Jak wynika z analizy opublikowanej przez Spider’s Web, obecność USA w Polsce ma dziś charakter mieszany – częściowo stały, częściowo rotacyjny. W materiale podkreślono, że rotacyjne siły USA są rozmieszczone m.in. w zachodniej Polsce, w takich miejscach, jak Żagań, Świętoszów, Bolesławiec czy Skwierzyna, co dobrze pokazuje skalę i rozproszenie dotychczasowego systemu obecności wojskowej.
Baza pancerna w Świętoszowie
Jednocześnie ten model zaczyna się zmieniać. Największą transformację przechodzi obecnie Świętoszów, który – według dostępnych informacji i analiz inwestycyjnych – ma być jedną z najważniejszych inwestycji militarnych w regionie. Docelowo baza w tej miejscowości ma pomieścić 4800 amerykańskich żołnierzy, wraz z pełnym zapleczem logistycznym, koszarowym i operacyjnym.
W praktyce oznacza to budowę dużego, scentralizowanego kompleksu wojskowego. W Świętoszowie rozwijana jest infrastruktura obejmująca m.in. nowe koszary, magazyny sprzętu i paliw, centrum dowodzenia oraz bocznicę kolejową umożliwiającą transport ciężkiego uzbrojenia. Być może kiedyś powstanie tam stała baza wraz z infrastrukturą także dla rodzin żołnierzy.
Co z Camp Boles i Bolesławcem?
Powyższe zmiany mają bezpośrednie konsekwencje dla Bolesławca. Camp Boles, gdzie od 2022 roku funkcjonują elementy dowódcze US Army, pozostaje ważnym miejscem na mapie amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce, jednak jego rola ulega przekształceniu. W Bolesławcu do tej pory stacjonowało rotacyjnie kilkaset amerykańskich wojskowych. Według słów Prezydenta Bolesławca – Piotra Romana, wypowiedzianych na czerwcowej Sesji Rady Miasta, do Bolesławca, w ramach najbliższej rotacji, mieli przyjechać żołnierze z Kansas. I rzeczywiście. W czwartek (25 czerwca) w bolesławieckim garnizonie nastąpiło przekazanie dowodzenia nowej zmianie US Army.
Po ceremonii przekazania dowodzenia amerykańscy dowódcy odwiedzili koszarową stołówkę, gdzie złożyli serdeczne podziękowania za gościnność. 43 Wojskowy Oddział Gospodarczy przygotował dla żołnierzy i dowódców przystawki, poczęstunek i desery, które zrobiły duże wrażenie. Amerykanie nie kryli podziwu. Gen. maj. Monte L. Rone wyraził szczególne uznanie dla ręcznie rzeźbionej dekoracji z arbuza, doceniając pomysłowość i precyzyjne wykonanie detali.
Wraz z koncentracją sił w Świętoszowie, Bolesławiec coraz wyraźniej pełni funkcję zaplecza i wsparcia oraz elementów dowódczych, wspierających szerszy system wojskowy w regionie. W Camp Boles, oprócz dowództwa dywizji, stacjonowały do tej pory wojska inżynieryjne (saperzy) i łącznościowcy.
W efekcie powstaje coś, co można określić jako dolnośląski „obszar wojskowy”, obejmujący Świętoszów jako centrum operacyjne, Żagań i Trzebień jako zaplecze szkoleniowo-poligonowe oraz Bolesławiec jako element dowodzenia i wsparcia. Całość uzupełnia Wrocław, który pełni rolę węzła transportu lotniczego i przerzutu sił.
Taki układ pozwala na szybkie przemieszczanie wojsk i sprzętu w ramach wschodniej flanki NATO, ale jednocześnie zmienia charakter całego regionu. Powiat bolesławiecki i okolice Świętoszowa coraz wyraźniej stają się częścią większego systemu militarno-logistycznego, w którym infrastruktura cywilna i wojskowa zaczynają się przenikać.
Gospodarcze korzyści dla naszego regionu
Dla lokalnej gospodarki oznacza to rosnącą obecność inwestycji infrastrukturalnych, modernizację dróg i linii kolejowych, a także zwiększony popyt na usługi (m.in. gastronomia, noclegi i transport). Niestety, ma to też i złą stronę. Do całości regionu i części przedsiębiorców płyną duże pieniądze, ale mieszkańcy odczuwają wzrost cen w różnych branżach (zwłaszcza w gastronomi, w centrum miasta).
Zmiany w Świętoszowie i Bolesławcu nie są więc jedynie lokalnymi inwestycjami wojskowymi, ale elementem szerszej przebudowy systemu obecności USA w Polsce – z modelu rozproszonego w kierunku zintegrowanej, stałej infrastruktury wojskowej.
Gdzie powstanie stała baza US Army?
Rząd Polski rozpoczął formalne działania zmierzające do utworzenia stałej bazy wojsk USA w Polsce, jednak jej ostateczna lokalizacja nie została jeszcze oficjalnie wskazana. Premier Donald Tusk poinformował, że przyjęto projekt uchwały mający przygotować warunki logistyczne, organizacyjne i finansowe dla takiej inwestycji.
Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz ujawnił, że analizowanych jest kilka lokalizacji, które zostały już wstępnie zweryfikowane, ale szczegóły pozostają przedmiotem rozmów ze stroną amerykańską.
Eksperci wskazują, że największe szanse mają miejsca w zachodniej Polsce, gdzie już funkcjonuje rozbudowana infrastruktura wojsk USA, m.in. okolice Poznania, Szczecina czy Wrocławia. Pojawiła się także informacja, że taka stała baza mogłaby powstać także w Bolesławcu
O tym wspomniano na łamach serwisu BBC:
(…) Jedną z potencjalnych lokalizacji wymienianych w mediach jest rozbudowa Camp Boles w Bolesławcu – niewielkiej bazy, w której stacjonuje dowództwo amerykańskiej dywizji.
To liczące 36 tysięcy mieszkańców dolnośląskie miasto, znane z kolorowej ceramiki, już odczuło wpływ obecności amerykańskich żołnierzy po ich przybyciu w 2017 roku. Wówczas działały tam trzy restauracje, dziś jest ich już 20.
O stałą bazę wojsk US Army zabiega Legnica. Prezydent Legnicy Maciej Kupaj zamieścił zamieścił niedawno taką wypowiedź w mediach społecznościowych:
(...) Kilka miesięcy temu skierowaliśmy do MON ofertę lokacji Wojsk Polskich i sprzymierzonych w Legnicy. Z propozycją przekazania blisko 40 hektarów. Legnica jest doskonałym miastem z potencjałem do wzmocnienia obronności kraju. Było by to symboliczne gdyby po latach w Małej Moskwie pojawili się Amerykanie...
Na dziś można więc powiedzieć, że decyzja o budowie jest coraz bliżej, ale miejsce powstania bazy nie zostało jeszcze oficjalnie ogłoszone. Jednak nieoficjalnie najbardziej prawdopodobne lokalizacje dla stałej bazy to rejon Poznania lub Wrocławia. Rząd zapowiada, że rozmowy z USA mają zakończyć się w najbliższych miesiącach, a przygotowania budowlane mogłyby ruszyć jeszcze w 2026 roku.