Stwierdzenie ze jesli sie kocha to sie nie zdradza nie jest prawdziwe. Niektorzy nie wiedza co pisza. Ja mialam faceta, ktory byl dla mnie calym zyciem, planowalismy slub, dziecko, nigdy by mnie nie skrzywdzil, sznowal jak malo kto, dbal, itp. A mimo to poznalam pewnego chlopaka ktory namieszal mi w glowie, poczulam sie jakos inaczej w jego towarzystwie- to byl impuls, zdradzilam... Mój chlopak dowiedzial sie o ty, nie chce mnie znac, nie dziwie sie mu, ja tez bym nie wybaczyla nigdy. Wiem ze nie bylam go warta. Lecz wiem tez ze on jest dla mnie nadal wszystkim, i jesli by mi to wybaczyl to nigdy w zyciu bym tego nie powtorzyla, nigdy, wiem o tym doskonale. Wiec moze czasem warto wybaczyc, dac druga szanse? Sama niewiem, teraz jestem sama i wiem ze na to sobie zasluzylam.
Dlaczego faceci zdradzają?
-
-
~malutka-Twoja szczerość jest powalająca, a obiektywny i trzeźwy opis sytuacji w jakiej się znalazłaś godny podziwu, chociaż sama zdrada zasługuje jednak na potępienie. Życzę Ci szczęścia!
-
~malutka napisał(a): Lecz wiem tez ze on jest dla mnie nadal wszystkim.
Co za wierutne brednie, belkot osoby ograniczonej umyslowo, uwielbiam jak babsztyl z premedytacja zdradza swojego faceta ktorego rzekomo kocha i swiata po za nim nie widzi a potem nagle doznaje jakiegos olsnienia ze zle zrobila, nosz kuwa. To juz szczyt bezczeslnosci, uklada sie wszystko w zwiazku i poznaje taka jedna z druga innego i nagle jak to mowia "odbija im" na chwile zapomnienia sie przenosza. Impuls piszesz, impuls to moze byc ale conajwyzej telefoniczny, jezeli ktos ma poukladane w glowie, a malo ktora baba ma poukladane, to wlaczy jej sie czerwone swiatlo i do niczego nie dojdzie, niestety ale baby dzialaja tak ze jak poczuja swieze miecho czytaj swiezy... no przepraszam nie chce byc dosadny, to glupiejaja, a tak naprawde wcale nie glupieja bo juz wraz z narodzinami cos tam sie poprzestawialo w tej glowce co skutkuje pozniejszymi wyczynami, znam nie jedna taka mende ktora zdradzila a potem zalowala, wcale mi ich nie szkoda, zycze im jak najgorzej bo przez takie dzialanie rujnuja swiat czlowiekowi, ten twoj facet jak jest tak samo albo chociaz podobnie jak ja ogarniety to sie do ciebie nie zblizy bo wie ze jestes toksyczna, skazona promieniowaniem zdradliwym, powinnas chodzic z plakietka "uwga zdradzam" ewentualnie nadawac glosny sygnal przez megafon " zdrady zdrady komu komu bo ide do domu " hehe a tak swoja droga, powinni w kodeksie karnym wprowadzic jakas kare za zdradzanie partnerów, surowe kary! Bo czymże jest kobieta ktora zdradzila? Jest jak pole w poblizu reaktora w czarnobylu- nie do uprawiania - cokowiek by to znaczylo, ze tak powiem.
-
Mam taki problem kocham bardzo pewna dziewczyne, ale ona za bardzo nie jest za mną a jej mama przeciwnie chciałaby żebym był z nia i chronił ja przed innymi frajerami co tu zrobic cięzko mi bez niej wytrzymac, chciałbym żeby byla przy nie cały czas blisko.
-
Spróbuj o nią zawalczyc, a jeśli się nie uda odpusc sobie i nie nalegaj. Może to nie ona jest Ci pisana? W każdym razie spróbowac można.
-
Czytając posty widzę, że temat powinien raczej zmienić nazwę na "dlaczego kobiety zdradzają? " Więcej kobiet przyznało się do zdrady niż mężczyzn.
2011-12-29, 15:12Zazwyczaj kiedy w związku jest idealnie, lub kiedy jest kryzys pojawia się ta trzecia osoba... -
... jestem sama on miał(ma) żonę i wyszło to... mam mętlik straszny w głowie, bo nigdy nie ingerowałam w ich życie poniekąd, ale nie chciałam takiej sytuacji jak wyszło kurde... ja nie zdradziłam tylko on, ale pod górkę mu to wyszło nie chciałabym, żeby się rozstali, bo to było wiadome od początku, że ja z nim nie będę ;/ hoć nie jest mi obojętny, ale to KONIEC ;( Najgorsze jak to boli ;/.
-
Masz sumienie i tym sie kieruj a ono teraz Ci mówi UCIEKAJ od tego!
Nie rozwalaj czyjegoś związku bo to zło obróci się potem przeciwko Tobie w takiej czy innej formie.
Było, minęło a z czasem przestaniesz cierpieć.
powodzenia ;-). -
Ja zawsze stawiam się w sytuacji tej drugiej strony :) pomyśl o tym :).
-
Dobra rada Tritti.
Nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe... -
Trzeba patrzeć nie tylko na siebie, ale również na innych i znaleźć takie wyjście aby krzywda była jak najmniejsza :) bo w Twojej sytuacji na brak krzywdy już jest niestety za późno :) powodzenia :).
-
Tritti napisał(a): Ja zawsze stawiam się w sytuacji tej drugiej strony :) pomyśl o tym :)
Dużo razy tak miałaś czy coś źle rozumiem.
-
~. Napisał(a): Dużo razy tak miałaś czy coś źle rozumiem.
Źle rozumiesz :).
-
Dokładnie Tritti, czasami trzeba popatrzeć na wszystko z drugiej strony. Często jest tak, że dajemy się porwać temu rzekomemu impulsowi nie patrząc na krzywdę jaką robimy innym. Zapominamy, że często istnieją żony, dzieci, mężowie itd. Tym się różnimy od zwierząt, że oprócz popędu mamy też mózg...i czasami trzeba go użyć.
-
Ewcia1 napisał(a): Dokładnie Tritti, czasami trzeba popatrzeć na wszystko z drugiej strony. Często jest tak, że dajemy się porwać temu rzekomemu impulsowi nie patrząc na krzywdę jaką robimy innym. Zapominamy, że często istnieją żony, dzieci, mężowie itd. Tym się różnimy od zwierząt, że oprócz popędu mamy też mózg... i czasami trzeba go użyć.
Bardzo ładnie powiedziane :).