Dzielnicowi patrolujący teren gminy Radwanice zauważyli poruszający się drogą publiczną traktor z przyczepą. Pojazd nie posiadał tablic rejestracyjnych ani oświetlenia z tyłu. – Mundurowi natychmiast podjęli interwencję i dali kierującemu sygnał do zatrzymania przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych – informuje asp. Bartosz Łopatka, pełniący obowiązki oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Polkowicach.

TraktorTraktor • Autor zdjęcia: KPP Polkowice

I dodaje: – Kierowca jednak zignorował polecenia policjantów i kontynuował jazdę.

Funkcjonariusze zrównali się z pojazdem, a jeden z nich wyraźnie dawał sygnały ręką oraz krzyczał, nakazując zatrzymanie. Mężczyzna skręcił w polną drogę i zatrzymał się, jednak gdy policjant podszedł do traktora, kierujący nagle ruszył, podejmując próbę ucieczki.

Policjanci ponownie ruszyli w pościg.

Po kilkuset metrach traktorzysta zatrzymał pojazd, po czym niespodziewanie włączył bieg wsteczny i staranował radiowóz, pchając go jeszcze przez kilka metrów i obracając w poprzek drogi. Następnie kontynuował ucieczkę.

Rzecznik:

Policjanci opuścili uszkodzony radiowóz i ruszyli w pieszy pościg za sprawcą. Po krótkim czasie dotarli do najbliższej miejscowości, gdzie ujawnili 68-letniego mężczyznę oraz ukryty za jedną z posesji traktor z przyczepą, którym się poruszał.

Jak się okazało, kierujący był trzeźwy, jednak zarówno traktor, jak i przyczepa nie były dopuszczone do ruchu; nie posiadały rejestracji ani obowiązkowego ubezpieczenia OC.

Mężczyzna został zatrzymany. Teraz odpowie za ucieczkę przed patrolem policji, za co grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Policjant: – Co więcej, także po kieszeni odczuje to wyjątkowo mocno – zapłaci nie tylko za wyrządzone szkody, ale też słoną karę za brak obowiązkowego OC.

Mundurowi podsumowują:

Przypominamy, że brak ważnej polisy OC wiąże się z wielotysięcznymi karami. Apelujemy do wszystkich właścicieli pojazdów o dopełnianie obowiązków związanych z ich ubezpieczeniem. Kary za to są dotkliwe.