Polewają z mima Nowaka w TVN

  • Grażyno - cieszy mnie, że po tak długim czasie uchyliłas choć rąbek tajemnicy dotyczącej także artykułu dot. pani Lijewskiej. Myślę,że dozowanie jest odpowiednie, aczkolwiek powinno być szybsze. Tak czy owak niekoniecznie zgadzam się z ową "sceną", którą jest Bolesławiec. Bardziej skłonny byłbym do okraszenia tej kandydatury mianem pajacowania.Tymczasem Słońce Peru pisze o szympansach. Muszę powiedzieć, jako specjalista od bajek, iż ten typ literatury zwiera w sobie wiele fikcji. Tymczasem odwiedzając Bolesławiec raz na kilka miesięcy rzeczywistością dla mnie jest to, co widzę. Niestety tego nie przeskoczysz, miarodajna praca i rzeczowość jest porażająco wyżej, niż robienie głupiej mimy, do złej gry.

  • Słońce peru(ki) mogłoby uchylić za to rąbek tajemnicy, dlaczego tylko miesiąc przepracowało u wielkiego wizjonera, fantastycznego menadżera, najlepszego kandydata na prezydenta? Już kiedyś pisało na forum i jakoś tak - jeśli dobrze pamiętam - niespecjalnie pochlebnie o tej pracy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A co to? Już ekipa II nie lubi paryskiej i właściciela, aż tak zadziałało wyjście z PO?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Słońce Peru, mistrz bajeru.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mi sie podoba :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Problem w tym Słońce, że basenu prywatnie nikt nie zbuduje, bo zysk słaby. Za mało ludzi. Ale właśnie po to jest samorząd żeby zaspakająć potrzeby zbiorowe nawet te nierentowne. Bolesławiec zasługuje na basen i tylko miasto mogło je wybudowac. Przypomnę, że basen z założenia miał kosztować 30 mln, po przetargu wyszło 19 mln a po dofinansowaniu z RPO - 13 mln. Pytanie, kto za taką kwotę wybudowałby taki basen?

  • Nurek -- słuszna uwaga. Prywatnie nikt nie zbuduje bo zysk słaby. W takim razie może czas na inne inwestycje których ze względu na słaby zysk nie wybudują prywatni inwestorzy. Może kryte lodowisko, potem hala widowiskowo sportowa, potem nowoczesny stadion na 30 tysięcy miejsc, potem *. Potem trzeba będzie szukać chętnych aby to zabrali nawet darmo od miasta bo utrzymanie przerasta jego możliwości. Szanowny Nurku -- każda inwestycja / budynek /wybudowana przez państwo musi być przez państwo utrzymywana. Ponieważ sam Pan stwierdził że jest nieopłacalna oznacza to pewny dodatkowy podatek na wszystkich mieszkańców. Podatek dożywotni. Takie myślenie powoli cofa nas powtórnie w erę socjalizmu. Jeśli urzędy mają tak duże pieniądze na tak duże nieopłacalne inwestycje oznacza to że PODATKI są znacznie za wysokie. Przeciętny obywatel cieszy się z takich niby dobrodziejstw. Jednak nie zauważa on jakie te dobrodziejstwa przynoszą skutki. Brak miejsc pracy. Bardzo niskie płace. Potem łatwo zwalić na prywaciarzy że mało płacą - słowo opłacalność w języku Pana i innych straciło na znaczeniu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Najlepiej Przemysławie nic nie budowac a napewno pies z kulawą nogą do B-ca nie zajrzy. Widzę, że marzą Ci się takie bolesławieckie Wilkowyje. Oświata, kultura, sport tez się nie opłacają Przemysławie. Po to płacimy podatki, aby z nich się rozwijało miasto. Ja nie chcę jeździć na basen, do galerii do kina 3D poza miasto. Po to płacę podatki i życzę sobie, aby z nich budować takie rzeczy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Krzyśku: po pierwsze nie rozumiem za bardzo co jest zabawnego/przewrotnego w pisaniu Słońce Peru(ki). Że niby jak dopiszesz dwie literki to znaczy, że nie mam racji i program Romana staje się sensowny? Po drugie jeszcze bardziej nie rozumiem co ma wspólnego z moją recenzją programu Romana ma to, że 3 lata temu pracowałem w PP. Po trzecie, ściemniasz, ale do tego akurat przywykłem :) Post do którego pijesz był odpowiedzią na "zarzuty" jakiegoś anona, jakobym był od BN zależny i w ogóle że jest moim guru. Odpisałem mu: "jedyny czas kiedy byłem w jakikolwiek sposób zależny od Bogdana to wtedy kiedy pracowałem przez miesiąc na wakacjach w Paryskiej. Zorientuj się z jakich m.in. powodów pracowałem tylko miesiąc, niezbyt to pasuje do Twojej teorii. " To jedyny przypadek kiedy napisałem cokolwiek o swojej pracy w PP - gdzie tu widzisz coś "niespecjalnie pochlebnego"? Po czwarte - ani Ty, ani Grażyna nie jesteście dla mnie partnerami do dyskusji ponieważ stale piszecie nie o meritum, tylko o mniej lub bardziej wymyślonych przymiotach dysputanta. Tu kwiecistym przykładem jest sytuacja, kiedy to na zacytowane z pewnego portalu dane dotyczące nakładu i kosztów bolesławieckich gazetek Grażyna odpisała "czy cytujesz ten sam portal, który tak obelżywie wypowiadał się o Nowaku? ". Przy okazji: chodzą plotki, że prokurator miał inne niż Wy zdanie nt. rzekomej niegospodarności burmistrza - czy zamierzacie puścić jakieś sprostowanko? Po piąte dotyczy poczwartego. Jakiś internauta napisał kiedyś "dziwię się Słońcu Peru że wciąż toleruje osobiste wycieczki w wykonaniu redakcyjnego duetu". Nie reaguję na Wasze obelgi i kłamstwa na mój temat ponieważ nie mam ochoty zniżać się do Waszego poziomu - lubię dyskutować na temat, nie lubię na temat interlokutora. Jednak ponieważ straszysz mnie sądem przygotowałem sobie fajny indeks: wszystkie swoje posty sprawdziłem pod kątem prawdziwości zawartych w nich danych i tez (w szczególności te o nakładach itd. ), WSZYSTKIE Wasze natomiast pod kątem zawartych w nich obelg, kłamstw i pomówień na mój temat - zebrało się tego po kilkadziesiąt Twoich i Grażyny :) Aha - niech nie przyjdzie Ci do głowy kasowanie czy zmienianie starych postów - poprosiłem Google o zrobienie podpisanej kopii całego Waszego serwisu do celów procesowych. Nurek - od inwestowania i budowania są prywatni inwestorzy, a nie biurokraci. Jeśli basen w Bolesławcu się nie opłaca, to nie powinno go być i koniec. Zastanów się dlaczego w takich USA basenów, stadionów i kin nie brakuje pomimo że rząd ich nie buduje. Pozdrawiam, r.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A ja przed chwilą odpowiedziałem na post Krzyśka (ten w którym niezgodnie z prawdą sugeruje, że pisałem coś "niespecjalnie pochlebnego" na temat pracy w Paryskiej) i też nie poszedł...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dziwi mnie taka sytuacja. Jeśli chcą być rzetelni powinni publikować wszystkie posty. Lubią tylko atakować...

  • Jeśli to czytacie to znaczy, że mój nie przepadł ;-)))).

  • Nurku - odpowiedź zależy od przychylności red nacz.

  • Nurek -- Ma Pan rację. Po to Pan płaci podatki aby coś z nich mieć. Do tego momentu się zgadzamy. Jednak jeśli ilość podatków w danym mieście nie wystarcza na takie budowle to co Pan by zaproponował? Czy to samo co Pan Piotr Roman? Zadłużenie mieszkańców. Pragnę Panu wytłumaczyć to zjawisko. Władze miasta zaciągną długi. Ale długi trzeba spłacać. Jedynymi mieszkańcami od których można ściągnąć długi są przedsiębiorców. Pozostałym mieszkańcom można tylko nieznacznie /tak aby nie zauważyli / podnieść czynsze i podatki. To przecież największa grupa wyborców karmiona kiełbasą wyborczą. Ci ludzie nie zdają sobie sprawy kto płaci za te wszystkie cuda. W efekcie płacą sami. Poprzez to że nie mogą znaleźć pracy w rodzinnej miejscowości lub dostają pracę za jałmużną pensję. Dlaczego? Dlatego że potencjalni pracodawcy muszą spłacać długi zaciągnięte przez " wizjonerów" Ma Pan prawo sobie życzyć -- to tak samo jak u Pana w domu. Może Pan sobie życzyć Ferrari. Jednak sąsiad za nie nie zapłaci. We wspólnej kasie której strażnikiem powinna być Rada Miasta oraz Pan prezydent Piotr Roman kasa powinna się zgadzać. Tak jak u Pana W domu. Nie ma kasy Pan nie je. Zadłużać się Pan może i te zadłużanie zweryfikuje bank. Jeśli Pan nie ma jak spłacić to kasy nie ma. A tu w mieście zadłuża sie budżet bez żadnej weryfikacji. A konto koniunktury, a konto bezrobocia, a konto emigracji. Jedyne co cały czas płynie to rewaloryzacja urzędniczych zarobków i opłaty dla przedsiębiorców.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przemysław, każde rozwijające miasto musi brać kredyt. Pieniądze z unii skończą się w 2013. Dziś rzadko kto może wybudowac dom bez kredytu, który się spałaca, ale już się mieszka. I pozwól, że to mieszkańcy zdecydują w wyborach czego chcą. Gdybym widział, że nasze miasto się nie rozwija (wyremontowane szkoły, basen, galerie, kino) to już dawno bym się stąd z żoną wyprowadził. A co... miasto bez kredytów, ale nic w nim nie ma. Gratuluję wizji.