Mobbing w pracy

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Chciałabym zaprosić do dyskusji na ten temat, czy doświadczyliście tego zjawiska. Jak się bronić przed mobbingiem, myślę że temat jest warty poruszenia.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Może i warty, ale w dzisiejszych czasach jest on wszędzie i ci, którzy się tego zjawiska dopuszczają, bo mają władzę są pozbawieni wszelkiej moralności, sumienia, to są zwykłe nie powiem co, myślą, że im wszystko wolno bo mają znajomości, kasę i układy. Brzydzę się takim gatunkiem ludzi. Ci, którzy wchodzą im w tyłek są tego samego pokroju. Kiedyś los przyniesie im to na co zasłużyli.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pracownik-nic dodać nic ując, ale jaki jest sposob, aby temu sie przeciwstawiac? Bo pewnie jakis jest. Chociaz nie ukrywam, ze to trudne.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mając swoje doświadczenia powiem tak, nie bądźcie naiwni. W mojej sprawie pracodawca zrobił wszystko aby się wywinąć z zarzutu mobbingu i co więcej udało mu się, nawet przed sądem. Jakimi sposobami, pozostawiam Wam do domyślenia się. Zrobiono nawet ze mnie złodzieja, czyhającego na stanowisko mojego bezpośredniego przełożonego. Dyrekcja nie zrobiła nic w obronie pracownika, kompletnie nic, walcząc z pracownikiem na wszelkie sposoby. Wybaczcie że nie podaję szczegółów, ale nauczony doświadczeniem... Nie wierzę w sprawiedliwość losu, jak dotąd winnym nie spadł nawet włos z głowy, a wręcz zbierają profity.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mobbing składa się z kilku etapów. Na początku są to negatywne sygnały ze strony otoczenia, szerzenie plotek i pomijanie pracownika w codziennym życiu firmy. Stopniowo działania mobbingowe zaczynają się nasilać i przyjmować coraz groźniejszą formę. Do grupy (o ile wcześniej nie był zaangażowany) dołącza pracodawca. Podwładny zaczyna być obwiniany o niepowodzenia firmy, za które nie jest odpowiedzialny. Ofiara żyje w ciągłym stresie, zaczyna odczuwać dolegliwości psychosomatyczne jak np. bóle głowy lub brzucha. Przez to zostaje zaklasyfikowany jako symulant i nadwrażliwiec. W fazie końcowej mobbingu pracownik jest na skraju załamania nerwowego, traci motywację do pracy i jest nieefektywny. Wiele ofiar podejmuje nawet próby samobójcze. Uprawianiu mobbingu sprzyja niezrównoważony rynek pracy oraz wysoki współczynnik bezrobocia. Najczęściej jednak wynika on ze złej woli przełożonych lub współpracowników bądź z nieumiejętności kierowania ludźmi. Organizacyjny nieporządek i nieporadne, niekonsekwentne czy niekompetentne zarządzanie stanowią dobry grunt dla wystąpienia tego zjawiska. Typowe negatywne cechy organizacji, w których występuje mobbing to nieobsadzone stanowiska, mało czasu na wykonania pilnych zadań, skostniała hierarchia oraz bezsensowne polecenia wydawane podwładnym.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jeżeli ktoś padł ofiara mobbingu może domagać się odszkodowania od pracodawcy, pod jednym wszak warunkiem, że doznał rozstroju zdrowia w wyniku działań mobbingowych. Rozstrój zdrowia, to będą najczęściej jakieś zdiagnozowane schorzenia psychiczne. Dlatego nie ma co sie bać, tylko trzeba za wczasu wybrać sie do poradni psychiatrycznej, leczyć sie i systematycznie uzbierać trochę dokumentacji. Wtedy można mysleć o odszkodowaniu. Jest tez taka mozliwość, aby rozwiązać samemu umowe o pracę, ze skutkiem takim, jakby rozwiązania dokonał pracodawca.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wszystko to teoria, praktyka, szczególnie w grajdole, jest zupełnie inna. Ukręca się sprawie łeb i jest po krzyku. Co z tego że sprawa o niesłuszne zwolnienie została wygrana, kiedy nie ma się za co żyć, a wracać w to samo miejsce to samobójstwo, bo zrobią to już dużo sprytniej i skuteczniej.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Doris napisała -poprawnie dobitnie drugi akapit.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kiedy znajoma poszła do właściela że jego człowiek ją "mobinguje" to się zrobiła taka afera że dziewczyna z pracy wyleciała i to nie jedna a dwie... +jedna praktykantaka sama zwiała. A chodziło o to że mądre dziewczyny zwróciły uwagę przełożonemu że coś żle robi. Kolejny przykład wyżywa się na innych bo rano ma zły humor-powiedziała to głośno kobieta która ma kierować 20-osobową załogą. I że czasem trzeba się podrzeć bo to na krwioobieg dobrze wpłynie. Jestem przerażona co dzieje sie w polsce! Co w takiej sytuacji inspekcje pracy nasłać? Ale włściciel i tak jest za tą co to innych terroryzuje, łamie godziny pracy, zmusza do nadgodzin? Co dalej? Mobingowani ludzie którzy tam pracują to naprawdę ludzie którzy pracują ok.

  • A co ja mam zrobić jak mi się dwie kreolki w restauracji przy gościach podczas lunchu pokłóciły? Podobno jedna drugiej chłopaka odbiła. Też je mam z hotelu wywalić? Więcej luzu dla pracodawcy jak i dla pracowników a wszystko się ułoży :-))))).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Trudno czasami rozgraniczyć mobbing od konkretnych wymagań. Pracodawca uznaje, że ma prawo wymagać bo to jest jego działalność i jego pieniądze, a pracownik chce dobrej i wygodnej posady.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Z całą odpowiedzialnoscią popieram postawioną tezę przez doris. Oświadczam, że to prawda bo sama doświadczyłam na swojej skórze wszystko to co ona napisała zw. Nie wiedzialam co sie dzieje dosłownie mało by brakowało a oszalała bym, nikt mi nie pomógł sama odbiłam sie od tego jak by to nazwać uporczywego przesladowania mnie. Poprostu analizowałam fakty co dziennie i nikomu nie mówiac dochodziłam prawdy w różnych kwestiach. Najbardziej mnie dobiła sytuacja kiedy mistrzyni w obecności kierownika powiedziała-"ona nie wykonuje zadanych poleceń, to już sie zdażyło poraz kolejny"Normalnie jak by szlak mnie trafił, mysle-cholera o co tu kur. A chodzi? Oni już nie pracują w tej firmie, za dużo się działo i w końcu firma przeprowadziła anonimowe testy na dziale. Ta mistrzyni jak sie pozniej okazalo wylądowala na psychiatri a z kierownikiem nie wiem bo nawet sobie głowy tym nie zawracałam, odetchnełam z ulgą. Teraz pracując mam wrażenie, że zaraz ktoś do mnie podejdzie z nienacka, albo że ktoś stoi za plecami. W każdym bądz razie dali mi popalić, że w psychice pozostało.2011-05-12, 21:22Lotusie poprostu trzeba być człowiekiem i na gorąco porozmawiać jak pracodawca z lojalnym pracownikiem. Jak poluzujesz to ci hotel padnie-wszelkie wątpliwości i sprawy rozwiązuje sie na bierząco i określa jasne stanowisko, wtedy pracownik wie, że jesteś ok.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Lotus mam ludzi którzy z chęcią do stołu podadzą i o boy-a sie kłócić nie będą ;) ). Nie dajcie sie. Ja mówię głośno"nie podoba mi się co pani mówi, nie życzę sobie takiego tonu. Nie jest lekko myślę że już tam długo nie popracuję... Pozbędą się. Mnie... Może i dobrze...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zwykly pracownik, tak naprawde nie ma nic do gadania. Musi wykonywac polecenia nadane przez pracodawce i znosic jego humorki w innym razie zostaje wywalony pod jakim kolwiek pretekstem z pracy.

  • Trzeba umiejętnie walczyć o swoje, ja nie boję się grzecznie odpowiedzieć pracodawcy, że coś mi się nie podoba gdy zaczyna przesadzać, nawet czasem taktownie równie jak i pracodawca potrafię lekko podnieść głos w bronieniu swoich praw i racji! Ludzie pracujący powinni znać swoje prawa, obowiązki i pewne artykuły z kodeksu! Czasem sprzeciw w formie obrony czy szacunku dla samego siebie bardzo popłaca!