W Spółce Komunalnej Hydro-Tech w Nowogrodźcu została wykazana strata. Pisaliśmy o tym w informacji o zmianach personalnych w firmie w 2024 roku: Były wicewójt Łuczkowski dostał posadę w spółce. Zmiany w Hydro-Techu.
– W związku z dużym zainteresowaniem społecznym i wielkością wykazanej straty, zwróciłem się jako prezes Stowarzyszenia VE-TO do Joanny Świder burmistrz Nowogrodźca o wyjaśnienie przyczyny tej straty – mówi Leszek Socha. – To ogromna kwota jak na tak małą spółkę, którą i tak musimy pokryć w wyższych opłatach za usługi komunalne. Podwyżki już ruszyły. Pytałem, jakie okoliczności spowodowały straty, czy burmistrz z racji swoich obowiązków przeprowadziła czynności wyjaśniające w tej sprawie, z jakich środków zostanie pokryta strata i czy rozważa w tej sytuacji rewizję umowy spółki – dodaje Socha.
Hydto-tech i burmistrz migali się od odpowiedzi
Na swoje pytania Socha nie otrzymał jasnej odpowiedzi. Urzędnicy długo zwlekali z prostą odpowiedzią, migał się od odpowiedzi też zarząd Spółki.
– Otrzymałem pismo, że burmistrz nie ma wiedz o kwocie straty i trzeba o to zapytać sama Spółkę – mówi Socha. – Zważywszy na ustawowe obowiązki burmistrza względem spółki, udzielono mi niepokojącej odpowiedzi. Udzielono mi również licznych pouczeń związanych z samodzielnością spółki. W międzyczasie z podobnym pytaniem do Spółki Hydro-Tech zwrócił się przewodniczący nowogrodzieckiego koła Koalicji Obywatelskiej, któremu odmówiono odpowiedzi, z uwagi na brak precyzyjnie podanej kwoty w zapytaniu o stratę. Tyle wystarczyło, by Spółka odmówiła jakiejkolwiek merytorycznej odpowiedzi – Socha opowiada o trudnościach, jakie robili mu urzędnicy i zdarzające spółka osoby.
Fundusz zapasowy na cel pokrycia straty
Socha nie odpuścił i w styczniu 2026 roku ponownie zwrócił się do Spółki w imieniu Stowarzyszenia VE-TO z zapytaniem o wysokość powstałej straty za rok 2023 i jakie podjęto czynności w związku ze stratą.
– Tym razem Spółka udzieliła mi odpowiedzi, podając precyzyjnie kwotę straty, czyli 1 112 887 zł – wyjaśnia Leszek Socha. – Dodała też, że założono 233 154,33 zł z funduszu zapasowego na cel pokrycia straty. To jest taki „bełkot” prawniczo-księgowy. Prawda jest taka, że wystąpiła strata i pokrywana jest z oszczędności, czyli z zysku, czyli naszych pieniędzy, z naszych portfeli. Nadal nie mamy informacji, co spowodowało, że w 2023 roku jest tak wysoka strata – dodaje Socha.
Leszek Socha ma pewne podejrzenia, co to tego, jak doszło do straty ponad miliona złotych w Hydro-Techu.
– Mam trzy poszlaki – mówi Socha. – Pierwsza to zmiana władz gminy, druga to zmiana zarządu Spółki, trzecia to zmiana Rady Nadzorczej Spółki. Nie twierdze, że domysły moje i moich przyjaciół mają rację bytu, ale kwota straty, czyli 1 112 887 złotych mogła zostać przeznaczona na odprawy lub inną formę premii dla ustępujących członków Zarządu Spółki Hydro-Tech i członków Rady Nadzorczej – domniemywa Socha.
Apel do radnych
Leszek Socha apeluje do radnych miasta i gminy Nowogrodziec.
– Nie musimy szukać przykładów deformacji samorządów w Polsce, efekty mamy tu w naszej gminie – dodaje Socha. – Gdy zabrano radnym prawo do wyborów wójta, tak naprawdę przestał istnieć samorząd i w pływ społeczeństwa na losy gmin. Myślę, że radni Nowogrodźca winni wyjaśnić sprawę opisywanej straty wykorzystując swoje uprawnienia. Winni są to swoim wyborcom, zgodnie ze ślubowaniem, jakie składali, winni są to sobie, aby nadal godnie sprawować swój mandat – apeluje Leszek Socha.
