Mieszkaniec Bolesławca, który nie lubi ks. Andrzej Jarosiewicza, wywiesił jedną klepsydrę przy ul. Prusa. Jej treść jest następująca:
Z żalem zawiadamiamy, że w dniu 7-8.12.2023r. Odszedł od nas,
Śp. Ksiądz prałat dr hab. Andrzej Jarosiewicz.
Msza święta odbędzie się dnia 07-08.12.2023r. o godzi. 18.:00 w pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Mikołaja, Bolesławiecka Bazylika.
po której nastąpi odprowadzenia ciała do Parafii N.J.S.P.J w WĘGLIŃCU.
Mieszkaniec, do którego dotarliśmy, powiedział nam, że oburzony jest dotychczasowym sposobem sprawowania posługi przez księdza. Nie on jeden chyba, bo z komentarzy na naszym forum można wywnioskować, że takich niezadowolonych osób jest więcej. Ksiądz Jarosiewicz w swoich pożegnaniu podkreślał zresztą, że był skupiony na remontach i inwestycjach. Dbał o mury kościoła, ale nie o żywy Kościół, czyli ludzi.
Uważamy, że taki sposób wyrażenia oburzenia jest jednak kontrowersyjny i zbyt radykalny. Jakie jest Wasze zdanie?