Wszystkie przetargi na prace publiczne to mobbing. Inwestor interesuje się tylko aby cena była jak najniższa - to jedyne kryterium. Ludzie którzy nie mają pojęcia o prywatnym biznesie dokonują weryfikacji ofert. Za niską ceną kryją się bardzo niskie pensje dla pracowników zwycięskich firm.
Mobbing w pracy
-
-
Ciekawe jak wygląda sprawa z mobbingiem w MOPSie, bo cos kiedyś na ten temat pisano?
-
Pierwszym objawem mobingu jest niepłacenie ZUS-u, chorobowego, obciążanie pracowników, nie wypłacanie z funduszu socjalnego itd.
Nie własciwe naliczanie wypłat, straszenie zwolnieniem bez powodu.
Tak dzieje się w wielu bolesławieckich firmach prywatnych.
Pracownikom zależy na pracy więc siedzą cicho, a cwaniaczki z nich się śmieją! -
"Mobbing w pracy" - a niby gdzie? W łóżku?
-
Lem miał rację, bywa też inaczej.
-
"Wszystkie przetargi na prace publiczne to mobbing. Inwestor interesuje się tylko aby cena była jak najniższa - to jedyne kryterium. Ludzie którzy nie mają pojęcia o prywatnym biznesie dokonują weryfikacji ofert. Za niską ceną kryją się bardzo niskie pensje dla pracowników zwycięskich firm. ". Zgadza się i to jak!
-
Co to takiego przetargi publiczne i dlaczego jedynym kryterium jest cena???U mnie jest bardzo mało publicznych robót ale o wyborze firmy decyduje jej doświadczenie i fachowość :-////.
-
Lotosie, wygrywa najtańsza oferta, wygrywający zatrudnia pracowników bez Zus-u i umowy, bo taniej a wrazie problemów to mówi że pracownik pracuje pierwszy dzień lub mówi że go niezna ( to jest takie błędne koło)
A czasem jest problem z uzyskaniem wypłaty.
Ot, taka polska rzeczywistość! -
Co za idiota zrobił taką ustawę gdzie decyduje tylko cena? 0-:
-
Lotosie, głównie cena inne składniki są mniej ważne.
Co do mobingu, to wygrywający "bieże" podwykonawców. A tam to połowa załogi pracuje "na czarno", bo kto jest w stanie to kontrolować i komu zależy?
Wszyscy są szczęśliwi, pracownik zarobił na sól, podwykonawca zaoszczędził, wygrywający zarobił, kontrola niestwierdziła uchybień, zamawiający zaoszczędził na zamówieniu.
Więc o co chodzi, kto tu traci?
A tracą najwięcej ci co pracują "na czarno", w razie wypadku, choroby o emeryturze nie wspomnę :-). -
To jest chore... :-/////
-
To jest polska, kraj który będzie przewodniczył uni europejskiej.
Powyższe wpisy nie dotyczą urzędników i polityków, tylko normalnych ludzi :-). -
Tak -- to jest bardzo chore. Wbrew wszystkim opiniom te niewolnicze płace w ostatecznym rozrachunku wpływają źle i na pracodawców i na pracobiorców i na skarb państwa. Dlatego powalczcie o " Prawo do przeżycia " Minimalna płaca 1500 zł to dopiero początek normalności. Te 1500zł powinno zostać w kieszeni pracującego aby miał szansę przetrwać. On napędzie koniunkturę wszystkim grupom społecznym. Poprzyjcie na Facebook " Prawo do przeżycia " klikając - Lubię to - To nie jest żadna łaska ani żadna jałmużna to po prostu wynagrodzenie za wykonaną pracę. Ten kto nie pracuje ten nie ma - to też niestety rzeczywistość. http://www.facebook.com/PrawoDoPrzezycia.
-
O Przemka dawno nie było na forum, więc musiał gdzieś podpiąć swoje "prawo do przeżycia". Przemysławie tak delikatnie Cię upominam, jako, że Ty zawsze mówisz aby ludzie odnosili się do tematu i mówili na ów temat. Pytanie do Ciebie. Co Twój wpis powyżej ma wspólnego z tematem, czyli mobbingiem? Zechcesz odpowiedzieć? :) Jeżeli masz coś do powiedzenia na temat zjawiska mobbingu, to chętnie to poczytam. Pozdrawiam.
-
P1954, tam był wpis niedotyczy polityków, więc PO co się wcinasz. Chyba że masz ochote opowiedzieć jak stosować mobing :-).