Dopłaty do CO w spółdzielni

  • Dobrze oceniany
    ~Anonim napisał(a): Szanowni spółdzielcy, przestańcie kwękać w internecie. Zacznijcie w końcu chodzić na zebrania członków spółdzielni i wybierajcie mądry zarząd a on kompetentnych pracowników. Dopóki będziecie siedzieć w domach i olewać zebrania spółdzielcze nie macie prawa narzekać. Sami sobie urządzacie taki los!

    Nie ma takiego srodka chemicznego ktory dalby rade odkleic od stolka zarzadu z prezesem na czele, ten ostatni to juz nigdy sie nie odklei, jestezmy na niego skazani do konca obywatele.

  • Dobrze oceniany

    W bloku na Kilińskiego gdzie nie ma w mieszkaniach podzielników, kaloryfery na klatce schodowej grzeją pełną parą mimo, ze nie ma powodu aby pracowały, onka pootwierane. Mimo zgłoszenia w osiedlowym biurze spółdzielni nie ma reakcji w postaci np zakręcenia dostępu ciepła. Zwrotów nigdy nie mam za ogrzewanie mimo, że kaloryfery nie sa duzo eksploatowane. Chętnie bym przystąpił do wspolnoty ale lokatorzy w wiekszości ludzie satrsi nie chcą zmian, chcą należeć do spółdzielni bo sa ich członkami, żyją ciągle w komunie i placą mniej za czynsz o kilka złoty na miesiąc...

  • Dobrze oceniany

    Anonimie, chyba nie mieszkasz w bloku, bo piszesz coś o czym nie masz pojęcia, mianowicie to, źe spółdzielnia robi zebrania lokatorów poszczególnych bloków w godzinach swojej pracy, to jest w godz. 11-13. Młodzi ludzie są w pracy, a starsi nie zawsze idą na zebrania, więc jak moźna współpracować ze spółdzielnią, skoro sami-pracownicy spółdzielni nie chcą się spotkać ze wszystkimi lokatorami. Zawsze na zebrania chodziłam, lecz od dwóch lat spółdzielnia sama chce decydować o pewnych działaniach robiąc zebrania wtedy, jak jej wygodnie. Taka jest prawda, spółdzielnia chce być kulą u nogi i właśnie zbiera baty. Trudno :(.

  • Dobrze oceniany
    ~Lokator napisał(a): Anonimie, chyba nie mieszkasz w bloku, bo piszesz coś o czym nie masz pojęcia, mianowicie to, źe spółdzielnia robi zebrania lokatorów poszczególnych bloków w godzinach swojej pracy, to jest w godz. 11-13. Młodzi ludzie są w pracy, a starsi nie zawsze idą na zebrania, więc jak moźna współpracować ze spółdzielnią, skoro sami-pracownicy spółdzielni nie chcą się spotkać ze wszystkimi lokatorami. Zawsze na zebrania chodziłam, lecz od dwóch lat spółdzielnia sama chce decydować o pewnych działaniach robiąc zebrania wtedy, jak jej wygodnie. Taka jest prawda, spółdzielnia chce być kulą u nogi i właśnie zbiera baty. Trudno :(

    Na zebraniu i tak nie ma nikt nic do powiedzenia, zebranie jest po to zeby kierownik oswiadczyl lokatorom pewne rzeczy. Przyklad: "na remonty nie mamy pieniedzy w tym roku, mamy tylko 20 tys zl na zielen przed panstwa blokiem i nie przeznaczymy na nic innego, to ze blok jest nieocieplony nas nie interesuje, kostka na chodniku jest wazniejsza". O sprzataczkach za ktore placimy duze pieniadze tez nie ma, a jak juz sa to udaja ze sprzataja balagan straszny na klatce a pozamiatac to nie wszystko.

  • Dobrze oceniany

    No a gdzie jest Rada Nadzorcza co ma nadzorować i wymagać od prezesów? Rada jest jak tresowane pieski i robi to co im każą prezesi a powinno być na odwrót, bo to prezesi powinni robić co im każe robić rada. Co robi przewodnicząca, zastępca, sekretarz, komisja rewizyjna? Czy oni coś nadzorują poza braniem kasy?

  • Dobrze oceniany
    ~Żenada napisał(a): No a gdzie jest Rada Nadzorcza co ma nadzorować i wymagać od prezesów? Rada jest jak tresowane pieski i robi to co im każą prezesi a powinno być na odwrót, bo to prezesi powinni robić co im każe robić rada. Co robi przewodnicząca, zastępca, sekretarz, komisja rewizyjna? Czy oni coś nadzorują poza braniem kasy?

    Nic nie robia, po co sie komukolwiek narazic lokatorzy nie maja nic do powiedzenia to ich strony nie trzymaja, trzymaja za to sie prezesa, bo to przeciez gruba ryba i po cichutku co miesiac wplywa kasa, nie wspomne o premiach z nieba jakie sobie sami przyznaja.

  • Dobrze oceniany
    ~Żenada napisał(a): No a gdzie jest Rada Nadzorcza co ma nadzorować i wymagać od prezesów? Rada jest jak tresowane pieski i robi to co im każą prezesi a powinno być na odwrót, bo to prezesi powinni robić co im każe robić rada. Co robi przewodnicząca, zastępca, sekretarz, komisja rewizyjna? Czy oni coś nadzorują poza braniem kasy?

    Nic nie robia, po co sie komukolwiek narazic lokatorzy nie maja nic do powiedzenia to ich strony nie trzymaja, trzymaja za to sie prezesa, bo to przeciez gruba ryba i po cichutku co miesiac wplywa kasa, nie wspomne o premiach z nieba jakie sobie sami przyznaja.

  • Dobrze oceniany

    Ja mieszkam na Gałczyńskiego i mimo że tylko u dzieci miałam poodkręcane kaloryfery na 2 mam 700 zł niedopłaty. Czemu się dziwicie trzeba za coś komin nowy postawić.

  • Dobrze oceniany

    A przed tem komin był cały i się też zawsze dopłacało-to nie ma nic wspólnego. Problem jest w spółdzielni.

  • Dobrze oceniany

    Ja mieszkam we wspólnocie na Gałczyńskiego (byłe bloki wojskowe) - Czynsz 290 zł + 70 zł remontowy. Po zeszłym roku mam nadpłatę za ogrzewanie i wodę 600 zł. Podzielników nie ma, ale i tak mam pozakręcane grzejniki. Sąsiedzi grzeją na maxa, więc w mieszkaniu min. 22 stopnie.

  • Dobrze oceniany

    Ludzie przechodzmy do wspolnot, wystarczy tylko kilka podpisow i niech odejdzie w zapomnienie komunistczna pamiatka jaka jest spoldzielnia.

  • Dobrze oceniany

    Jeżeli wykupione mieszkania z wpisem do księgi wieczystej to ponad 50% lokali w budynku to nie widzę przeszkód. A, jest jedna to sama Spółdzielnia która zrobi wszystko aby ludzi zniechęcić. Tak czy inaczej jest to możliwe.

  • Dobrze oceniany

    Każde rozwiązanie poza spółdzielnią będzie lepsze. Wystarczy sprawdzić publikowane bilanse przez spółdzielnię. Spółdzielnia przycina na kosztach remontów na rzecz własnych członków. Jeżeli grupa ok 70 robotników przynosi przychód w wysokości 1, 9 mln złoty to o czym my mówimy. Wynagrodzenia pracowników są w czynszu a dodatkowo każda praca jest obciążeniem funduszu remontowego. Każda zewnętrzna firma zrobi to taniej. Tak samo z domofonami. Na wszystkim SM przycina swoją kasę.

  • Dobrze oceniany

    Nam się udało wyzwolić z MAJDANU Spółdzielni i jest ok. czego i wam radzimy ODWAGI rodacy.

  • Dobrze oceniany
    ~Henio napisał(a): Nam się udało wyzwolić z MAJDANU Spółdzielni i jest ok. czego i wam radzimy ODWAGI rodacy.

    Ludzi ciezko przekonac szczegolnie tych starszych, zyja komuna i z komuna.