Barczyka przed nieprecyzyjnymi zarzutami Mazurka nie powinna więc oznaczać zwolnienia go z odpowiedzialności za pełne i jasne wyjaśnianie spraw budzących publiczne zainteresowanie.

Pomóż nam zachować niezależność

Gdy opisujemy niewygodne sprawy, nie zawsze podoba się to władzy. Niezależne media tracą wówczas ogłoszenia z instytucji publicznych. Dlatego przyszłość lokalnego dziennikarstwa zależy przede wszystkim od czytelników. Jeśli cenisz nasze materiały, możesz nas wesprzeć.

Zobacz
szczegóły