Ustawodawca wpadł na pomysł by tylko te znaki nie obejmowały niepełnosprawnych: B-1, B-3, B-3a, B-4, B-10, B-35, B-37, B-38, B-39 i nic poza tym. A jeśli chodzi o tabliczki to ekonomicznie są zasadne, ich produkcja jest tańsza a dostawiane są w sytuacjach szczególnych, bo w innym wypadku znaków podstawowych byśmy mieli od groma, każdy na szczególną okazję. W eurolandzie też dostawiane są takie tabliczki i nie służą przyjezdnym tylko mieszkańcom, by żaden potem się nie targował z policją "bo śmieciara wjechała a ja nie mogę".
Absurdy na bolesławieckich drogach
Dyskusja dla wiadomości: Absurdy na bolesławieckich drogach.
-
-
No tak ale teraz w twoim przykładzie tabliczka jest ważniejsza od znaku. Sam znak zakazu jest znakiem zakazu wjazdu i KONIEC DYSKUSJI. Reszta pojazdów służb porządkowych jest dopuszczona bezwzględnie, bo musi być dopuszczona. A jeżeli mieszkaniec nie wie że jak stoi śmietnik to i śmieciara musi wjechać... Cóż, głupich nie sieją. Ktoś wcześniej wspomniał o tabliczce "Nie dotyczy służb porządkowych". I tak już przynajmniej było by poprawnie. Tłuczemy wtedy jednakowe tabliczki dla całego miasta, są mniejsze i tańsze i jednoznacznie wskazują o co chodzi. Myślę że mieszkaniec podwórka zdaje sobie sprawę że nie jest służbą porządkowa wjeżdżając swoim Golfem czy Fiatem, oczywiście ta tabliczka uproszczona jest już powieszona gdy mieszkaniec jest za głupi aby ogarnąć temat wywózki śmieci lub administrowania bloku przez MZGM. Ale dla normalnego człowieka znak zakazu jest znakiem zakazu i nie wjeżdża nawet gdy Energetyka czy śmieciara tam wjechała i tabliczka mu nie potrzebna. Zresztą kto ze zwykłych kierowców zwraca na tabliczki uwagę gdy jednoznacznie stoi znak zakazu wjazdu? Tak czy siak nie wolno mu wjechać i normalny kierowca to wie. Jeszcze nie spotkałem się z tabliczką NIE DOTYCZY NIE MIESZKAJĄCYCH :)
Brak tabliczek to oszczędność a dla straży miejskiej okazja do zarobku. Głupotę kierowców nie rozumiejących znaków trzeba tępić. -
Ja podałem ten przykład z tabliczką. Zdziwiłbyś się ilu w naszym kraju jest interpretatorów znaków drogowych na swoją modłę... bo przecież mieszkam za rogiem to sobie podjadę kawałek pod prąd, albo widziany na zdjęciach gościu który zasłania A-7, bo to przecież pod jego domem stanął sobie. Polak potrafi. Tabliczka nie jest ważniejsza, znak jest ważny a tabliczka uszczegóławia zapis bądź stanowi o jego wyjątku/ odstępstwie. Przykłady kilku tutejszych forumowiczów to doskonale pokazują. Masz rację... głupich nie sieją. A ci, co nie zwracają uwagi na tabliczki potem płacą i jęczą... powołując się na opisany przeze mnie przykład... "bo pan z energetyki wjechał a ja nie mogę".
-
Szafira, widać że to Ty nie jesteś kierowcą albo zapomniałeś/aś kodeksu :) Przeczytaj kodeks i podaj odpowiedni punkt.
-
Wydaje mi się, że mniej więcej takie ulgi maja niepełnosprawni (chodzi o niestosowanie się do niektórych znaków). * B-1 zakaz ruchu w obu kierunkach. * B-3 zakaz wjazdu pojazdów silnikowych z wyjątkiem motocykli jednośladowych. * B-3a zakaz wjazdu autobusów. * B-4 zakaz wjazdu motocykli. * B-10 zakaz wjazdu motorowerów. * B-35 zakaz postoju. * B-37 zakaz postoju w dni nieparzyste. * B-38 zakaz postoju w dni parzyste. * B-39 strefa ograniczonego postoju.2011-01-20, 17:36Krótko mówiąc, jak w dyskusji powyżej-inwalidzi muszą stosować się do znaków NAKAZU. Do Rynku wjechać nie mogą!
-
Otototo, dobrze napisane, i co tera cfaniaki?
-
Niepotrzebnie się pienicie! Mada Faker i jego sojusznicy... Te znaki po coś tam są, a te tabliczki pod nimi o czymś nas informują. Wiadomym jest, że jeżeli pęknie rura z wodą czy będzie potrzebne pogotowie energetyczne itp. to służby te nawet nie będąc służbami uprzywilejowanymi wjadą w ten Rynek i będą robić swoje! Jest coś takiego jak Kodeks. Poczytajcie i nie obrażajcie nikogo wyzywając od gamoni. Nie lubię takich głupio-mądrych co nie mają racji, jak ktoś im wytłumaczy to wierzą w swoją wersję bo tak ma być jak ja mówię! W tym przypadku zastosowanie ma art. 16 par. 1 KW tj: Nie popełnia wykroczenia, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone nie przedstawia wartości oczywiście większej niż dobro ratowane. Ja uważam, że znaki nakazu po prostu postawione są przed wjazdami do Rynku w sposób nieprzemyślany. Może kiedyś było inaczej ale odkąd pamiętam to przy ul. Kościelnej i Sierpnia 80 te znaki są tam i już. Pomimo tego nawet Ci, którzy teoretycznie mogą wjechać w Rynek ( urzędnicy, mieszkańcy, czy inne służby) tak na prawdę nie mogą. Podsumowując: Jak pęknie rura w Rynku czy będzie zagrożenie wybuchem przez gaz to służby będą wjeżdżać do Rynku i karane za to nie będą. Urzędnicy wjeżdżając na co dzień do Rynku również karani nie będą-choć powinni!
-
Tak Batmanie.Najpierw stwórzmy kilka aktów prawnych (KW, KD, PE i inne), w nich sprecyzujmy wszystko w kilkudziesięciu paragrafach, postawmy w sposób "nieprzemyślany" znaki drogowe, zróbmy tabliczki wymieniając na nich kilka instytucji a następnie dojdźmy do takiej przezabawnej konkluzji:"Jak pęknie rura w Rynku czy będzie zagrożenie wybuchem przez gaz to służby będą wjeżdżać do Rynku i karane za to nie będą. Urzędnicy wjeżdżając na co dzień do Rynku również karani nie będą-choć powinni!" :-))))Podsumowując: Po-co-to-wszystko? Jeden znak zakazu wjazdu całkowicie wystarczy. Cała reszta działa na podstawie art. 16 par. 1 KW :-))))
-
Szukacie absurdów w mieście ale po za nim nie jest wcale lepiej :( echałem dzisiaj drogą od zjazdu ze świętoszowa( pseudo autostrada) do zjazdu na golnice. Tam to jest absurd te dziury w drodze takie duże że ciężarówki muszą je omijać bo się boją że zgubią zawieszenie. Apel od ludzi korzystających z tej trasy do ludzi odpowiedzialnych za ten odcinek drogi. Proszę załatajcie te dziury nim ktoś spowoduje wypadek i straci życie czy uszkodzi auto, czy musi się stać krzywda żeby się ktoś zainterweniował tym problemem? Najlepsze dziury tylko w polsce :) sprzedam zaczynamy od 100 od sztuki. Kto da więcej?
-
Tak Noir Lotus, jak będziesz rodziła i Twój men będzie jechał na skróty przez Rynek żeby być szybciej w szpitalu to też nie zostanie ukarany - gdyż działał będzie w stanie wyższej konieczności - czyli to co napisał BATMAN.
-
No właśnie nie cała reszta działa z 16-tką ponieważ to, że urzędnik wjedzie do Rynku to jakie chroni niebezpieczeństwo? Chyba swoje nogi, żeby nie bolały jak kawałek się przejdzie :) Uważam, że znaki nakazu powinny zniknąć z ul. Koscielnej i Sierpnia 80, a dalej to już nie nasza głowa bo skoro Rynek jest drogą wewnętrzną urzędu miasta to oni niech sobie daja jakieś tabliczki. Ja nie mam potrzeby żeby tam wjeżdżać.2011-01-20, 19:00Posłuchaj ojcze :)
To nie jest stan wyższej konieczności z tym rodzeniem chyba, że jej men będzie lekarzem, który ma odebrać poród. Nie rozróżniasz pewnych rzeczy, a na prawie znasz się jak... mój ojciec :). -
Dobra Batman cfaniaku, kogo dotyczy ten zakaz ruchu?
-
Ja również się nie znam ale czytam, szukam, obliczam... pisze jak mi się wydaje. Poprawta mnie jak nie mam racji. Człowiek jest tylko człowiekiem. Kurcze w końcu żeś moim staruszkiem czy Maciejo? :).2011-01-20, 19:06Niemim. Jeżeli to znak z wjazdu do Rynku to ok. Te służby mogą (mogłyby) tam wjechać gdyby nie znaki poprzedzające czyli nakaz skrętu w lewo przy ul. Kościelnej i nakaz skrętu w prawo przy ul. Sierpnia 80. Wniosek jest taki, że dopóki one będą tam stały to tylko pojazdy uprzywilejowane- w akcji mogą wjechać w Rynek. Nie chodzi o cwaniakowanie tylko poczytaj wcześniej-absurd pierwszy!
-
Interesujący jest motyw kierujący Panem Piotrem Romanem do ogłoszenia takiego konkursu.Chce namówić internautów na "zobrazowanie", że większe absurdy są na drogach zarządzanych przez powiat ?Czy może jednak "udowodnić" niekompetencję podległemu sobie kierownikowi referatu ?P.S.Już teraz jestem ciekawy finału : )
-
Wjazd do bc od str łazisk dziura dziure dziurą pogania Piekna wizytówka na samym wlocie do miasta.