Wiosenny spacer w okolicach ulicy Jana Pawła II w Bolesławcu przerodził się w koszmar dla naszej Czytelniczki. Wszystko za sprawą niebezpieczniej substancji, która ponownie pojawiła się w miejscu publicznym.
Dramatyczna walka o życie
Wszystko zaczęło się na początku marca. To wtedy jeden z czworonogów padł ofiarą bezmyślnego (lub celowego) działania nieznanej osoby. Właścicielka psa do dziś wspomina te chwile z przerażeniem. Stan zwierzęcia był krytyczny, a rokowania lekarzy weterynarii nie dawały nadziei. Tylko dzięki błyskawicznej interwencji i determinacji specjalistów udało się uniknąć najgorszego.
Niestety, wygląda na to, że sprawca nie poprzestał na jednym razie. 25 kwietnia 2026 roku niebezpieczna substancja znów została zauważona na osiedlu.
Czytelniczka: „Ktoś robi to celowo”
Kobieta:
(...) chciałabym prosić o nagłośnienie sprawy rozsypywania trutki na ślimaki przy ulicy Jana Pawła II w Bolesławcu. Na początku marca tego roku ktoś rozsypał ww. trutkę w okolicy bloku od 6 do 10 przy ulicy JPII. Zatruł się wtedy nią mój pies, niemalże śmiertelnie. Lekarze weterynarii nie dawali szans na przeżycie. Jednak szybka reakcja i fantastyczna opieka weterynaryjna uratowała mu życie.
I dodała:
W dniu dzisiejszym (25.04.2026 r.) – trochę ponad miesiąc po zatruciu – znalazłam kolejne miejsce z wysypaną trutką, trochę dalej, bo przy parkingu.
Oraz stwierdziła:
Ktoś robi to celowo, ponieważ marzec czy kwiecień to nie jest sezon na ślimaki. Miejsca, gdzie zostało to wysypane, też nie są typowe. W większości przypadków bez szybkiej reakcji i odpowiedniego leczenia trutka ta jest śmiertelna dla każdego żywego organizmu. Chcę zaznaczyć, że nie tylko dla zwierząt, ale także i ludzi, a w tej okolicy znajduje się plac zabaw dla dzieci. Co by było, gdyby taką trutkę zjadło dziecko? Kto by za to odpowiedział?
Oraz zaapelowała: – Uważajcie na swoje dzieci i zwierzaki.
Zabójcza chemia pod oknami
Trutki na ślimaki najczęściej zawierają metaldehyd – substancję niezwykle toksyczną. Ma ona słodkawy smak, który nęci psy, koty, a nawet małe dzieci. Po spożyciu dochodzi do błyskawicznego uszkodzenia układu nerwowego, drgawek i niewydolności oddechowej.
Zwracamy się z apelem do wszystkich mieszkańców o wzmożoną czujność. Jeśli zauważycie podejrzane granulki (często w kolorze niebieskim, białym lub szarym) wysypane na trawnikach, zgłoście to odpowiednim służbom. Monitorujcie również, co Wasze pociechy podnoszą z ziemi podczas zabawy na świeżym powietrzu.
