Dlaczego za śmieci bez sensu płacimy za drogo?

Dlaczego za śmieci bez sensu płacimy za drogo?
fot. istotne.pl W rozmowie z Andrzejem Bartoszkiewiczem, ekspertem zarządzania gospodarką komunalną, pytamy, dlaczego segregacja śmieci to ściema oraz komu i za co tak naprawdę płacimy w rachunku za wywóz śmieci? Bartoszkiewicz twierdzi, że gospodarkę odpadami komunalnymi w mieście można poprowadzić taniej, z maksymalnym efektem ekologicznym i, oczywiście, zgodnie z prawem.
istotne.pl śmieci, na żywo

Andrzej Bartoszkiewicz odpadami komunalnymi zajmuje się od 25 lat. Jego praca została zauważona przez Kapitułę Fundacji Wokulski. W 2011 roku został on uhonorowany główną nagrodą Pozytywista Roku 2011 w kategorii Ekologia i Rozwój Zrównoważony.

Kontakt do Andrzeja Bartoszkiewicza: e-mail: [email protected], telefon: 601 77 34 32.

Wykres pokazujący wzrost opłat za śmieci w 2021 rokuWykres pokazujący wzrost opłat za śmieci w 2021 rokufot. istotne.pl

Andrzej Bartoszkiewicz:

Jak dobrze poznamy temat, to będzie wszystko jasne. Zbliżają się terminy unijne i musimy naprawdę zacząć segregację, a to wszystko kosztuje.

Podwyżki wobec pensji to obraz nieciekawy. Wiele osób za odpady będzie więcej płacić niż za energię elektryczną.

Temat odpadów jest tematem niewdzięcznym i został zlekceważony.

W Polsce segreguje się odpady na frakcje, które są niesprzedawalne. Do każdej frakcji musimy dopłacić żeby się jej pozbyć.

Za mało angażujemy się w problem segregacji. Postawienie ładnego budynku do segregacji nie wystarczy.

Na obniżenie stawki trzeba byłoby u źródła oddzielić od reszty bioodpady.

Dla mafii odpady są cenniejsze od narkotyków. Można je przewieźć bez problemów za granicę.

Rozwiązaniem jest wprowadzenie karnych opłat dla opakowań nie nadających się do recyklingu.

Gospodarka odpadami powinna być sieciowa.

W Polsce innowacyjność napotka trudności.

Dlaczego dana gmina nie ogłosi konkursu, nie zada pytania, kto może to taniej zrobić?

Nasz gość jest autorem systemu segregacji śmieci EKO AB, w którym można zagospodarować bezpośrednio do 80% odpadów komunalnych, a ok. 15% przeznaczyć do przekształceń termicznych. A jego system jest w pełni dostosowany do polskich warunków. Specjalista od zarządzania gospodarką komunalną uważa, że wcześniej czy później "utopimy się" (Polska i Europa) w segregacji na frakcje, a tak naprawdę w niskiej jakości segregacji. Chiny i inne kraje stawiając weto na towar nisko wysegregowany, tylko ten proces przyśpieszyły.