Akurat ogrzewanie wbrew pozorom nie ma nic wspólnego z zarządcami tam gdzie ciepło dostarcza ZEC. Właściwie to z ciepłownią powinni się rozliczać odbiorcy za ciepło, Zarządcy zaledwie dzielą koszt z licznika w węźle cieplnym miedzy poszczególne mieszkania. Spółdzielnia nic z tego nie ma tylko kłopot! Więc nie wiem skąd pretensje o wysokość opłat ciepła do spółdzielni - tyle wskazał licznik na węźle to tyle zużyliście.
Dopłaty do CO w spółdzielni
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
No nie wiem. Tak nam samo mówicie o rozliczeniu wody. Wiecznie jakieś dopłaty trzeba robić bo są jakieś różnice na liczniku ogólnym. I nikt nam nie potrafi wytłumaczyć co się stalo z wodą. Tak samo jest z centralnym. Tak zawsze to jest pokrecone żeby czlowiek nic z tego nie mógł zrozumiec.
2014-03-24, 09:14A jak sie pojdzie do społdzielni zeby to wyjasnili to z tych tłumaczeń wynika że woda tez sobie gdzies uciekła a ja musze dopłacac. Horror. -
Dobrze oceniany
To proste - ludzie kombinują zakładają lewe podłączenia, biorą wodę z piwnicy itp. Tak czy inaczej jesli chodzi i wodę i ciepło spółdzielnia jest tylko pośrednikiem - padła ofiarą. Lokator powinien się rozliczać z ciepłownią czy wodociągami.
-
Dobrze oceniany
A czego spółdzielnia nie zrobi porządku z tymi co kradną. To niech to spółdzielnia załatwi, od tego jest. A jak jest jak mówisz to tym bardziej nie wolno tego robić żeby za kradnących płaciła reszta ludzi. A co to da jak mieszkańcy bedą płacili do ciepłowni albo do wodociągów jak sie nie zlikwiduje złodziejstwa. Ja tego nie rozumię że jak wiedzą że jest kradzież to nic z tym nie robią, toż spółdzielnia od tego jest żeby z tym zrobić porzadek.
-
Dobrze oceniany
Od kradzieży jest policja a nie spółdzielnia.
-
Dobrze oceniany
No to czego spółdzielnia nie zglosi policajntom jak jest kradziez. Skond policja ma wiedziec że ktoś kradnie jak oni tego nie zglaszają.
-
Dobrze oceniany
Wygląda na to, że spółdzielnia jest tylko od zbierania kasy za eksploatacje i fundusz remontowy.
-
-
Dobrze oceniany
~Anonim napisał(a): Wygląda na to, że spółdzielnia jest tylko od zbierania kasy za eksploatacje i fundusz remontowy.
Dokładnie, liczy się tylko kasa. Ile mieszkań w Bolesławcu jest wynajmowanych albo oficjalnie w nich nikt nie mieszka. W rzeczywistości większość mieszkań spółdzielczych zajmują osoby faktycznie zameldowane w innych miejscach lub na wsi, tam gdzie opłaty są niskie. Spółdzielnia za wywóz nieczystości, windy itp. liczy od osoby doskonale wiedząc, jaka jest rzeczywistość. Kiedyś zadałem pytanie p. Ślęzak dlaczego z tym nic nie robią? Dostałam odpowiedź, "A co my możemy zrobić? ".
Za to właśnie SM bierze tak wysokie czynsze, bo zastanawia się co może zrobić, być może koszty opinii prawników, w tym zatrudnionej wiecznie spóźnionej i nieobecnej radczyni pochłaniają tak dużą kasę. Przecież nie od dziś wiadomo, że koszta prawnicze są wysokie. A spółdzielnia od wielu lat nie może rozwiązać prostej sprawy. Z drugiej strony poco ma rozwiązywać, skoro i tak płacą "głupi" lokatorzy. -
Dobrze oceniany
~Ja peirnicze napisał(a): No to czego spółdzielnia nie zglosi policajntom jak jest kradziez. Skond policja ma wiedziec że ktoś kradnie jak oni tego nie zglaszają.
"skond"? - a może zkond, zkont, skąt - wybierz sobie jakąś jeszcze głupszą formę.
-
Dobrze oceniany
A ja np. nie cierpie złodzieji i wole sobie być analfabeta niż złodziej.
-
Dobrze oceniany
~Anonim napisał(a): Akurat ogrzewanie wbrew pozorom nie ma nic wspólnego z zarządcami tam gdzie ciepło dostarcza ZEC. Właściwie to z ciepłownią powinni się rozliczać odbiorcy za ciepło, Zarządcy zaledwie dzielą koszt z licznika w węźle cieplnym miedzy poszczególne mieszkania. Spółdzielnia nic z tego nie ma tylko kłopot! Więc nie wiem skąd pretensje o wysokość opłat ciepła do spółdzielni - tyle wskazał licznik na węźle to tyle zużyliście.
Nonie do kńca się zgodzę że od spółdzielni nie zależy - czy spółdzielnia w ramach modernizacji wymieniła rury albo je chociaż izolowała? To sa wymierne straty ciepła które trzeba pokryć.
-
Dobrze oceniany
~analfabeta napisał(a): A ja np. nie cierpie złodzieji i wole sobie być analfabeta niż złodziej.
Twój wybór. A ja wolę być wykształconym, porządnym człowiekiem.
-
Dobrze oceniany
To nawet zabawne - sąsiedzi okradają i oszukują sąsiadów, a ci mają o to pretensje do spółdzielni. Oni nie zgłaszają a spółdzielnia powinna wiedzieć i zgłaszać.
-
Dobrze oceniany
No zwlacie jeszcze wine na mieszkańców, spóldzielnia nie winna. A kto moze wejsc do mieszkania sasiada zeby sparwdzić instalacje i liczniki? Sąsiad czy spółdzielnia? A kto ma robić kontrol i za to bierze pieniądze? Nie spółdzielnia?
A ja to jestem analfabeta i głupek ale moje pieniądze co place do spóldzielni sa tak samo wykształcone jak wszystkich innych. -
Dobrze oceniany
~Ja piernicze napisał(a): No zwlacie jeszcze wine na mieszkańców, spóldzielnia nie winna. A kto moze wejsc do mieszkania sasiada zeby sparwdzić instalacje i liczniki? Sąsiad czy spółdzielnia? A kto ma robić kontrol i za to bierze pieniądze? Nie spółdzielnia? A ja to jestem analfabeta i głupek ale moje pieniądze co place do spóldzielni sa tak samo wykształcone jak wszystkich innych.
Ale tylko jak płacisz, bo jak te pieniądze trafiają do spółdzielni to są już głupie jak but... tak przynajmniej tam uważają - płać i płacz, a nam i tak nic nie zrobisz.