Cemoi, ten znak zawsze stał prawidłowo, widocznie jakiś żartowniś go odwrócił. Mam rodzinę w okolicy, często widuję ten znak i dotychczas był ustawiony jak powinien, mówiąc jadącym od Rynku w stronę byłego mięsnego na rogu o konieczności ustąpienia pierwszeństwa jadącym od Sierpnia 80.
Absurdy na bolesławieckich drogach
Dyskusja dla wiadomości: Absurdy na bolesławieckich drogach.
-
-
Drogi Anonimie. Jeśli tak, to ten znak powinien stać tam gdzie stoi czerwony samochód a nie na przeciw Baru Mlecznego. Pozdrowienia.
-
Nawet na tym samym sztylu co nakaz skrętu w lewo za znakiem. On informuje wyjeżdżających z bramy, powinni jeszcze wymalować pasy dla pieszych na chodniku.Albo CBA zbada zlecenia na ustawianie znaków, albo psychiatra prezydenta Romana.On, obawiam się, zatrcił kontakt z rzeczywistością.2011-06-26, 20:37Zgodnie z kodeksem znak powinien stać PRZED drogą z pierwszeństwem przejazdu
-
Gallu, Cemoi-zwracam honor, macie rację, istotnie znak powinien stać na wysokości czerwonego auta. Na załączonej fotce faktycznie dobrze widać, że znak jest dla... wyjeżdżających z tunelu... Pozdrawiam.
-
Tak czy siak niewiele to zmienia- skręcając w prawo, przy braku wyraźnego oznakowania mamy obowiązek ustąpić pierwszeństwa przejazdu pojazdom nadjeżdżającym z prawej strony. Sytuacja byłaby identyczna, gdyby na latarni z nakazem skrętu w lewo wisiał znak "pierwszeństwo przejazdu". Znawcy ;).2011-06-26, 21:33POPRAWKA: Oczywiście miałem napisać "(... )- skręcając w lewo".
-
Absurdów, przepraszam za eufemizm, dowodów radosnej twórczości, beztroskiego wydawania publicznych pieniędzy, NIEZNAJOMOŚCI STOSOWNYCH NORM PRAWNYCH, po prostu głupoty podległych Prezydentowi urzędników jest dużo więcej, a koszt nonsensów wymierny i idący w dziesiątki tysięcy złotych.Od 2002 obowiązuje przepis prawny określający wszystkie warunki i normy którym podlegają znaki drogowe oraz sposób ich umieszczania. (ROZPORZĄDZENIE MINISTRÓW INFRASTRUKTURY ORAZ SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych.(Dz. U. z dnia 12 października 2002 roku) ze zmianami z 15.06.2011 (ROZPORZĄDZENIE MINISTRÓW INFRASTRUKTURY1) ORAZ SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI2) z dnia 9 czerwca 2011 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz. U. z dnia 15 czerwca 2011 r.)Wyklucza on jakąkolwiek dowolność kształtu, wielkości, wysokości zawieszenia oraz sposobu posadowienia. Prezydent miasta zdaje się dowodzić, że w "jego" mieście rozporządzenie to nie obowiązuje, ze On, podobnie jak Jego endeccy, przedpisowi protoplaści, odpowiadać będzie tylko "przed Bogiem i historią".I tu mam nadzieję się myli, albo wcześniej jakiś mały prokurator zacznie prześwietlać Urząd, albo później jakiś szary wyborca swoją karteczką strzepnie pana Prezydent z piedestału.Na obrazkach poniżej jeden z przykładów drogich absurdów.Nie wiadomo dla kogo znak informujący o przejściu dla pieszych, oraz dwa zakazy parkowania, pierwszy z prawnego punktu widzenia nie będący znakiem (za niski zg. z rozp. min 2,20m) drugi irracjonalnie wysoki wysoki.I dużo, dużo więcej drogowych, drogich absurdów.2011-06-26, 21:43Każdy niepotrzebny znak to wyrzucone w błoto pieniądze. Ile naszych pieniędzy pan Roman wyrzucił w błoto?Qui bono ?CBA BADAJ !!!
-
Znak informujacy o przejsciu dla pieszych jest obowiazkowy, ten powyzej wystarczy obrocic o 90 stopni w lewo. Znak B-36 (Zakaz zatrzymywania się i postoju) przedstawiony w powyższej formie ma na celu wyznaczenie ograniczonej obustronnie przez znak strefy zakazu zatrzymywania się i postoju. Inaczej owe ograniczenie kolidowałoby z istniejącym nieco dalej parkingiem "ukośnym". Znawco.
-
Motocyklisto przeczytaj sobie jeszcze raz, p o w o l i.Przeczytaj sobie rozporządzenie, a dowiesz się, że znak musi spełniać formalne wymogi prawne. W tym wypadku chodzi o wysokość zawieszenia znaku.Prawo wyklucza jakakolwiek dowolność.Dokładnie analogicznie, jakby zatrzymała cie policja za przekroczenie dopuszczalnej predkości, a jako dowód przedstawiła ci wynik pomiaru z radaru, któremu termin homologacji (atestu) minął dzień wcześniej.Taki mandat, zgodnie z twoją fantazją mógłbyś w sraczu se spuścić.Twarde prawo, ale prawo.Znawcą cię nie nazwę, boś mało rozgarnięty i nie rozumiesz co czytasz.2011-06-26, 22:23Ze wszystkim trzeba coś zrobić, jeden przekręcić o 90 stopni, drugi zawiesić trochę wyżej, inny trochę niżej, następny przestawić o 15 metrów w prawo czy w lewo.A nie prościej byłoby odpowiedzialnego, a nieudolnego urzednika wyrzucić na pysk i na jego miejsca zatrudnić młodego, ambitnego i bez pracy inżyniera od organizacji ruchu, w dodatku umiejącego czytać stosowne rozporządzenia ?Za wszystkie te kretyństwa swoich urzędników polityczną i służbową, nolens volens, odpowiedzialność ponosi szef Urzędu, Prezydent.I tylko jako rekompensatę brzemienia odpowiedzialności posiada tak wysokie uposażenie. Nie musi się na niczym znać. Musi umieć zarządzać i kontrolować podległych sobie "fachowców".Ponieważ nie umie, jeżeli dotrwa, przy następnych wyborach proponowałbym glosować na jakiegoś ŁADNEGO kandydata.Wówczas nikt nie będzie, ewentualnie, miał pretensji, że jest głupi.
-
A skąd wiesz że przykładowy znak informujący o przejściu dla pieszych od początku był tak przekrzywiony? Ile to razy widziało się powykręcane znaki w innych miejscach miasta, ba, Polski, a nawet Europy. Wandale są wszędzie. Zastanów się więc kilka razy, nim kogoś osądzisz nie mając odpowiednich dowodów ;) Do powyższego przykładu wystarczy przytoczyć niedawny przypadek dwóch amerykańskich żołnierzy, którzy spowodowali wypadek ze względu na odwrócony przez wandali znak STOP (tak czy siak, nawet gydby owego znaku nie było- powinni ustąpić pierwszeństwa pojazdowi z prawej, lecz tego nie uczynili. Zatrzymać ich też powinno oznakowanie POZIOME, czyli linia ciągła). Co do wysokości umieszczonego znaku- jest to błąd, ale czy strasznie szkodliwy? Trzeba miec cos takiego jak umiar i wyrozumiałość. Przekroczysz prędkość o 100km/h, Policja dokona pomiaru miernikiem bez homologacji- będziesz się kłócił, mimo, że sam wiesz, iż przekroczyłeś znacznie prędkość? Jeśli tak- podaj sobie rękę z osobami, które opisujesz powyższymi epitetami.2011-06-26, 22:33Rozumiem ze jeśli policjant idąc chodnikiem zauważy nierozgarniętego człowieka, kierującego samochodem z prędkością 100km/h w terenie zabudowanym, nie może rozpocząć działań zmierzających do ukarania tegoż osobnika, gdyż nie ma przy sobie ręcznego miernika prędkości? Zabawne, znawco. Jakbys dalej tego nie zauwazal- okreslanie Cie znawcą jest czystą ironią ;).2011-06-26, 22:35Swoją drogą- widzisz przekrzywiony znak- zgłoś ten fakt do odpowiednich służb, a nie biadolisz na forum.
-
@motocyklista - po której klasie zakończyłeś edukację?2011-06-26, 23:15Cyt. - jest to błąd, ale czy strasznie szkodliwy? Trzeba miec cos takiego jak umiar i wyrozumiałość. A jak np. z alkoholem, co jest w granicach wyrozumiałości, o ile można sobie przekroczyć prawnie dopuszczalną ilośc, a co jest już po za granicą tolerancji? Może zależy to od humoru kontrolującego? Prędkośc też można przekroczyć maks. O 10 km na godzinę i ani grama więcej. A co będzie jak gliniarz, wynikiem z nieatestowanego radaru, zarzuci ci przekroczenie prędkości, a ty będziesz przekonany, że według twojego tachometru jechałeś grubo poniżej maksymalnie dopuszczalnej prędkości? Prawo dobre, to takie które jest jednoznaczne, niedopuszczające jakiejkolwiek dowolności w interpretacji. Starożytni rzymianie mawiali Dura lex, sed lex.
-
Alkohol jest złym przykładem- jazda pod wpłwem ma o wiele bardziej negatywne skutki niż nieco niższy znak, do tego "zakaz zatrzymywania się". Tak samo z opisaną przez Ciebie sprawą z radarem- są to dwie inne sytuacje, mówię o przypadku, gdy znacznie przekraczasz prędkość w terenie zabudowanym, natrafiasz na policjanta bez "atestu" i zaczniesz udawać idiotę, że jechałeś dopuszczalne 50 w rzeczywistości jadąc np 100. Naucz się czytać ze zrozumieniem, oraz układać odpowiednie przykłady do danych sytuacji ;)
Wracając. W przypadku tego znaku nie jest to jakieś straszliwe niedopatrzenie. Mimo wszystko znak jest czytelny, nie jest przysłonięty przez zieleń czy inne obiekty, sam znak nie ma tak wielkiego znaczenia jak np "zakaz wjazdu", więc nie trzeba odrazu robić z siebie Captaina Obviousa wykrzykując "A roMaN robi nam źle! <<: <: <: < Na pal z nim! To On ustaffiał źle znaki! ", wystarczy zgłosić sprawę odpowiednim służbom, a nie płakać na forum. Gdyby, jak Cemoi07 sugeruje, prezydent miał być obecny przy stawianiu każdego znaku i sprawować nad nim kontrole, to... niebyłby prezydentem, a "Znakowym". Skończcie więc płacz i weźcie się za wyszukiwanie prawdziwych absurdów drogowych, jak np. ten obok pętli na Łasickiej, gdzie przez nieodpowiednie oznakowanie (brak pierwszeństwa przejazdu) realnie mogło dojść do kolizji.2011-06-27, 10:00Cytat: "@motocyklista - po której klasie zakończyłeś edukację? ". To pytanie mogę zadać Tobie ;) Niepoprawna interpunkcja, "po za" piszemy łącznie, z wielkiej litery nie rozpoczynamy zdań rodzielonych przecinkiem etc. -
Przebadać na oddziale zamknietym, a Radę ambulatoryjnie, u geriatry.