Sąd wydał nieprawomocny wyrok w sprawie tragicznych wydarzeń z 11 marca 2025 roku przy al. Rzeczypospolitej w Legnicy. Oskarżony 42-letni Krzysztof P., któremu prokuratura zarzucała zabójstwo jednego mężczyzny i spowodowanie obrażeń u drugiego, został skazany na 15 lat pozbawienia wolności.
Wyrok zapadł 25 czerwca 2026 roku. Sąd nie podzielił jednak stanowiska oskarżyciela co do kwalifikacji prawnej czynu.
Prokuratura: działał z zamiarem pozbawienia życia
Akt oskarżenia trafił do sądu w sierpniu 2025 roku. Według ustaleń śledczych Krzysztof P. miał działać z motywów odwetowych po wcześniejszym pobiciu, którego sam padł ofiarą.
Prokuratura przyjęła, że wieczorem 11 marca 2025 roku zaatakował dwóch mężczyzn, używając noża kuchennego o ostrzu długości około 8 centymetrów. Według oskarżenia wobec jednego z pokrzywdzonych działał z bezpośrednim zamiarem zabójstwa – miał próbować zadawać kolejne ciosy i ostatecznie zranić go m.in. w okolicę szyi i klatki piersiowej.
Poszkodowany trafił do szpitala, jednak mimo intensywnego leczenia zmarł wskutek masywnego krwotoku i narastającej niewydolności krążeniowo-oddechowej.
Drugiemu z mężczyzn oskarżony miał zadać obrażenia skutkujące naruszeniem czynności narządów ciała na okres poniżej siedmiu dni oraz bezpośrednim narażeniem na ciężki uszczerbek na zdrowiu.
Za zabójstwo groziła kara od 10 lat więzienia do dożywotniego pozbawienia wolności. Prokurator wnosił o wymierzenie 20 lat pozbawienia wolności.
Sąd: nie zabójstwo, lecz pobicie ze skutkiem śmiertelnym
Sąd Okręgowy przyjął jednak inną ocenę zdarzenia.
W uzasadnieniu wskazano, że oskarżony dopuścił się pobicia z użyciem niebezpiecznego narzędzia i działał z zamiarem bezpośrednim spowodowania ciężkich obrażeń ciała, a nie pozbawienia życia.
Według ustaleń sądu najpierw zaatakował jednego z pokrzywdzonych, zadając mu trzy ciosy nożem, które doprowadziły do choroby realnie zagrażającej życiu i w konsekwencji śmierci. Następnie zaatakował drugiego mężczyznę, powodując u niego obrażenia o lżejszym charakterze.
Za ten czyn sąd wymierzył Krzysztofowi P. karę 15 lat pozbawienia wolności.
Dodatkowo orzeczono obowiązek zapłaty:
- 5 tys. zł nawiązki na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej,
- 2 tys. zł nawiązki dla pokrzywdzonego, który przeżył.
Wyrok nie jest prawomocny.
Prokuratura zapowiada apelację
Śledczy nie zgadzają się z rozstrzygnięciem.
Zastrzeżenia dotyczą przede wszystkim zmiany kwalifikacji prawnej czynu, wysokości nawiązki przyznanej pokrzywdzonemu oraz braku nawiązki dla matki zmarłego mężczyzny.
Prokuratura zapowiedziała wystąpienie o pisemne uzasadnienie wyroku i przygotowanie apelacji.
W tle wcześniejsze pobicie
Sprawa ma jeszcze jeden wątek.
Jeszcze w czerwcu 2025 roku oskarżony został uznany za pokrzywdzonego w innym postępowaniu dotyczącym wcześniejszego pobicia, do którego miało dojść tego samego dnia.
Mariusz F. został skazany prawomocnie za udział w pobiciu Krzysztofa P. Według ustaleń sądu działał wspólnie ze zmarłym później mężczyzną. Miał brać udział w biciu, przytrzymywaniu pokrzywdzonego i obejmować swoim zamiarem użycie niebezpiecznego narzędzia.
Mężczyzna przyznał się do winy i dobrowolnie poddał karze.
Sąd wymierzył mu rok pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania na trzy lata, oddał go pod dozór kuratora, zobowiązał do powstrzymania się od kontaktu z Krzysztofem P., orzekł terapię uzależnień oraz nawiązkę w wysokości 3 tys. zł.
Sprawa śmiertelnego ataku nożem będzie miała dalszy ciąg przed sądem odwoławczym, jeśli apelacja zostanie wniesiona.