U podstawy jednego z drzew przy ulicy Willowej w Bolesławcu wyrósł tajemniczy grzyb o niecodziennym wyglądzie.
Co to za grzyb?
Jest to bladoporek płaczący (Pseudoinonotus dryadeus), gatunek grzybów z rodziny szczeciniakowatych (Hymenochaetaceae).
Oto kilka faktów na jego temat:
Wygląd:
Owocnik jest jednoroczny i wyrasta pojedynczo lub dachówkowato w grupach. Ma półkulisty, konsolowaty lub półeczkowaty kształt o szerokości 10–25 cm. Górna powierzchnia jest aksamitna lub szorstka, początkowo kremowa, potem zmienia się na pomarańczowobrunatną, ochrową, rdzawą lub tabaczkową. Charakterystyczną cechą są liczne kropelki czerwonobrązowego płynu na powierzchni (stąd w nazwie płaczący). Dolna powierzchnia (hymenofor) tworzy rurki z białymi, oszronionymi porami. Młode owocniki mają wodnisty, gąbczasty miąższ, a starsze są suchsze, włókniste i korkowate.
Występowanie:
Bladoporek płaczący rośnie u podstawy pni dębu. Jest rzadki i zagrożony wyginięciem.
Nazewnictwo:
W polskim piśmiennictwie gatunek ten opisywany był też jako „huba drewna”, „żagiew dębowa” i „włóknouszek płaczący”. Obecnie zaleca się używanie nazwy „bladoporek płaczący”.
Znaczenie:
Choć pięknie wygląda, grzyb jest pasożytem atakującym zdrowe, w pełni żywotne drzewa. Zarodniki wnikają głównie przez skaleczone korzenie lub mechaniczne uszkodzenia podstawy pnia. Owocniki pojawiają się głównie na korzeniach i odziomkowej części pnia. Rozwijająca się w drewnie grzybnia powoduje bardzo silną białą zgniliznę drewna. Grzyb jest określany jako niejadalny.
Niektóre źródła opisują go nawet jako trujący i zawierający substancje, które mogą powodować uszkodzenia wątroby i innych narządów. Dlatego nie zaleca się zbierania ani spożywania tego grzyba.
Więcej o bladoporku płaczącym.