Jurek Owsiak, szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, odniósł się w swojej radiowej audycji do bolesławieckiej sprawy „glinoludki topless”. Chodzi o postępowanie wobec Moniki Pacyfki Tichy, która w 2024 roku podczas parady na otwarcie Święta Ceramiki przeszła jako glinoludka z ciałem pokrytym gliną, bez górnej części odzieży, niosąc tęczowy transparent z hasłem: „Wszyscy jesteśmy z tej samej gliny”.
– Mieliśmy pewien element prowokacji w czasie parady – mówił w 2024 roku prezydent Piotr Roman na zakończeniu święta. – Niestety niektóre matki z dziećmi musiały dzieciom oczy zasłaniać, odwracać głowy, ale mam nadzieję, że sprawcy zostaną ukarani. Proszę o pomoc, jeżeli ktoś dysponuje zdjęciami z tych działań – dokończył swoją przemowę prezydent. Jak widać na zdjęciu okładkowym do tej informacji, ujęta w kadrze młoda kobieta nie zasłaniała dziecku oczu – zresztą, nie widzieliśmy żadnej takiej sytuacji i uważamy, że zdenerwowany prezydent grubo przesadził.
Sąd Rejonowy w Bolesławcu 21 kwietnia umorzył postępowanie wobec Moniki Tichy. W uzasadnieniu wskazano, że zachowanie obwinionej nie naruszyło norm obyczajowych, nie wywołało zgorszenia i miało charakter artystyczny. Sąd stwierdził też, że brak jest podstaw do przyjęcia, iż doszło do wykroczenia z art. 140 kodeksu wykroczeń. Postanowienie nie jest prawomocne.
Owsiak przed procesem: „To jest po prostu sztuka”
20 kwietnia Monika Pacyfka Tichy poinformowała redakcję istotne.pl, że Jurek Owsiak przeczytał w audycji jej mail dotyczący zaplanowanej na następny dzień sprawy w Bolesławcu.
Owsiak przypomniał, iż glinoludy pojawiały się także na festiwalu w Kostrzynie. W jego ocenie ciało pomalowane gliną, także w wersji topless, nie ma charakteru seksualnego, lecz artystyczny.
– Glinoludy pięknie wyglądają, bo to jest człowiek pokryty taką piękną glinką, która wyrównuje wszystko i jest tak daleka od jakiejkolwiek intencji seksualnej, nawet jeżeli ten seks jest w postaci, że jesteśmy topless. Ni cholery. To po prostu jest piękna figura rzeźbiarska. To jest po prostu sztuka – mówił Jurek Owsiak w audycji.
Owsiak zwrócił się też bezpośrednio do Moniki Tichy, sugerując, by w sądzie powołała się na jego słowa: – Jakbyś jutro, Pacia, rozmawiała w wysokim sądzie, to powiedz: „Jurek Owsiak powiedział wyraźnie w swojej audycji: to jest sztuka” – mówił.
Szef WOŚP porównał też zarzuty wobec glinoludów do absurdalnej sytuacji zasłaniania klasycznych dzieł sztuki. – To tak, jakby zasłaniać dzieła Rembrandta. Rubensa nawet bardziej – komentował Owsiak.
W audycji przytoczył również kontekst sprawy przedstawiony przez Monikę Tichy: że wcześniej glinoludki topless były w Bolesławcu akceptowane, a nawet nagradzane, natomiast problem pojawił się po udziale osób z tęczowym transparentem.
– Okazuje się, że gliniany cyc hetero to sztuka, a cyc homo to obraza moralności – odczytał Owsiak z wiadomości Moniki Tichy.
Po umorzeniu sprawy: „sztuka i wolność ekspresji”
27 kwietnia Jurek Owsiak wrócił do sprawy w swojej audycji. Tym razem odczytał mail Moniki Pacyfki Tichy, która poinformowała go o decyzji Sądu Rejonowego w Bolesławcu.
– Jurku, najukochańszy. Tydzień temu pisałam, że jadę do sądu w Bolesławcu. Miałam sprawę o to, że byłam glinoludką topless pod tęczową flagą. Powiedziałeś, żeby przekazać od ciebie wysokiemu sądowi, że glinoludki to sztuka, ale nie udało się. Sąd nawet nas o nic nie pytał – czytał Owsiak fragment wiadomości.
W tym momencie, jak sam przyznał, pomyślał, że sprawa mogła przybrać niekorzystny obrót.
– I tu się trochę przestraszyłem, od siebie. O Jezu, o nic nie pytał. Czyli co? Czyli było coś nie tak? – komentował Owsiak.
Dalsza część wiadomości wyjaśniała jednak, że sąd umorzył sprawę jako bezpodstawną.
– Ale dalej pisze Pacia tak: tylko umorzył sprawę jako bezpodstawną, argumentując, że była to, uważajcie, sztuka, a konstytucja zapewnia wolność ekspresji artystycznej – odczytał Owsiak.
Po tych słowach szef WOŚP zareagował jednoznacznie: – Czyli powiedziałem to, co powiedział Wysoki Sąd. Wielkie brawo! – mówił.
Owsiak podkreślał też, że decyzja sądu jest dobrą wiadomością, którą warto zauważyć wśród wielu negatywnych emocji obecnych w debacie publicznej.
– Pani sędzia pięknie powiedziała. Konstytucja pozwala, żeby się farbką, czyli glinką posmarować, nawet jeżeli jesteśmy w stroju topless, bo jest to sztuka. I ty zrobiłaś sztukę, i nie musiałem ja tego mówić, powiedziała to pani sędzia. Tym się cieszmy, moi drodzy, a nie pierdołami – mówił Jurek Owsiak.
Monika Tichy skomentowała to z humorem: – Fajnie, że mogliśmy sprawić mu tyle radości, a wszystko to dzięki carowi, co puste dzbany lepił – napisała do redakcji.
To nawiązanie do satyrycznej bajki „O carze, który puste dzbany lepił”, przygotowanej przez Grażynę Hanaf na Święto Ceramiki w 2025 roku. Bajka była komentarzem do wydarzeń z 2024 roku, kiedy podczas otwarcia Święta Ceramiki grupa osób LGBT z transparentem „Wszyscy jesteśmy z tej samej gliny” została wyproszona sprzed sceny.
Sąd: to nie był nieobyczajny wybryk
Sprawa Moniki Tichy dotyczyła wydarzeń z 16 sierpnia 2024 roku. Podczas parady w centrum Bolesławca uczestnicy wystąpili jako glinoludy – z ciałami pokrytymi gliną. Monika Tichy i Mateusz Machowicz, drugi uczestnik happeningu, wcielili się w biblijne postaci Adama i Ewy. Nieśli tęczowy transparent z hasłem: „Wszyscy jesteśmy z tej samej gliny”.
Sąd Rejonowy w Bolesławcu uznał, że zachowanie Moniki Tichy nie wyczerpało znamion wykroczenia. W uzasadnieniu podkreślono charakter artystyczny wydarzenia, kontekst Święta Ceramiki oraz wieloletnią tradycję glinoludów. Sąd odniósł się również do konstytucyjnej wolności twórczości artystycznej.
Po ogłoszeniu decyzji Monika Tichy mówiła, że cieszy się z umorzenia i że sprawa była dla niej ważna nie tylko osobiście, ale też jako sprawa wolności artystycznej i równego traktowania. W rozmowie po wyjściu z sądu podkreślała, że wcześniej glinoludki topless były w Bolesławcu akceptowane, a nawet nagradzane. Jej zdaniem reakcja władz pojawiła się dopiero wtedy, gdy w paradzie pojawił się tęczowy transparent.
Owsiak i glinoludy – ta historia trwa od lat
Reakcja Jurka Owsiaka nie była przypadkowa. Szef WOŚP zna glinoludy od wielu lat. W 2008 roku bolesławieckie glinoludy promowały Bolesławiec i Gliniadę na Przystanku Woodstock. Owsiak zaprosił ich wtedy na scenę i mówił: „Czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Spójrzcie, jak oni pięknie wyglądają. Bawcie się w to!”. W relacji istotne.pl z tamtego wydarzenia odnotowano też, że jedna z uczestniczek wystąpiła topless.
Rok później, przy okazji finału WOŚP, Owsiak znów wspominał Bolesławiec i glinoludy. W materiale istotne.pl z 2009 roku mówił: „Pozdrawiam Glinoludy, ale przede wszystkim pozdrawiam wszystkich tych, którzy organizują Finał Orkiestry, pozdrawiam cały Bolesławiec”.
To ważny kontekst, bo pokazuje, że glinoludy od lat były traktowane jako rozpoznawalna forma promocji Bolesławca, sztuki ulicznej i lokalnej tradycji związanej z ceramiką.
Rola istotne.pl w historii glinoludów i Gliniady
Przypomnijmy, że to redaktor naczelny Krzysztof Gwizdała z portalu istotne.pl jako pierwszy użył nazwy „glinoludy”. Portal współtworzył też pierwsze gliniady – parady osób pomalowanych gliną – które z czasem stały się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Bolesławca i Święta Ceramiki.
Później przez kilka lat redakcja istotne.pl organizowała również imprezę Glina Show. W 2023 roku wydarzenie odbywało się jako część Bolesławieckiego Święta Ceramiki. W programie były m.in. przygotowania do parady, malowanie ciała leiwem glinianym, warsztaty artystyczne, bodypainting oraz parada Gliniada osób umalowanych gliną.
Portal istotne.pl organizował także Drugi Marsz Równości podczas parady na otwarcie Święta Ceramiki w 2024 roku. To właśnie wtedy Monika Tichy jako glinoludka przeszła z tęczowym transparentem z hasłem: „Wszyscy jesteśmy z tej samej gliny”.
Spór o glinę, ciało i tęczę
Sprawa Moniki Tichy stała się czymś więcej niż tylko postępowaniem o rzekomy nieobyczajny wybryk. W centrum znalazło się pytanie o granice sztuki, wolności ekspresji i równego traktowania uczestników miejskiego święta.
Jurek Owsiak w swojej audycji ujął to wprost: glinoludy są dla niego formą sztuki, a ciało pokryte gliną nie jest przekazem seksualnym. Sąd w Bolesławcu, umarzając postępowanie, przyjął podobną perspektywę: uznał, że wydarzenie miało charakter artystyczny i nie naruszyło obyczajności publicznej.
Dla Moniki Tichy, Grażyny Hanaf i osób zaangażowanych w paradę z tęczowym transparentem, sprawa ma również wymiar symboliczny. Hasło „Wszyscy jesteśmy z tej samej gliny” miało przypominać, że Bolesławiec – miasto ceramiki – powinien być miejscem otwartym dla wszystkich mieszkańców, niezależnie od orientacji, poglądów czy stylu wyrażania siebie.
Jak powiedział Jurek Owsiak przed procesem: – Glinoludy – piękna sztuka, o której trzeba myśleć.
