Dzięki zaangażowaniu instruktorów i harcerzy z Hufca ZHP im. Szarych Szeregów w Bolesławcu do Miasta Ceramiki zawitało 13 skautów z Zimbabwe. Tadeuszowi Łasicy, instruktorowi z bolesławieckiego hufca, udało się na początku tego roku wyjechać do Afryki. Teraz Zimbabwejczycy przyjechali z rewizytą. (Choć na początku mieli obawy co do bezpieczeństwa; wiedzieli bowiem, że tuż za naszą granicą, w Ukrainie, toczy się wojna).

Galeria (8)

Skauci z Zimbabwe z wizytą w bolesławieckiej Manufakturze
1 / 8 Skauci z Zimbabwe z wizytą w bolesławieckiej Manufakturze · Autor zdjęcia: Stefańczyk Studio
Skauci z Zimbabwe z wizytą w bolesławieckiej Manufakturze
2 / 8 Skauci z Zimbabwe z wizytą w bolesławieckiej Manufakturze · Autor zdjęcia: Stefańczyk Studio
Skauci z Zimbabwe z wizytą w bolesławieckiej Manufakturze
3 / 8 Skauci z Zimbabwe z wizytą w bolesławieckiej Manufakturze · Autor zdjęcia: Stefańczyk Studio
Pokaż pozostałe zdjęcia (5)
Skauci z Zimbabwe z wizytą w bolesławieckiej Manufakturze
4 / 8 Skauci z Zimbabwe z wizytą w bolesławieckiej Manufakturze · Autor zdjęcia: Stefańczyk Studio
Skauci z Zimbabwe z wizytą w bolesławieckiej Manufakturze
5 / 8 Skauci z Zimbabwe z wizytą w bolesławieckiej Manufakturze · Autor zdjęcia: Stefańczyk Studio
Skauci z Zimbabwe z wizytą w bolesławieckiej Manufakturze
6 / 8 Skauci z Zimbabwe z wizytą w bolesławieckiej Manufakturze · Autor zdjęcia: Stefańczyk Studio
Skauci z Zimbabwe z wizytą w bolesławieckiej Manufakturze
7 / 8 Skauci z Zimbabwe z wizytą w bolesławieckiej Manufakturze · Autor zdjęcia: Stefańczyk Studio
Skauci z Zimbabwe z wizytą w bolesławieckiej Manufakturze
8 / 8 Skauci z Zimbabwe z wizytą w bolesławieckiej Manufakturze · Autor zdjęcia: Stefańczyk Studio

To pierwsza tak egzotyczna współpraca bolesławieckich harcerzy, choć nie pierwsza zagraniczna. Nasi harcerze współpracują już bowiem ze skautami ze Szkocji.

Goście z Zimbabwe przyjechali do Bolesławca na 12 dni. Mieli już okazję skosztować tradycyjnych polskich potraw, zwiedzić okoliczne zabytki i lasy. Nie mogło się jednakże obyć bez ceramicznego akcentu. Afrykanie odwiedzili bolesławiecką Manufakturę.

Co ich zaskoczyło? To, że do produkcji naczyń używamy maszyn, u nich wystarczają ręce.