Konsternacja w środowisku sędziów piłkarskich po odwołaniu Waldemara Sochy

Konsternacja w środowisku sędziów piłkarskich po odwołaniu Waldemara Sochy
fot. istotne.pl Część sędziów nie rozumie motywów decyzji nagłego odwołania przewodniczącego Kolegium Sędziów Jelenia Góra i zapowiada protesty.
istotne.pl 4 piłka nożna

Reklama

W piątek (4 marca) zarząd Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej zdecydował o odwołaniu sędziego piłkarskiego Waldemara Sochy z funkcji przewodniczącego Kolegium Sędziów Jelenia Góra. Waldemar Socha, ceniony sędzia z delegatury Bolesławiec, pełnił funkcję przewodniczącego kolegium od lipca 2020 roku. Decyzja o odwołaniu zaskoczyła zarówno samego odwołanego jak i część środowiska sędziowskiego, głównie związanego z delegaturą Bolesławiec.

Nieoficjalnie mówi się, że na decyzję o odwołaniu miał mieć wpływ list wysłany przez grupę jeleniogórskich sędziów do DZPN, którzy mieli w nim krytykować sposób sprawowania funkcji przez Waldemara Sochę. Z jednej strony pojawiają się zarzuty, że przewodniczący skupił władzę w jednym ręku i faworyzował sędziów z regionu Bolesławca.

Z drugiej strony pojawiają się głosy, że po prostu był wymagający wobec wszystkich i to się niektórym osobom nie podobało i że decyzja jest rozgrywką personalną. Po decyzji DZPN o odwołaniu przewodniczącego ze swoich funkcji zrezygnowali także Andrzej Urban oraz Marek Warek z zarządu Kolegium Sędziowskiego Jelenia Góra.

O sprawie odwołania Waldemara Sochy szeroko informuje portal jg24.pl:

Informację potwierdził nam prezes DZPN Andrzej Padewski. Przyznaje, iż do związku dotarł jakiś list, jednak nie miał on większego znaczenia przy podejmowaniu decyzji przez zarząd. Jak mówi Padewski, były też inne czynniki, które sprawiły, iż zdecydowano się odwołać Sochę ze stanowiska. W decyzji DZPN nie widzi niczego nadzwyczajnego i wartego omawiania. – Po prostu jedna ze zmian personalnych jakie zachodzą co jakiś czas w strukturach naszego stowarzyszenia. Od tego jest zarząd, aby podejmować decyzje. Nie widzę powodów, dla których mielibyśmy się z nich tłumaczyć – mówi prezes DZPN.

Wygląda na to, że w środowisku sędziowskim doszło na podziału. Część środowiska nie zgadza się z decyzją DZPN. Jak udało się nam ustalić do DZPN został wysłany list od sędziów, którzy nie zgadzają się z decyzją o odwołaniu dotychczasowego przewodniczącego. Sędziowie z delegatury Bolesławiec zapowiadają, że na tym nie poprzestaną i w przypadku lekceważenia ich głosu będą się odwoływać do wyższych instancji.

Z kolei sędziowie ze środowiska jeleniogórskiego mają zapowiadać protest w przypadku cofnięcia decyzji o odwołaniu. Może także dojść do sytuacji w której część sędziów, w ramach protestu, nie pojawi się na najbliższych meczach w okręgu i te mogą się nie odbyć. Wobec sędziów, którzy, w ramach protestu, nie pojawią się na meczach mogą zostać wyciągnięte konsekwencje. Sprawa będzie dyskutowana na poniedziałkowym zebraniu dolnośląskiego kolegium sędziów.

Reklama