We wrześniu 2023 roku wójt gminy Gromadka, starając się o dofinansowanie ścieżki rowerowej z Funduszów Europejskich dla Dolnego Śląska, pod rygorem odpowiedzialności karnej podpisał oświadczenie, że w gminie nie obowiązują żadne dyskryminujące akty prawa miejscowego ustanowione przez samorząd. W tym czasie jednak wciąż obowiązywała uchwała z 2019 roku, którą przeforsował ówczesny szef rady gminy Krzysztof Król.
Przypomnijmy, w 2019 roku na sesji Rady Gminy Gromadka przyjęto uchwałę (XV/112/19) o Samorządowej Karcie Praw Rodzin (SKPR). Na ten temat pisaliśmy w artykule „Będzie zakaz wystawiania Jasełek w gminie Gromadka?”. I uprzedzaliśmy:
Na tę możliwie dyskryminującą uchwałę należy bardzo uważać. Pod płaszczykiem takich politycznych i ideologicznych przepisów zablokować można w przyszłości projekty wspierające rodziny w potrzebie, ludzi, którzy są ze sobą, by się wspierać, a których związki nie będą wpisywać się w dogmat rodziny w ujęciu Ordo Iuris. Fundamentaliści religijni tworzą bowiem narzędzia służące nie dobru ludzi, a zdobywaniu politycznej władzy.
Mieszkańcy Gromadki walczyli od początku o uchylenie uchwały o SKPR, bo byli zaniepokojeni zbyt wąską interpretacją przepisów dotyczących przemocy w rodzinie zapisanej w uchwale oraz możliwością pozbawienia gminy dotacji z funduszy europejskich i norweskich. Niepokoiła ich też obecność gminy w Atlasie Nienawiści i homofobiczny wydźwięk SKPR.
– Karta jest pokrętnym dokumentem – mówiła w wywiadzie dla istotne.pl Halina Gniewek, członkini Wolnej Gromadki. – Uderza w różne osoby. Napisaliśmy list do Wojewody o uchylenie tej uchwały. Pan Wojewoda odpowiedział, że nie zamierza uchylać uchwały Rady Gminy Gromadka. Jest to sytuacja osobliwa, że skłania się ludzi do formatowania życia. Ludzie są różnorodni, to jest wartość. W Konstytucji nie ma mowy o tym, że nie mogą istnieć inne związki niż kobiety i mężczyzny. Małżeństwo powinno być dostępne dla każdej osoby, która chce je zawrzeć – dodała wówczas aktywistka.
Krzysztof Król nie zamierzał wycofać się z kompromitującej gminę uchwały. Dodatkowo gmina wystąpiła z pozwem o zniesławienie przeciwko organizacji „Atlas Nienawiści”, kiedy organizacja stworzyła mapę, na której zostały zaznaczone samorządy z podjętymi uchwałami anty LGBT i Samorządowymi Kartami Praw Rodziny.
Króla piwa nawarzył, Kawka musi je wypić
Od 2019 roku do dzisiaj Krzysztof Król bronił uchwały kompromitującą gminę. A prokuratura w Bolesławcu wszczęła w 2024 roku śledztwo i wezwała na przesłuchanie wójta Ryszarda Kawkę.
– Prokuratura mnie wezwała na pierwsze spotkanie w sprawie przekroczenia moich uprawnień – wyjaśnia wójt Ryszard Kawka. – Miałbym jako wójt, podpisując dokumenty dotyczące ścieżki rowerowej, złamać prawo i poświadczyć nieprawdę, że w gminie Gromadka nie obowiązują przepisy dyskryminujące inne grupy społeczne. Po pierwsze, ta uchwała nie była publikowana w Dzienniku Urzędowym Województwa Dolnośląskiego, zatem nie jest aktem prawa miejscowego. Po drugie, nie złamałem prawa według mojej wiedzy i znajomości przepisów, ponieważ posiłkowałem się informacją Rzecznika Praw Obywatelskich, który publikuje na swojej stronie gminy, które posiadają uchwały dyskryminujące inne grupy społeczne. To są fakty. Zagrożenie jest duże. Można wrócić trzy lata do tyłu, pięć... Bo pobieraliśmy środki finansowe z Unii Europejskiej. Nie wiem, jak to się skończy – dodał wójt w rozmowie z portalem istotne.pl.
Na ostatniej, czerwcowej sesji rady gminy Gromadka uchylono uchwałę większością głosów, co również zgłoszono w prokuraturze. Jednak jak wiadomo, prawo nie działa wstecz.
– Zwyciężyła poprawność polityczna i chęć posiadania świętego spokoju oraz niestety nieznajomość SKPR – komentuje radny Krzysztof Król. – Gdyby wójt nie wycofał sprawy przeciwko Atlasowi Nienawiści, to nie byłoby dzisiaj zgłoszenia do prokuratury. Żaden organ państwa nie podważył SKPR, Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do wszystkich samorządów, które przyjęły dyskryminujące uchwały, do Gminy Gromadka nie wystąpił o uchylenie SKPR – dodaje radny.
Wójt gminy zdecydowanie zaprzecza takiej interpretacji sprawy przez radnego.
– To błędna interpretacja, jaką podaje pan Król. Sąd w procesie cywilnym nie rozstrzygałby sprawy SKPR. Chcę przypomnieć, że na początku mojej kadencji, jesienią 2022 roku, wycofałem pozew przeciw Atlasowi Nienawiści – wyjaśnia Ryszard Kawka. – Były wójt i Krzysztof Król podali Atlas Nienawiści do sądu za umieszczenie w nim gminy Gromadka. Kiedy objąłem urząd postanowiłem wycofać tę sprawę, bo uważałem, że to nie ma sensu jako gmina walczyć z internautami, aktywistami. Byłem za to ostro krytykowany. Na ostatniej sesji powiedziałem swoim przeciwnikom, że broniłem gminy, a nie uchwały. Broniłem jej dla tych, dla których gmina jest najważniejsza. I będę robił wszystko, żeby uchronić ją od zbędnych kosztów.
Jak głosowali radni?
Za uchyleniem uchwały o Karcie Praw Rodzin głosowali:
- Alina Bednarek
- Emil Bociek
- Piotr Fuczko
- Grażyna Kawka
- Adam Kozioł
- Renata Kuczyńska
- Tomasz Kwiatkowski
- Józef Liszcz
- Krzysztof Malina
- Robert Piechocki
- Agnieszka Sasiela
- Władysław Turecki
Przeciw uchyleniu uchwały inspirowanej działaniami Ordo Iuris głosowali:
- Marianna Drozdek
- Krzysztof Król
- Andrzej Peter
Trzeba podkreślić, że wycofanie pozwu przeciw aktywistom z Atlasu Nienawiści było bardzo dobrą decyzją wójta Ryszarda Kawki. Aktywiści Atlasu Nienawiści wygrywają z Ordo Iuris i homofobicznymi samorządami w sądzie. Sąd w uzasadnieniu jednego z wyroków podkreślał, że zgodnie z wykładnią Europejskiej Konwencji Praw Człowieka krytyka władz publicznych jak najbardziej obejmuje wypowiedzi, które obrażają, szokują i niepokoją, bo takie są wymagania w pluralistycznym społeczeństwie.
Wycofując pozew wójt chronił gminę Gromadka przed bardzo prawdopodobną porażką w sądzie.
W uchwale, której broni Krzysztof Król, posłużono się wieloma sformułowaniami o charakterze ogólnikowym i niejasnym, co stwarza ryzyko nadużyć w procesie jej interpretacji i stosowania m.in.:
- uchwała pozwala na bezprawne różnicowanie dostępu organizacji do finansowania ich działalności (ten obszar reguluje ustawa o działalności pożytku publicznego i wolontariacie);
- uchwała sugeruje wąską interpretację przepisów dotyczących przemocy w rodzinie;
- uchwała rozumie zbyt wąsko znaczenie słowa „rodzina”, jako związek mężczyzny i kobiety, potwierdzony aktem ślubu, co jawnie dyskryminuje rodziny niespełniające tego warunku – w orzecznictwie sądowym i piśmiennictwie prawniczym, rodzina to każdy trwały związek dwóch lub więcej osób oparty na więzach emocjonalnych, prawnych, a przeważnie także na więzach krwi.