Pani Gabrielo -- nie ma potrzeby aż tak się emocjonować. Mamusia Pana Adama to efekt moich z nim dawnych polemik o gospodarce. Pan Adam. M sam nigdy nie odnosi się do poruszanych w postach tematów a pozwala sobie na ocenianie autorów postów. To taki osobliwy sposób bycia Pana Adama. M któremu mamusia itd. Tematem wiodącym tej dyskusji jest gospodarka. Jeśli ma Pani coś d powiedzenia w tej materii to miło będzie poczytać. Szczególnie na temat gospodarki wolnorynkowej.
Zjazd Ruchu Poparcia
-
-
Do mańka. Nic dziwnego że twoje dzieci pracują w irlandi, jak bym miał tak głupiego starego tez bym wyjechał.
-
Ok Przemysławie, pytanie: Na przykład bezrobocie. Jest to dowód potwierdzający istnienie godpodarki wolnorynkowej w Polsce czy nie? :).2011-01-31, 17:41Trudne pytanie Przemysławie? Więc inne: Czy rynek sam siebie ogranicza? Czy pozwala mu na to konkurencja, która reguluje ceny? Czy władza państwowa ogranicza swoją ingerencję w funkcjonowanie rynku i chroni własność prywatną?
-
Pani Gabrielu - proszę o sprecyzowanie pytania 2 i 3. Z całą pewnością udzielę wyczerpującej odpowiedzi. Bezrobocie nie jest przypisane tylko gospodarce wolnorynkowej. Moim zdaniem w Polsce wynika ono głównie ze słabej kondycji płatników. / małych przedsiębiorców /. Pracy jest dużo. Nie ma kto za nią płacić. Koszt stworzenia stanowiska pracy bardzo często przewyższa hipotetyczne dochody z tego stanowiska. Faktyczne opodatkowanie głównie podatkami pośrednimi sięga około 80% zarobku pracownika. To zniechęca do solidnej pracy i nie przywiązuje pracownika najemnego do pracodawcy.
-
Nie ma co się oszukiwać. Każdy przedsiębiorca, czy to z małej czy dużej firmy będzie płacił jałmużnę. Zdarzają się wypadki, owszem ale to jest znikomy procent, że pracownicy dostają więcej i są doceniani. Pominę tu stanowiska kabli, wazeliniarstwa i kółeczek wzajemnych adoracji. Szkoda, że nie jest to uwarunkowane zleceniem czy sprzedażą i ktoś tego nie kontroluje. Niezależnie czy pracownik będzie orał jak bedduin, czy będzie leżał dostanie najniższą krajową. Tak się przyjęło i tak niestety będzie dopóki nikt tego nie będzie kontrolował. W pierwszej kolejności sprawdziłabym przychody a dopiero wzięła się za politykę. Chyba jasno się wyraziłam. Jeżeli nie rozumiesz pytania 2 i 3 to odsyłam do taty google. PS Najlepiej zaczynać od własnych rąk a dopiero patrzeć na cudze :)
Pozdrawiam :). -
Może wystarczy Przemysławie aby koszty pokryły przychody ?
-
Tak Hegemonie wystarczy. Nawet zbliżenie się do tej granicy czyni fakt zatrudnienia zbyt ryzykownym. Pani Gabrielo. Poprosiłem o sprecyzowanie pytania /zawężenie / a nie tłumaczenie /. Co do moralności wielu pracodawców to inny problem. Jednak tu konkurencja również w wielu wypadkach zadziała na korzyść pracownika. Dla wygody pracodawcy lepiej jest mieć pracownika samodzielnego i wykwalifikowanego a takiemu trzeba zapłacić więcej. Znam też przykłady niewłaściwego wywiązywania się z obowiązków przez pracobiorców. Przykładem że w prywatnych firmach można zarabiać więcej są kraje rozwinięte. Co dotyczy systemu kontroli w Polsce to jest ona zdecydowanie nadmiernie rozbudowana. Dla zapewnienia pracobiorcy wyższej pensji wystarczy wyższy pułap płacy minimalnej oraz wprowadzenie kwoty wolnej / jako gwaranta przeżycia / oraz uproszczenie systemu podatkowego. Proszę jednak pamiętać że aby mieć jakąkolwiek pracę musi być najpierw płatnik. / choć by był o nawet ten minimum. / Z grubsza odpowiedź na pyt 2 i 3 - Polska ma niesprecyzowany ustrój. Nie jest to z całą pewnością wolnorynkowy kapitalizm. Zbyt wiele w tym zezwoleń, nakazów, zakazów, akcyz oraz ukrytych opłat. To nie podatki dochodowe są zmorą potencjalnych pracodawców a właśnie te koszta pośrednie. To one po pierwsze windują podatki do 80% oraz są obligatoryjne. / występują bez względu czy jest czy nie osiągany dochód / Przykład -- hodowcy winorośli w praktyce nie mogą produkować wina. Gospodarstwa agroturystyczne nie mogą produkować wyrobów spożywczych na sprzedaż. Tak jak np w Austrii. System fiskalny przystosowany jest dla dużych miast nie biorąc pod uwagę faktu istnienia ubogiej prowincji. / sic taxi /.2011-01-31, 20:55Ja nie wymyślam jakiejś nowej filozofii gospodarki. Wystarczy po prostu zastosować metody sprawdzone u tych do których Polacy jadą na roboty.
-
"Gospodarstwa agroturystyczne nie mogą produkować wyrobów spożywczych na sprzedaż"bzduraznowu mnie Pan rozbawił ;) pozdrawiam :)2011-01-31, 22:42pscoś Pan pisze, tylko nie zawsze wie Pan co ;)2011-01-31, 22:55ps2jeśli chodzi o o produkcję win to nie ma żadnych przepisów zabraniających ich produkcji. Problem pojawia się dopiero gdy te wina chce się sprzedać. Komisja Palikota miał się tym zająć (może Pan pamięta) ale się tym nie zajęła. Może Janusz nie chciał sobie konkurencji robić.
-
Teoretycznie Inwigilacjo masz rację. Jednak gdy przychodzi tę teorię wprowadzić w życie okazuje się ze koszt wytworzenia czegokolwiek zostaje podwojony lub więcej "słusznymi przepisami". O czymś takim że nie można bez problemu produkować własnego alkoholu lub biopaliw bez kosmicznych opłat nie wspomnę. Jest podobnie jak z wyżej wymienionym winem. Wszystko wolno ale po spełnieniu radzieckich warunków do otrzymania paszportu. /W ZSRR aby otrzymać paszport /tylko do krajów RWPG/ trzeba był spełnić dwa warunki. Mieć ukończone 80 lat i do tego pozwolenie od rodziców i akceptacja dziadków. /. Tak się składa że ma sporą wiedzę na temat gastronomii i miałem możliwość porównać jak to działa winnych krajach. Różnica jest taka że gdzieś tam na jednej ulicy jest kilkadziesiąt knajp i wszystkie żyją. Klientów nie ma nadmiar. Tu w Polsce / w bolesławcu też / Każdy lokal musi przede wszystkim zabezpieczyć potrzeby kasy miasta. O swoim interesie może myśleć jeśli uda mu się przetrwać. Z niecierpliwością czekam na uruchomienie restauracji MCC. / W warunkach najmu same nakazy i zakazy. /. Te ekstremalne warunki postawione były tylko po to aby nie było chętnych na dzierżawę. Wtedy pozostanie pole do popisu dla urzędniczej twórczości gospodarczej. Tanie obiadki /dla swoich/ integracyjne spotkania z innymi urzędami. Lub prowadzenie gastronomii na jawnych stratach. Józef Podkładek " Jeśli nie spróbujemy, to nie będziemy wiedzieli jak to ma wyglądać. Jeśli podejmiemy taką uchwałę to... ". Wszystko jest kolorowe do czasu aż nie trzeba za to płacić. Firma prywatna styka się z tym problemem zanim podejmie decyzję o starcie. http://www.istotneinformacje.pl/boleslawiecorg,a5237.php Przy okazji przypominam słowa naszego wodza który wygrał wybory z hasłem "Po pierwsze mieszkańcy ". W Bolesławcu jest bardzo dużo restauracji, a będzie jeszcze jedna. To wstrząs dla prywatnych przedsiębiorców, rodzi się konkurencja. W prawdziwym kapitalizmie taki szef miasta powinien natychmiast zostać usunięty lub zamknięty w odosobnieniu. Ten sam szef rozdał swoim kolegom 100 tysięcy w prezencie. Tymczasem rodzice pewnego chorego dziecka organizują akcję zbierania nakrętek od butelek aby zapewnić leki dla swego potomka. Te 100 tysięcy wystarczyło by na potrzebne lekarstwa w okresie 17 lat. / nie przesyłam linku bo jest na niewłaściwym por. Alu.
-
Przemysław,niepotrzebnie dodajesz szczyptę własnych emocji do swoich wypowiedzi na forum.P.S.Może i Piotr Roman jest Twoim wodzem oraz demokratycznej większości bolesławian, ale nie moim.Dlatego daruj sobie "naszego" : )Pozdrawiam
-
Demokratyczna większość wybrała nam lokalnego wodza. Więc nierozsądne było by z nim walczyć. Staram się więc współpracować pokazując jak nie należy się bawić własnością Demokratycznej większości. Tak Hegemonie - poprawię się.
-
Przemysławie, pisanie o mojej matce w niczym Ci nie pomoże tak samo jak powtarzanie półprawd, które nawet odgrywane do znudzenia, nadal będą pustymi frazesami. Tymczasem - komisja Palikota nie zrobiła nic, ponieważ to leń śmierdzący i bumelant, który tak jak inny Twój idol, nie kala się pracą biurową, zamiast tego chętnie sięga po wibratory oraz inne akcesoria, wszak Show must go on! Dlatego też czytając, jak podniecasz się basenem, czy też Piotrem Romanem, wzbiera we mnie opinia, iż chyba masz kompleks wyższości połączony z niespełnieniem. To bardzo typowe.Starczy półprawda dotycząca restauracji. Że zacytuję:"To wstrząs dla prywatnych przedsiębiorców, rodzi się konkurencja."Straszne! Ja bym do tego dodał jeszcze konkurencję w cenach, wyjdzie zdrowo kieszeni przeciętnego gościa.Kolejna półprawda to rodzinne miasto. Otóż swoje podatki płacę w Bolesławcu a jako,że zarabiam dużo, to wydatnie wspieram fiskus. Ach, zapomniałem, przeczę Twoim teoriom,że nie da się dużo zarabiać. A można. Dlatego też, słysząc te fantasmagorie powtarzane przez Ciebie codziennie, nawet nie mam zamiaru ich prostować. Co więcej, powiem Ci, że w mojej branży nawet stykałem się z ludźmi, którzy pracowali przy budowie basenu, cieszyli się z roboty, ich żony z pieniędzy.
-
Adamie,półprawda nie jest frazesem.Nawet odgrzewanym.Zarabiasz dużo, ale chyba nie w Bolesławcu ?P.S.Jeżeli już, to "włodarza" Przemysławie : )
-
Hegemonie a ile to jest dużo dla Ciebie? :-) Przemysławie -> dla Ciebie nuta
Adamie, nie ma czym sie przejmować, kiedy %? ;-).
-
Szanowna Gabrielo, w lutym jeszcze będę w Bolesławcu.