Kubki za miliony, praca za grosze. Czarn…

  • Dobrze oceniany
    Anonim (ej7Eas) napisał(a):

    A te głupie zgadzają się w soboty przychodzić do manufaktury

    Pokaż cytat

    Nie wypowiadaj się jeśli nie znasz realiów nikt kto tam nie pracuje nie jest w stanie tego zrozumieć

  • Dobrze oceniany

    Wyobrażałem sobie że tam nie jest różowo ale żeby aż tak poniewierać ludzi?

  • Dobrze oceniany

    Ten artykuł to żadne odkrycie. Niestety w Polsce praca w zakładach – nie tylko w ceramicznych – tak wygląda.

  • Dobrze oceniany

    Ciekawe czyje to swieto
    I pytanie ile zarabia Prezes.

  • Dobrze oceniany
    Anonim (ej7M0O) napisał(a):

    Myślę, że tu zadziałał system. Nie panie malarki, nie pan prezes, tylko system. Obecnie w każdym zakładzie, dużym, małym jest problem płacowy. Pracodawcy już niemal na początku roku wpadają w 32 % podatek. ZUS 9 % składki zdrowotnej bez odliczenia. Prezes nie jest winien takiej sytuacji, sam chciałby podnieść wynagrodzenia, ale czym zapłaci ZUS i US? Generalnie nam wszystkim się pogorszyło, jak PIS wprowadził Ład i składkę zdrowotną do ZUS 9%, później niby najniższa krajowa powinna większości wystarczać, ale niestety życie, zakupy itp. poszły mocno w górę i dzisiaj najlepiej, gdyby pojawił się rewolucjonista, porwał lud do boju i nastał nowy porządek w Polsce. Ale kto to zrobi? Bujamy się od brzegu do brzegu i jeszcze trwamy. Czy długo, czas pokaże. Paniom malarkom życzę ciepła rodzinnego.

    Pokaż cytat

    Trzeba zwykle rozmawiać a nie płacić prawie trzysta tysięcy na obsługę prawną dodać do tego koszty odszkodowań, ugud sadowych itd… koszty mogą być mniejsze. Jako pracodawcy nie mamy wpływu na to czy pracownik pójdzie do sądu, ale mamy wpływu czy warto generować koszty sądowe jeżeli nie many argumentów i dowodów na odwoływanie się od decyzji sądu. Trzeba obliczyć realne koszty czy warto się odwoływać bo w większość wydatków i tak trzeba wypłacić zasadzone koszty tułów z należymy odsetkami.

  • Dobrze oceniany

    Ciągle tylko malarki to one są najważniejsze nikogo nie obchodzi jak jest na innych działach

  • Dobrze oceniany
    Anonim (AN0ZiK) napisał(a):

    Ciągle tylko malarki to one są najważniejsze nikogo nie obchodzi jak jest na innych działach

    Pokaż cytat

    Masz rację. To problem wsztstkich pracowników, a szczególnie tych co pracują na akord, który teraz naxywa się premią.
    Na odlewni, formowni, szkliwierni, piecowni, kompletowni, pakowni zarobki spadają, narasta rotacja pracowników, szczególnie gdy na emeryturę odchodzą wieloletni pracownicy.
    Na odlewni form gipsowych ostatnom czasem przewinęło się tyle nowy pracowników, co chyba przez 10 lat.
    Ludzie przychodzą i albo nie przedłuża się im umowy, albo zwalnia, albo sami odchodzą, jak na karuzeli, a to wszystko kosztuje.
    Ludzie boją się odezwać, bo przecież masz prawo mieć swoje zdanie, pod warunkiem, że jest takie same jak zdanie zarządu.
    Nie dajcie się zastraszyć. Czasy niewolnictwa się skończyły.

  • Dobrze oceniany
    Anonim (wo9Fm) napisał(a):

    O, ciekawe, na święto ceramiki seria artykułów o pracy w ceramice w której w sumie zarabia się najlepiej z bolesławieckich ceramik:)

    Pokaż cytat

    To czemu brakuje tam pracowników, skoro wkoło tyle wykwalifikowanych w konkurencyjnych ceramikach. Nie chcą zarabiać najlepiej?

  • Dobrze oceniany

    Szkoda, że nie zależy wam na poznaniu całej strony pracowników z tych zakładów. Słuchacie tylko i wyłącznie malarek… i to też tylko tych wybranych. Osobiście ciężko mi uwierzyć, że po 35 latach pracy malarka zarabia podstawę i tej całej “premii” wyrabia okrągłe 0. Niby dostaje 3600? Dziwna sprawa. Czuć manipulacje w wielu momentach, ale tak to jest na tym portalu.

  • Dobrze oceniany

    Takie akcje z tematem wypłaty 3,600 to nie tylko ceramika takich firm w Bolesławcu jest więcej. to czubek góry lodowej.

  • Dobrze oceniany

    Artykuł dobry, ale moim zdaniem nie do końca rzetelny. Pytanie do Pani autorki: czy widziała Pani paski wynagrodzeń? Malarka z około 2 letnim stażem pracy jest w stanie wyrobić normę akordową bez względu na towar jaki dostaje, czyli najniższą krajową. Malarki z 10, 15, 20 letnim stażem wyrabiają 3,4, 5 razy więcej. Prawdą jest, że zostały odebrane „dodatki”, ale czy któraś z rozmówczyń Pani redaktor wspomniała, że przy dodatkach śmiała się w twarz, mówiąc, że nie musi się spieszyć bo i tak swoje dostanie ze stażowego? To nie są odosobnione przypadki, to nie są fikcje literackie, taka jest codzienność z ZCB. Widzę ją codziennie, to nie jest wołanie osób pracujących za najnizsza krajową, bo te osoby siedzą cicho i robią swoje, najgłośniej krzyczą ci, którzy plasują się w czołówce listy płac.

  • Dobrze oceniany
    Anonim (ej7Myx) napisał(a):

    Za moich czasów człowiek za darmo do pracy szedł i się cieszył że robota była

    Pokaż cytat

    Chyba mówisz o czynach społecznych

  • Dobrze oceniany
    Anonim (ANuoT1) napisał(a):

    Artykuł dobry, ale moim zdaniem nie do końca rzetelny. Pytanie do Pani autorki: czy widziała Pani paski wynagrodzeń? Malarka z około 2 letnim stażem pracy jest w stanie wyrobić normę akordową bez względu na towar jaki dostaje, czyli najniższą krajową. Malarki z 10, 15, 20 letnim stażem wyrabiają 3,4, 5 razy więcej. Prawdą jest, że zostały odebrane „dodatki”, ale czy któraś z rozmówczyń Pani redaktor wspomniała, że przy dodatkach śmiała się w twarz, mówiąc, że nie musi się spieszyć bo i tak swoje dostanie ze stażowego? To nie są odosobnione przypadki, to nie są fikcje literackie, taka jest codzienność z ZCB. Widzę ją codziennie, to nie jest wołanie osób pracujących za najnizsza krajową, bo te osoby siedzą cicho i robią swoje, najgłośniej krzyczą ci, którzy plasują się w czołówce listy płac.

    Pokaż cytat

    A czy 30 letni dodatek stażowy został włączony w całości pracownikowi godzinowemu? Tak.
    Czy śmieje się w twarz, że nie musi w pracy się śpieszyć, bo i tak ma zapłacone? Nie.
    A pracownik akordowy ma zagwarantowane dotychczasowe stażowe? Nie.
    Czy idzie spokojnie na przerwie śniadaniowej na stołówkę? Nie. Większość pracuje z kanapką w ręku. Czy przychodzą i rozpoczynają pracę od 5.30 i kończą grubo po 14? Tak.
    Piszesz, że mogą zarobić nawet 5 razy więcej niż norma czyli 4 806,00 x 5 = 24 030 zł.
    Chyba mówisz o zarobkach prezesa.
    Wyrabianie normy akordowj BEZ WZGLĘDU NA TOWAR, to bzdura.
    Prezes w Forbsie mówił „ malarki dosłownie wyrywają sobie z rąk biskwity”. To dotyczy raczej walki o dobrze płatne wyroby. Dlaczego na sobotę szykuje się jak najwięcej talerzy do malowania?
    Zarobki w 80 % zależą od tego, co dostaniesz do pracy i jak dużo tego dostaniesz. Dlatego nik nie jest w stanie obiektywnie ocenić wydajności pracownika.
    Jeśli pracujesz w zespole, to jak dochodzi nowy pracownik, to reszta zespołu traci na zarobku, bo nowy musi się nauczyć, a dzieje się to kisxtem pozostałych pracowników.
    Na odlewni wieloletni pracownik bez problemu wyrabiał normę na dużych garnkach hetmetykach, ale jak zakończyli ich produkcję, to robi inne wyroby i nagle stał się niewydajny, nieudolny, leniwy, powolny.
    Porozmawiaj trochę z ludźmi z ceramiki, a nie z lizusami prezesa.

  • Dobrze oceniany
    Anonim (vkOuc) napisał(a):

    A czy 30 letni dodatek stażowy został włączony w całości pracownikowi godzinowemu? Tak.
    Czy śmieje się w twarz, że nie musi w pracy się śpieszyć, bo i tak ma zapłacone? Nie.
    A pracownik akordowy ma zagwarantowane dotychczasowe stażowe? Nie.
    Czy idzie spokojnie na przerwie śniadaniowej na stołówkę? Nie. Większość pracuje z kanapką w ręku. Czy przychodzą i rozpoczynają pracę od 5.30 i kończą grubo po 14? Tak.
    Piszesz, że mogą zarobić nawet 5 razy więcej niż norma czyli 4 806,00 x 5 = 24 030 zł.
    Chyba mówisz o zarobkach prezesa.
    Wyrabianie normy akordowj BEZ WZGLĘDU NA TOWAR, to bzdura.
    Prezes w Forbsie mówił „ malarki dosłownie wyrywają sobie z rąk biskwity”. To dotyczy raczej walki o dobrze płatne wyroby. Dlaczego na sobotę szykuje się jak najwięcej talerzy do malowania?
    Zarobki w 80 % zależą od tego, co dostaniesz do pracy i jak dużo tego dostaniesz. Dlatego nik nie jest w stanie obiektywnie ocenić wydajności pracownika.
    Jeśli pracujesz w zespole, to jak dochodzi nowy pracownik, to reszta zespołu traci na zarobku, bo nowy musi się nauczyć, a dzieje się to kisxtem pozostałych pracowników.
    Na odlewni wieloletni pracownik bez problemu wyrabiał normę na dużych garnkach hetmetykach, ale jak zakończyli ich produkcję, to robi inne wyroby i nagle stał się niewydajny, nieudolny, leniwy, powolny.
    Porozmawiaj trochę z ludźmi z ceramiki, a nie z lizusami prezesa.

    Pokaż cytat

    Dlaczego kłamiesz?

    Ja sama jak zaczynałam to musiałam wysłuchiwać przechwałek starych malarek, że one mają jak pączki w maśle, bo żyją ze stażowego.

    I że zapomniały, jak się szybko pracuje, bo im stażowe wystarczy, a ja nawet jak się nauczę szybko malować, to i tak nie zarobię tyle co one, bo stażowe muszę sobie wypracować.

    Tyle w temacie.

  • Dobrze oceniany

    A ja słyszałam, że nowe malarki tylko siedzą w telefonach? Uważasz, że to prawda?
    Każdy osądza swoją miarą?

Dodaj komentarz

Dodając akceptujesz regulamin oraz politykę prywatności. Aby mieć stały podpis, zaloguj się.