Do zdarzenia doszło w niedzielne popołudnie. Tak sytuację opisała Czytelniczka:

Na skateparku banda dzieciaków, za przeproszeniem g*wniarzy, na hulajnodze. Nie dość, że zagłuszają ludziom, rodzicom spokój, to jeszcze trąbią klaksonami specjalnie, by im uprzykrzać spokój. Sami to powiedzieli – że mają prawo, bo nie ma ciszy nocnej. I na złość jeszcze bardziej klaksonem dawali.

I dodała:

Na dodatek, jak im zwrócisz uwagę, bezczelnie wyzywają starszych i jeszcze jeżdżą, i rzucają bańką z wodą. Pokazują, że tu rządzą, jakaś mafia (…).

Jak podkreśliła, najgorsze było to, że rodzina – dla świętego spokoju – pojechała w inne miejsce. Ale hulajnogiści „pozakrywani maską” pojechali za nią. „Jak jacyś gangsterzy”.

Zapytaliśmy Czytelniczkę, czy zamierza zgłosić sprawę służbom. Kobieta:

Raczej nie. Jak wyciągnęłam telefon, to się rozpierzchli i dałam spokój, a takim dzieciakom nic nie udowodnisz.


Temat wraca cyklicznie. 23 czerwca Nowogrodziec – news wczoraj napisał:

Otrzymaliśmy od mieszkańca całe nagranie, jednak zdecydowaliśmy się opublikować jedynie kadr z filmu.

Jak przekazuje autor materiału:

„Brak kasków, jazda we dwoje, jazda po drodze gminnej lewą stroną, jazda na czołówkę, brak zatrzymania i minięcie samochodu jadącego z przeciwka lewą stroną... To się kiedyś źle skończy”.

Serwis dodał: – Sytuacja miała miejsce na drodze między Parzycami a Nowogrodźcem. Apelujemy o rozsądek i przestrzeganie zasad bezpieczeństwa, chwila brawury może doprowadzić do tragedii.

Temat wraca cyklicznie. W połowie czerwca informowaliśmy, że Czytelniczka Nowogrodziec – news napisała:

Wczoraj (13 czerwca – przyp. istotne.pl), jadąc autem ulicą Mickiewicza, jechał przede mną chłopak na hulajnodze w wieku około 12 lat. Jechałam w kierunku Dino, chłopak też. Na prawym pasie stały chyba 2 zaparkowane auta, które trzeba było ominąć. Z naprzeciwka jechał bus, a chłopak zamiast się zatrzymać czy choćby wjechać na chodnik, wbił się na trzeciego, omijając auta i tym samym mijając się z busem!

I dodała, że nie była to – bynajmniej – pierwsza tego typu sytuacja:

Nie wiem, czy rodzice dzieci, które tak odważnie poruszają się po ulicach, wiedzą o tym, jak te dzieci jeżdżą. Jakiś czas temu również miałam sytuację z chłopcem na hulajnodze. Wtedy chłopak wyjechał z drogi z bloków na drogę główną w stronę cmentarza, ścinając bardzo po skosie drogę, żeby przejechać na drugą stronę. Trzymał kierownicę jedną ręką, a w drugiej trzymał telefon, w który był wpatrzony, zamiast patrzeć na drogę przed siebie!

Ja jechałam z naprzeciwka! Mało pod koła mi się nie wpakował!

I zaapelowała:

RODZICU!!! Zainteresuj się swoim dzieckiem! Rozmawiaj z nim o bezpieczeństwie na drodze podczas jazdy hulajnogą!

Z kolei na The Bad Bunzlauer pojawiło się na początku czerwca zdjęcie młodego hulajnogisty przy wiadukcie w Mieście Ceramiki. Autor opatrzył je humorystycznym, acz złośliwym komentarzem:

Ziomeczek na hulajce – przepisowo w kasku. Wprawdzie pod prąd na „krajówce”, ale nie można wymagać od młodych ludzi wszystkiego 😁

I zaraz dodał:

Cieszmy się z małych rzeczy.

I rzeczywiście. Od 3 czerwca 2026 roku zaczęły obowiązywać nowe przepisy dotyczące bezpieczeństwa najmłodszych uczestników ruchu drogowego. Dzieci i młodzież do 16. roku życia poruszające się rowerami, hulajnogami elektrycznymi oraz urządzeniami transportu osobistego będą musiały korzystać z kasków ochronnych. Celem zmian jest ograniczenie liczby poważnych urazów głowy oraz zwiększenie bezpieczeństwa na drogach, ścieżkach rowerowych i w przestrzeni publicznej. Szerzej na ten temat w materiale: Od dziś ważna zmiana. Kask obowiązkowy na rowerze i hulajnodze.

Fotografia na nowo roznieciła dyskusję dotyczącą młodych piratów drogowych na bolesławieckich drogach.


Temat, jak już niestety zaakcentowaliśmy, nie jest nowy. Przypomnijmy. 19 kwietnia przytoczyliśmy wpis z The Bad Bunzlauer:

Były kiedyś gangi: rockersi na Harleyach, modsi na skuterach. W czasach TikToka..., nie wiem, może hulsi, hulajsi?

Nagranie pokazuje grupę dzieci jadących na hulajnogach właściwie całą szerokością pasa ruchu. Jeden z nich w pewnym momencie – z pełną dezynwolturą – przekracza podwójną linię ciągłą i wjeżdża na przeciwległy pas.

Forumowicz zostawił pod tym nagraniem wymowny komentarz:

Też mam nagranie wybryków tych chłopców, wjeżdżali pod auta, kierowców, którzy zwrócili uwagę, atakowali, kopali samochody. Mam zdjęcia i nagrania, jeśli czyta to osoba poszkodowana, to zapraszam na priv. Zgłoszenie także zostanie przesłane na policję, bo to nie jest normalne, że dzieci w wieku 8-15 lat kopią samochody i wjeżdżają pod auta w centrum miasta.


Temat poruszaliśmy zresztą już dużo wcześniej. We wrześniu ub.r. pisaliśmy, że jednego dnia dostaliśmy dwa zgłoszenia dotyczące tego samego tematu. Pierwszy Czytelnik:

Proszę o poruszenie tematu grupy młodzieży na rowerach i hulajnogach. Zebrali się oni na trawniku przy ulicy Asnyka, w miejscu, gdzie była ceramiczna fontanna, po czym ruszyli w dół miasta, w stronę Rynku z dużą prędkością. Zdarzenie miało miejsce około godziny 18.

I skomentował:

Przez grupy wyrostków „terroryzujących” pieszych na chodnikach strach wyjść z domu.

Oraz dodał:

Ja jestem sprawną osobą, ale co mają powiedzieć osoby starsze, które z racji ograniczeń zdrowotnych nie są w stanie usunąć się z drogi rozpędzonej hulajnodze lub rowerowi.

Na czele grupy jechał młodzieniec, który używał sygnału dźwiękowego, i dzięki temu nikt nie został poszkodowany.

Czytelnik zaznaczył, że rozmawiał o tym z policjantką, ale ta akurat miała być zajęta inną interwencją.

Około 1,5 godz. później napisał do nas inny Czytelnik:

Tak się bawi nasza młodzież.

I podesłał nam poniższy filmik:

Jak informowaliśmy pod koniec kwietniahttps://istotne.pl/wiadomosc/63035, policja zajmuje się sprawą użytkowników hulajnóg „terroryzujących” kierowców. Do tematu wrócimy.