Do zdarzenia doszło 19 sierpnia w Nowej Wsi Legnickiej. – Około godziny 2.20 do policjantów tankujących pojazd służbowy podszedł pracownik stacji, który poinformował ich, że mężczyzna siedzący za kierownicą zielonego busa jest nietrzeźwy i próbował przed chwilą wyjechać ze stacji, lecz na widok policjantów zatrzymał samochód – informuje kom. Jagoda Ekiert, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Legnicy.
Funkcjonariusze niezwłocznie udali się w stronę podejrzewanego. Ten, spostrzegłszy ich, wybiegł z pojazdu i zaczął uciekać.
Na niewiele się to zdało. Został zatrzymany.
Rzeczniczka: – 34-latek, uciekając, w ręku trzymał otwartą puszkę z piwem, a od niego wyczuwalna była silna woń alkoholu. Podczas legitymowania mężczyzna zaczął zachowywać się agresywnie i wulgarnie, był mocno pobudzony. Jego poszerzone i przekrwione źrenice świadczyły, że może znajdować się także pod wpływem narkotyków. Badanie alkomatem wykazało u niego ponad 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu.
Wkrótce wyszło na jaw, że 34-latek ma dożywotni zakaz kierowania pojazdami. Mało tego, policjanci ustalili, że zatrzymany kierował wartym około 180 tys. zł pojazdem, który... ukradł z parkingu przy stacji paliw.
Mężczyźnie została pobrana krew do dalszych badań, a potem osadzono go w policyjnej celi. Grozi mu do pięciu lat więzienia.